Poniedziałek miał być rutynowy. Stał się jednym z trudniejszych dni dla miejskich finansów. W krótkim wpisie w mediach społecznościowych prezydent Chełma Jakub Banaszek poinformował o dwóch poważnych problemach, które jednocześnie dotknęły samorząd.
Pierwszy dotyczy nieoczekiwanego przejęcia prywatnej, zadłużonej spółki.
Miasto stało się jej właścicielem z mocy prawa spadkowego, po tym jak wszyscy uprawnieni spadkobiercy zrzekli się majątku. W takich przypadkach ostatnim podmiotem dziedziczącym jest gmina – tzw. spadkobierca przymusowy.
Brzmi groźnie, ale przepisy przewidują zabezpieczenie:
Gmina przejmuje spadek z dobrodziejstwem inwentarza, co oznacza, że odpowiada za długi wyłącznie do wysokości wartości odziedziczonego majątku. Nie z pieniędzy podatników, lecz z aktywów przejętej spółki.
Trwa obecnie szacowanie pełnej skali zobowiązań. Mowa o „wielu milionach złotych”.
Kryzys w miejskim ZOZ-ie
Drugi problem dotyczy bezpośrednio mieszkańców.
Podczas spotkania w Urzędzie Miasta dyrektor Miejskiego Samodzielnego Publicznego ZOZ-u poinformował, że placówka utraciła płynność finansową. Powód? Zmniejszona wycena świadczeń zdrowotnych oraz brak pełnego finansowania podwyżek wynagrodzeń przez Narodowy Fundusz Zdrowia.
ZOZ musi wypłacać podwyżki zgodnie z decyzjami ministerialnymi, ale nie otrzymał na nie odpowiednich środków. Do 2023 roku zobowiązania te były w całości zabezpieczone. W ubiegłym roku różnicę pokryto kredytem. Dziś ta możliwość się wyczerpuje.
Sytuacja nie dotyczy wyłącznie Chełma – podobne problemy zgłaszają placówki w całym kraju. Dla lokalnej społeczności to jednak konkretne ryzyko.
Rentgen pod znakiem zapytania
Jednym z pierwszych skutków może być wstrzymanie planowanego zakupu nowego aparatu rentgenowskiego.
Placówka miała zabezpieczony wkład własny w 2023 roku, dziś – w obliczu utraty płynności – może nie mieć zdolności do realizacji inwestycji.
To oznacza, że mieszkańcy mogą dłużej czekać na modernizację sprzętu diagnostycznego.
Finanse pod presją
Dwie odrębne sprawy – spadek po zadłużonej spółce i kryzys w miejskiej ochronie zdrowia – łączy jedno: presja na budżet miasta.
Choć odpowiedzialność za długi spadkowe jest ograniczona do wartości majątku, proces ich rozliczenia wymaga czasu, analiz i decyzji administracyjnych. Jednocześnie w ZOZ-ie potrzebne są szybkie działania: poszukiwanie dodatkowych środków i wdrażanie oszczędności.
Prezydent zapowiedział, że pełna informacja zostanie przedstawiona podczas najbliższej sesji Rady Miasta już w najbliższą środę.
Chełm nie mierzy się dziś z jednym problemem, lecz z podwójnym wyzwaniem finansowym.
A mieszkańcy czekają na odpowiedź, czy miasto zdoła jednocześnie uporządkować odziedziczone zobowiązania i zabezpieczyć funkcjonowanie swojej placówki medycznej.














Komentarze