Konferencja pełna emocji
We wtorek w siedzibie MKS Cement–Gryf Chełm zabrakło jubileuszowych fanfar. Zamiast świętowania 60-lecia – pytania o przyszłość hali przy ul. Kąpieliskowej.
Miasto otrzymało 7 mln zł rządowej dotacji na modernizację obiektu, w którym trenują zapaśnicy. W projekcie budżetu na 2026 rok pojawiła się jednak propozycja zdjęcia zadania z planu i zwrotu środków.
– Nie rozumiemy, dlaczego miasto chce oddać pieniądze – mówił wiceprezes Zbigniew Biały.
Trener Dariusz Kucharski przypominał, że obiekt ma ponad 40 lat i coraz trudniej zapewnić w nim odpowiednie warunki.
Liczby robią wrażenie: ponad 50 medali mistrzostw świata, Europy i igrzysk olimpijskich, dwie olimpijki z sekcji kobiet, tysiące wychowanków przez sześć dekad. Cement–Gryf to marka rozpoznawalna w Polsce i za granicą.
Podczas konferencji padły mocne słowa. Poseł Krzysztof Grabczuk pytał publicznie prezydenta:
– Dlaczego pan nie lubi chełmskich dzieci? Dlaczego pan chce karać młodzież?
Byli zawodnicy i działacze apelowali, by radni nie zgodzili się na zwrot dotacji.
Prezydent: 7 mln to za mało
Odpowiedź przyszła w mediach społecznościowych. Prezydent Jakub Banaszek wyjaśnił, że projekt Wschodniego Centrum Zapasów oznaczałby dla miasta minimum 12 mln zł wkładu własnego, a całkowity koszt inwestycji mógłby przekroczyć 20 mln zł.
W praktyce oznacza to, że dofinansowanie pokrywałoby niespełna 40 proc. wartości zadania.
– Realizujemy projekty z minimum 50 proc. wsparciem – argumentował prezydent.
Dodaje, że obiekt nie ma pełnej dokumentacji, a remont starego budynku może generować kolejne, nieprzewidziane koszty.
Ale kluczowa część wpisu dotyczy czegoś więcej niż remontu.
Nowa hala dla wszystkich
Miasto pracuje nad koncepcją nowego, wielofunkcyjnego obiektu sportowego.
Szacowany koszt: 80–100 mln zł.
W jednym miejscu miałyby powstać: hala spełniająca wymogi licencyjne dla siatkarzy i koszykarzy, wydzielona przestrzeń dla zapasów, boksu i MMA oraz zaplecze zdrowotne i komercyjne, które pozwoliłoby obiektowi generować dochody.
– Nigdy nie będzie nas stać na budowę kilku hal. Tworzymy jeden obiekt dla wszystkich – podkreślał prezydent.
Analizy i prace koncepcyjne mają zakończyć się w czerwcu, a przetarg – jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem – mógłby ruszyć jeszcze latem.
Dwa spojrzenia na rozwój
Spór w Chełmie nie sprowadza się do prostego „za” lub „przeciw”.
Zapaśnicy mówią: – To gotowe pieniądze, wynegocjowane dzięki dorobkowi klubu. Remont należy się 60-letniej tradycji.
Prezydent odpowiadał: – Remont starej hali to półśrodek. Budujemy przyszłość dla wszystkich dyscyplin.
W tle pojawiają się również polityczne napięcia i wzajemne zarzuty. Prezydent przypomina, że część radnych opozycji wcześniej głosowała przeciwko inwestycjom sportowym.
Co zdecyduje Rada?
Ostateczne słowo należy do radnych. To oni zadecydują, czy Chełm odda 7 mln zł i skupi się na projekcie nowej hali, czy utrzyma plan modernizacji obiektu Cementu–Gryfa.
Stawka jest podwójna. Z jednej strony – symboliczna inwestycja w jubileuszowym roku klubu, który przez dekady budował sportową tożsamość miasta. Z drugiej – wizja nowoczesnego kompleksu, który ma zmienić sportową mapę Chełma na dekady.














Komentarze