Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Zbigniew Jakubas (Motor Lublin): Idziemy krok po kroku, jak Jagiellonia

We wtorek na kanale YouTube Tomasza Ćwiąkały ukazał się wywiad ze Zbigniewem Jakubasem, prezesem i większościowym udziałowcem Motoru Lublin. Jak zwykle nie zabrakło ciekawych wątków.
Zbigniew Jakubas (Motor Lublin): Idziemy krok po kroku, jak Jagiellonia
Zbigniew Jakubas, prezes i większościowy udziałowiec Motoru

Autor: Archiwum

Prezes ekipy z Lublina podczas rozmowy z Tomaszem Ćwiąkałą wyjaśnił, jaką filozofią kieruje się przy prowadzeniu klubu. Nie jest to filozofia Widzewa Łódź, który wydaje miliony na transfery.

Jakubas zdradził, że Mindaugas Nikolicius, który był dyrektorem Widzewa, był również kandydatem na to stanowisko w Motorze. Obie strony ostatecznie nie doszły jednak do porozumienia.

– Od razu widziałem, że będę musiał dołożyć 10 milionów euro w sezonie na zbilansowanie budżetu. Niko zakładał, że będą transfery i że od razu przy budżecie 20 milionów euro zagramy w fazie europejskiej i tam będą pieniądze. Widzew mniej więcej realizował jego założenie. Ja się nie zgodziłem na taką filozofię, ja będę robił to po swojemu, jak robi to mniej więcej Jagiellonia, krok po kroku – mówi prezes Jakubas.

Wyjaśnił też, jak będą wyglądały kolejne lata w klubie z Lublina.

– Jeszcze mi potrzeba ten rok i następny na ustabilizowanie wszystkich struktur, żebym wiedział, że dział sportowy jest taki, jaki chcę mieć. Sztab trenerski dobrze sobie radzi, ale będzie już trzeci dyrektor sportowy. Szukam cały czas optymalnego rozwiązania dla Motoru. Ten klub ma szansę być w pierwszej siódemce, jeżeli będziemy mieli dużo szczęścia, bardzo dobry sztab trenerski, który na razie świetnie sobie radzi i chwała im za to – przyznał Jakubas.

Przekonuje również, że Motorowi ciężko jest rywalizować z klubami, które dysponują znacznie większymi stadionami i na których mecze przychodzi więcej kibiców.

– Widzę w tej chwili, jak ciężko zmierzyć się z klubami, które mają gigantyczne zaplecze kibicowskie. Górnik Zabrze na ostatnim meczu 24700 kibiców też zima i mórz, na Motor przyszło 8400. Też sporo, ale proszę zobaczyć – z dnia meczowego to trzykrotnie mniejsze wpływy. Mnie najbardziej wkurzają takie hasła „niech Jaukabs sięgnie głębiej do kieszeni”. Ja mogę to zrobić, ale taki zawodnik będzie kosztował, a jego utrzymanie będzie na głowie klubu i kibiców. Wtedy nie będzie biletów za 50 czy 55 zł. Jeżeli kibice myślą, że klub powinien być cały czas na głowie właściciela, to kiedy ten właściciel mówi koniec, to klubu nie ma. Proszę zobaczyć, co było z Wisłą Kraków, kiedy odejść musiał Bogusław Cupiał, co było po odejściu Wojciechowskiego. Ja to mówię jasno i wyraźnie od początku – klub musi się samofinansować, jeżeli chodzi o dzień meczowy, inne przychody oraz wydatki na bieżąco. Ja włożyłem kilkadziesiąt, chyba 72 miliony w klub i akademię. W zeszłym roku 2,5 mln na autokar, wyłożyłem pieniądze na Ronaldo 350 tysięcy – wylicza prezes żółto-biało-niebieskich.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama