Do zdarzenia doszło 1 lipca 2025 r. Podczas odbioru odpadów 52-letni pracownik spółki spadł z jadącej śmieciarki, uderzył głową o jezdnię i z poważnymi obrażeniami trafił do szpitala w Lublinie, gdzie zmarł po dwóch dniach.
Podczas kontroli PIP inspektorzy stwierdzili szereg naruszeń zasad bezpieczeństwa i higieny pracy - w dokumentacji brakowało m.in. jednoznacznych zakazów przebywania pracowników na stopniach pojazdu w trakcie jazdy. Spółce nakazano natychmiastowe uzupełnienie procedur oraz instruktaży stanowiskowych.
Mandat i wyjaśnienia prezesa
Mandat wziął na siebie prezes Gontarz, choć jak podaje zainteresowany - dotyczył on braków w procedurach odziedziczonych po poprzednim kierownictwie, a nie formalnego niepowiadomienia PIP o wypadku. Gontarz zapewnił również, że wszystkie zalecenia pokontrolne zostały wdrożone.
Kim jest prezes?
Tomasz Gontarz, rocznik 1989, to prawnik z doświadczeniem menedżerskim, były wiceprezes PKP Intercity i doradca premiera ds. infrastruktury. W marcu 2024 r. objął stanowisko prezesa komunalnej spółki w Poniatowej z miesięcznym wynagrodzeniem około 15 000 zł brutto. Do jego zadań należy m.in. porządkowanie sytuacji wokół lokalnego składowiska odpadów, gdzie wcześniej ujawniono liczne naruszenia przepisów środowiskowych i sprawę prowadziła prokuratura.
Pozostał niesmak i pytania
Sprawa wywołała dyskusję w lokalnej społeczności: część samorządowców i mieszkańców domaga się szczegółowych wyjaśnień dotyczących przestrzegania przepisów BHP i gospodarowania majątkiem publicznym. Jednocześnie pojawiły się komentarze krytyczne wobec łączenia funkcji prezesa spółki z aktywnością polityczną radnego, co zdaniem niektórych - może kolidować z obowiązkami zawodowymi.














Komentarze