Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
ZDJĘCIA KIBICÓW

Motor grał z Cracovią do końca. "Pokazaliśmy, że ta drużyna ma olbrzymie serce"

Przed meczem Motor - Cracovia kibice gospodarze wywiesili transparent o treści "Motorze dzięki za walkę". Po końcowym gwizdku mogli zrobić to samo, bo żółto-biało-niebiescy w samej końcówce wyciągnęli wynik z 1:3 na 3:3. Sprawdźcie nasze zdjęcia z trybun.

Na ostatnim domowym meczu w sezonie 25/26 pojawił się komplet publiczności - 15200 osób. To był trzeci z rzędu sold out klubu z Lublina.

W końcówce wydawało się, że to pożegnanie żółto-biało-niebieskich z kibicami zakończy się katastrofą. Cracovia w końcówce prowadziła już 3:1. Na szczęście gospodarze grali do końca. Przy wsparciu trybun jednak zdołali wyrównać. Punkt zdobyty w sobotę był arcyważny, bo zapewnił drużynie trenera Mateusza Stolarskiego utrzymanie. Szkoleniowiec przyznał na konferencji prasowej po spotkaniu, że kibice ponieśli drużynę i podziękował im za doping z soboty, ale i za cały sezon.

– Podziękowania dla kibiców. Nawet przy wyniku 3:1 ta atmosfera podniosła zespół i dała nadzieję, że mecz się nie skończył. Myślę, że zawodnicy to poczuli i poszli do przodu. Chce podziękować za cały sezon, momenty były różne. Było 2:5 z GKS Katowice, ale i 3:0 z Widzewem czy z właśnie szalony mecz i 3:3 z Cracovią. Chcieliśmy być zawsze najlepszą wersją siebie, nie zawodzić ich i grać z sercem dla klubu oraz miasta – mówił po meczu Mateusz Stolarski, trener Motoru.

– Widząc co się dzieje na mieście, na trybunach czuje się taką odpowiedzialność, co daje się tym ludziom i co oni dają nam. Jak byłem dzieckiem, to chciałem grać dla pełnego stadionu, który jest z tobą w dobrych momentach i w tych, kiedy potrzebujesz wsparcia. To się spełnia, bo mało kto wychodził przy wyniku 1:3. To też nie jest normą, wielu w takiej sytuacji opuszcza stadion, a ja tego nie widziałem. To takie małe rzeczy, które się bardzo ceni. Jako trener to widzę. Pożegnanie z kibicami nie zakończyło się zwycięstwem, ale pokazaliśmy, że ta drużyna ma olbrzymie serce. Jak w piosence – zawsze walcz do końca, a my to zrobiliśmy. Szkoda, że nie było trzech punktów, ale mam nadzieję, że pod kątem walki ich nie zawiedliśmy. Dziękuję bardzo – dodał szkoleniowiec.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama