Scalet musiał pauzować także w niedzielnym spotkaniu z Lechią Gdańsk. Był jednak gościem przedmeczowego „studia” w Canal+ Sport. Pomocnik pytany o zdrowie przyznał, że będzie musiał jeszcze sporo poczekać na powrót do gry.
– Mam nadzieję, że tak realnie za trzy-cztery tygodnie będę mógł wrócić na boisko – przyznał popularny „Scali” na antenie Canal+ Sport.
Kontrakt niespełna 29-letniego piłkarza wygasa wraz z końcem sezonu. Czy prowadzone są jakieś rozmowy na temat przedłużenia umowy?
– Na ten moment skupiam się, żeby wracać do zdrowia, a jak będę zdrowy, to będę grał i zobaczymy, co się wydarzy. Na razie chcę jak najwyżej w tabeli skończyć sezon z Motorem – dodał Scalet.
Jakby trener Mateusz Stolarski miał mało problemów z wąską kadrą, to dodatkowo, w kolejnym spotkaniu z Piastem Gliwice nie zagra Filip Luberecki. Lewy obrońca Motoru otrzymał w niedzielę czwartą żółtą kartkę w tym sezonie, co oznacza przymusową pauzę. Jeszcze w grudniu „Luberka” zastąpiłby Krystian Palacz. Tak się jednak składa, że ten zawodnik przeniósł się już do pierwszoligowej Odry Opole.
Kto w tej sytuacji zagra po lewej stronie defensywy? Wydawało się, że pewniakiem jest Paskal Meyer. Trener Stolarski zapowiedział jednak, że pod uwagę bierze także inną opcję.
– Jest Paskal Meyer, ale i Bright Ede. Trenowaliśmy w takich wariantach, więc będziemy mieli zastępstwo – zapewnia szkoleniowiec żółto-biało-niebieskich.
Motor wyjazdowe spotkanie z Piastem rozegra w najbliższy piątek o godz. 18.














Komentarze