Nastroje wśród kibiców szybko się zmieniają. Po wygranej z Pogonią był optymizm, nawet mimo braku transferów i wąskiej kadry. Pozytywnych odczuć nie zmąciła porażka w Białymstoku 1:4, bo tam Motor długo dotrzymywał kroku faworytowi i kandydatowi do mistrzostwa. Niestety, niedzielna przegrana z Lechią Gdańsk 2:3 spowodowała, że wśród sympatyków klubu z Lublina humory mocno się pogorszyły.
O tym, w którą stronę pojedzie Motor możemy się przekonać już dzisiaj. W Gliwicach Karol Czubak i spółka zagrają spotkanie z gatunku o sześć punktów. Piast ma obecnie dwa „oczka” więcej. Łatwo policzyć, że zwycięstwo gospodarzy pozwoli im odskoczyć od strefy spadkowej, a gości „zakopać” w dolnych rejonach tabeli na dłużej.
Zespół Daniela Myśliwca za bardzo w zimie się nie zmienił. W składzie pojawili się: Elton Fikaj (Panathinaikos), Ivan Lima (Benfica), a po kontuzji do gry wrócił Andreas Katsantonis. Ten pierwszy nie zdążył jeszcze zadebiutować w nowych barwach, a drugi zaliczył pierwszy występ w ostatnim spotkaniu z Lechem (0:3).
A skoro o wyprawie do Poznania mowa, to Piast przegrał z „Kolejorzem” wysoko, ale wcale nie był gorszy o trzy bramki. Przyjezdni byli nawet częściej przy piłce, w sumie oddali 15 strzałów, ale zmarnowali kilka dogodnych okazji i musieli się pogodzić z wysoką porażką.
– Najgorsze w tym wszystkim jest to, że to najsłabszy wynik odkąd mam przyjemność i zaszczyt prowadzić drużynę, ale na pewno nie był to najsłabszy mecz. Stąd mam takie poczucie, że piłka bywa bardzo niesprawiedliwa. Graliśmy na terenie mistrza Polski, przegrywaliśmy 0:2, a wcale nie było widać, że zwątpiliśmy w to, że jesteśmy w stanie odwrócić losy spotkania. Te momenty, w których odbieraliśmy piłkę wysoko, momenty, w których atakowaliśmy i kreowaliśmy sytuacje w drugiej połowie, moi piłkarze zasługują na uznanie. Jeżeli będziemy z taką energią rozpoczynać mecze, to myślę, że będziemy cieszyć naszych kibiców jeszcze niejednym zwycięstwem – mówił po końcowym gwizdku Daniel Myśliwiec.
Trzeba dodać, że odkąd były szkoleniowiec Widzewa przejął Piasta, czyli od 23 października 2025 roku, jego piłkarze zdobyli najwięcej punktów w całej PKO BP Ekstraklasie – 19 (w 11 meczach). Kolejne lokaty w tej klasyfikacji zajmują: Raków i Lechia – po 17 „oczek”, ale rozegrały mniej spotkań. Motor w tym czasie uzbierał 13 punktów (w 10 występach) i jest siódmy.
Dzisiaj żółto-biało-niebiescy znowu będą osłabieni, bo zagrają dodatkowo bez zawieszonego za kartki Filipa Lubereckiego. Pytanie czy trener Stolarski nie zdecyduje się na więcej roszad w defensywie, bo ostatnio obrona na pewno nie była monolitem. Jak szkoleniowiec ocenia najbliższego przeciwnika?
– Odkąd Piasta prowadzi Daniel Myśliwiec, to zespół wykonuje bardzo dobrą robotę. Są bardzo skuteczni i punktują naprawdę dobrze. Trener nadal preferuje ofensywną, bardzo szybką grę, opartą na ataku pozycyjnym. Szczególnie ta jakość w przodzie, którą ma zespół z Gliwic, powoduje, że mogą wygrywać wiele pojedynków indywidualnych i tworzyć przez to przewagę. My musimy skupić się na sobie. Uważam, że przegraliśmy ze względu na swoją grę, a nie przez to, że przeciwnik był w bardzo mocnej dyspozycji. Liczymy na to, że zrewanżujemy się za poprzedni tydzień i zdobędziemy trzy punkty – mówi przed spotkaniem w Gliwicach opiekun Motoru.














Komentarze