Początki Dadashova w Motorze nie były zbyt udane i to delikatnie mówiąc. Napastnik z Azerbejdżanu wystąpił jesienią w 11 meczach ligowych i jednym pucharowym. Trzy razy wychodził w podstawowym składzie, ale niczym specjalnym się nie wyróżnił. Nie zdobył gola, nie znajdował się nawet w dogodnych sytuacjach, aby wpisać się na listę strzelców. Spadek jakości po tym, jak z murawy schodził Karol Czubak był bardzo widoczny.
Wydawało się, że w zimie 26-latek zmieni klub. Po tym, jak trafił na listę transferową na poważnie zabrał się jednak do pracy, co docenił trener Mateusz Stolarski.
– Renat został wystawiony na listę, bo po jesieni zasłużył, żeby tam być. Teraz zasługuje na to, żeby go z tej listy ściągnąć – przyznał po meczu z Pogonią Szczecin szkoleniowiec Motoru.
Popularny „Dada” pokazał się w niedzielnym spotkaniu z bardzo dobrej strony. Wreszcie był aktywny, uczestniczył w grze, no i miał swoją okazję na pierwszego gola w żółto-biało-niebieskich barwach. Po dośrodkowaniu Michała Króla dobrze uderzył głową, ale bramkarz „Portowców” uratował swój zespół od straty bramki.
– Prawda jest taka, wszystko jest w nogach i głowach zawodników. Moja postawa co do Renata się nie zmieniła jako osoby. Od początku, od pierwszego treningu. Już z Jagą dał dobrą zmianę, ale od pierwszego treningu podczas zimowych przygotowań „Dada” dostosował się do sytuacji, w której się znajduje. Zapytał tylko czy już go skreśliłem, czy ma jeszcze szansę. Powiedziałem, że dopóki jest w klubie, to ma szansę. Jego transfer to była także moja decyzja. Oczekiwałem po nim, że będzie taki jak teraz. Jeden mecz ligowy, to wiadomo, że mało. Ten cały cykl treningowy, te cztery tygodnie, to naprawdę jego dobra dyspozycja – wyjaśnia szkoleniowiec ekipy z Lublina.
I przyznaje, że na dobrej dyspozycji atakującego z Azerbejdżanu skorzysta nie tylko cała drużyna, ale przede wszystkim Karol Czubak.
– Nie ma nic lepszego dla Czubiego, jak napastnik, który będzie go naciskał. Czubi z kolejną bramką, ale to dzięki Renatowi. Z Czubim rozmawialiśmy, że jeżeli chce zaistnieć w piłce europejskiej, to musi zaistnieć tam jako kompleksowy napastnik, a nie tylko taki, który strzela. To naciskanie Renata powoduje, że Karol staje się napastnikiem kompletnym i to naprawdę wygląda coraz lepiej – zapewnia trener Stolarski.

















Komentarze