Badania archeologiczne przeprowadzono przed rozpoczęciem właściwych robót drogowych na zlecenie inwestora, czyli lubelskiego odziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Nadzór nad pracami sprawował Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Lublinie, a badania wykopaliskowe wykonała Fundacja Dziedzictwa Archeologicznego z Wrocławia.
Fortyfikacje nie z II wojny światowej
Stanowisko, zlokalizowane na terenie miejscowości Bełżec, obejmowało obszar około 4 hektarów. W pasie przyszłej drogi znalazło się około 90 arów. Już na etapie rozpoznania powierzchniowego widoczne były liczne zagłębienia terenu – okopy, rowy strzelnicze oraz duże jamy, które początkowo uznano za ziemne fortyfikacje z czasów II wojny światowej.
Szczegółowe badania przyniosły jednak zaskakującą korektę tej interpretacji.
– Na podstawie znalezisk, takich jak puszki po konserwach typu „tuszonka” czy tubka pasty do zębów z datą 1946 roku, a także relacji najstarszych mieszkańców Bełżca, ustalono, że fortyfikacje wiążą się z działalnością Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego – informuje Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków.
Oddziały KBW stacjonowały w tym rejonie w czasie „Akcji Wisła” i brały udział w walkach z oddziałami UPA. Z tą bazą łączone są m.in. duże zagłębienia służące jako schrony dla czołgów i ciężarówek oraz kilkanaście okopów i rowów strzelniczych. W wypełniskach obiektów znaleziono również fragmenty elementów pojazdów wojskowych.
Moneta z XVIII wieku i pochówek konia
Nie wszystkie odkrycia mają jednak militarny charakter. Wśród 203 przebadanych obiektów znalazły się także ślady osadnictwa z XVIII i XIX wieku. Jednym z ciekawszych znalezisk jest moneta – 1 krajcar z 1763 roku, a także pochówek konia odkryty w jednym z obiektów. W innych jamach natrafiono na fragmenty ceramiki datowane na ten okres.
Ślady sprzed tysięcy lat
Największą wartość naukową mają jednak znaleziska znacznie starsze. Część obiektów powiązano z kulturą trzciniecką z epoki brązu (ok. 1700–1500 lat p.n.e.). O jej obecności świadczą charakterystyczne fragmenty naczyń glinianych, odkryte w jednym z wyraźnie czytelnych obiektów.
Jeszcze dalej w przeszłość sięgają znaleziska związane z kulturą ceramiki sznurowej, datowaną na drugą połowę III tysiąclecia p.n.e. To właśnie z tego okresu pochodzi pochówek jednego z członków tej społeczności. W jamie grobowej archeolodzy odkryli bogate wyposażenie: dwa naczynia gliniane, kamienny toporek, kamień żarnowy, grociki krzemienne do strzał oraz siekierki krzemienne.
Jak podkreślają archeolodzy, jak na standardy grobów kultury ceramiki sznurowej, jest to wyjątkowo bogaty zestaw, który miał prawdopodobnie służyć zmarłemu w zaświatach.
Inwestycja i ochrona dziedzictwa
Pozyskany materiał zabytkowy jest obecnie analizowany i opracowywany, a ostateczne wyniki badań mogą jeszcze ulec korektom. – Nie zmienia to faktu, że mamy do czynienia z bardzo wartościowym stanowiskiem archeologicznym, ważnym nie tylko ze względu na relikty powojennych fortyfikacji, ale przede wszystkim na niespodziewaną obecność zabytków pradziejowych – podkreśla konserwator.
Udział Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w tej inwestycji odbywa się w ramach projektu „Pomoc techniczna FEnIKS dla GKZ na rok 2025”, którego celem jest wsparcie Generalnego Konserwatora Zabytków oraz wojewódzkich służb konserwatorskich przy nadzorze nad dużymi inwestycjami infrastrukturalnymi.
Budowa drogi ekspresowej S17 to kolejny przykład na to, że wielkie inwestycje potrafią odsłonić nie tylko nowe trasy komunikacyjne, ale też wielowarstwową historię regionu – zapisaną w ziemi przez kilka tysięcy lat.














Komentarze