Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Finansowy poniedziałek grozy. Spadek z długami i kryzys w miejskiej służbie zdrowia

Jednego dnia miasto stało się właścicielem zadłużonej prywatnej spółki, a kilka godzin później usłyszało, że miejski ZOZ traci płynność finansową. Prezydent zapowiada oszczędności i ujawnienie szczegółów na sesji Rady Miasta. W tle – milionowe zobowiązania i zagrożona inwestycja w nowy rentgen.
Prezydent miasta Chełm Jakub Banaszek
Prezydent Chełma zapowiedział, że pełna informacja ma zostać przedstawiona podczas najbliższej sesji Rady Miasta już w najbliższą środę

Źródło: Jakub Banaszek/fb

Poniedziałek miał być rutynowy. Stał się jednym z trudniejszych dni dla miejskich finansów. W krótkim wpisie w mediach społecznościowych prezydent Chełma Jakub Banaszek poinformował o dwóch poważnych problemach, które jednocześnie dotknęły samorząd.

Pierwszy dotyczy nieoczekiwanego przejęcia prywatnej, zadłużonej spółki.

Miasto stało się jej właścicielem z mocy prawa spadkowego, po tym jak wszyscy uprawnieni spadkobiercy zrzekli się majątku. W takich przypadkach ostatnim podmiotem dziedziczącym jest gmina – tzw. spadkobierca przymusowy.

Brzmi groźnie, ale przepisy przewidują zabezpieczenie:

Gmina przejmuje spadek z dobrodziejstwem inwentarza, co oznacza, że odpowiada za długi wyłącznie do wysokości wartości odziedziczonego majątku. Nie z pieniędzy podatników, lecz z aktywów przejętej spółki.

Trwa obecnie szacowanie pełnej skali zobowiązań. Mowa o „wielu milionach złotych”.

Kryzys w miejskim ZOZ-ie

Drugi problem dotyczy bezpośrednio mieszkańców.

Podczas spotkania w Urzędzie Miasta dyrektor Miejskiego Samodzielnego Publicznego ZOZ-u poinformował, że placówka utraciła płynność finansową. Powód? Zmniejszona wycena świadczeń zdrowotnych oraz brak pełnego finansowania podwyżek wynagrodzeń przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

ZOZ musi wypłacać podwyżki zgodnie z decyzjami ministerialnymi, ale nie otrzymał na nie odpowiednich środków. Do 2023 roku zobowiązania te były w całości zabezpieczone. W ubiegłym roku różnicę pokryto kredytem. Dziś ta możliwość się wyczerpuje.

Sytuacja nie dotyczy wyłącznie Chełma – podobne problemy zgłaszają placówki w całym kraju. Dla lokalnej społeczności to jednak konkretne ryzyko.

Rentgen pod znakiem zapytania

Jednym z pierwszych skutków może być wstrzymanie planowanego zakupu nowego aparatu rentgenowskiego.

Placówka miała zabezpieczony wkład własny w 2023 roku, dziś – w obliczu utraty płynności – może nie mieć zdolności do realizacji inwestycji.

To oznacza, że mieszkańcy mogą dłużej czekać na modernizację sprzętu diagnostycznego.

Finanse pod presją

Dwie odrębne sprawy – spadek po zadłużonej spółce i kryzys w miejskiej ochronie zdrowia – łączy jedno: presja na budżet miasta.

Choć odpowiedzialność za długi spadkowe jest ograniczona do wartości majątku, proces ich rozliczenia wymaga czasu, analiz i decyzji administracyjnych. Jednocześnie w ZOZ-ie potrzebne są szybkie działania: poszukiwanie dodatkowych środków i wdrażanie oszczędności.

Prezydent zapowiedział, że pełna informacja zostanie przedstawiona podczas najbliższej sesji Rady Miasta już w najbliższą środę.

Chełm nie mierzy się dziś z jednym problemem, lecz z podwójnym wyzwaniem finansowym.

A mieszkańcy czekają na odpowiedź, czy miasto zdoła jednocześnie uporządkować odziedziczone zobowiązania i zabezpieczyć funkcjonowanie swojej placówki medycznej.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama