Pod posadzkami dawnego klasztoru oo. bernardynów w Lublinie archeolodzy odkrywają kolejne tajemnice sprzed setek lat. Najnowsze badania przynoszą zaskakujące rezultaty – naukowcy natrafili nie tylko na nieznane wcześniej relikty zabudowy i polichromie, ale także na pozostałości budowli, która może być jednym z najstarszych murowanych obiektów w historii miasta.
To miały być rutynowe badania poprzedzające budowę obwodnicy. Tymczasem archeolodzy natrafili na ślady osady sprzed ponad pięciu tysięcy lat. W Gorajcu koło Radecznicy odkryto jedno z najciekawszych stanowisk archeologicznych ostatnich lat w regionie.
To nie było zwykłe narzędzie mordu, lecz symbol statusu i majstersztyk antycznej inżynierii. Pasjonaci z Fundacji „Historyczna Lubelszczyzna” wydobyli z ziemi brązowy grot włóczni, który po raz ostatni widział światło dzienne około 1300 lat przed naszą erą. Znalezisko z gminy Dubienka to rzadki dowód na istnienie elitarnych wojowników, którzy stąpali po lubelskiej ziemi na długo przed narodzinami Rzymu.
To tylko kilka centymetrów brązu – a jednak opowiada historię sprzed niemal dwóch tysiącleci. Na terenie gminy Dorohusk odnaleziono rzadką fibulę z okresu 80–160 roku naszej ery, która może rzucić nowe światło na dzieje regionu.
Budowa drogi ekspresowej S17 na odcinku Piaski–Hrebenne odsłoniła historię, której nikt się tam nie spodziewał. W Bełżcu, na stanowisku archeologicznym nr 27, badacze natrafili na ślady działalności człowieka z kilku zupełnie różnych epok – od końca neolitu, przez epokę brązu i XVIII wiek, aż po powojenne działania wojskowe związane z „Akcją Wisła”.
Niecodzienne znalezisko trafiło do Delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Chełmie. To wojskowa odznaka – Krzyż Świętego Jerzego, jedno z najwyższych odznaczeń przyznawanych szeregowym żołnierzom armii rosyjskiej za męstwo na polu walki.
Dwa wyjątkowe medaliki z XVIII wieku, odnalezione w okolicach Niedrzwicy Dużej przez członków Niedrzwickiego Stowarzyszenia Eksploracyjnego, rzucają nowe światło na dawne formy pobożności i artystyczne inspiracje sięgające daleko poza Lubelszczyznę – aż do Włoch i Białorusi. Zabytki poddali szczegółowej analizie historycznej i ikonograficznej Michał P. Grabowski oraz Dariusz Włodarczyk.
Niepozorny, ołowiany krążek wielkości monety okazał się jednym z najciekawszych archeologicznych odkryć na Lubelszczyźnie ostatnich lat. Znaleziony w Strzeszkowicach Dużych element nie jest – jak początkowo podejrzewano – plombą. To pokrywka od flakonika po słynnym „teriaku”, legendarnym leku z Wenecji, uznawanym niegdyś za panaceum na niemal wszystkie choroby.
Podczas rutynowego czyszczenia dna rzeki Krzna w Białej Podlaskiej natrafiono na znalezisko, które jakby wyrwało się wprost z kart podręcznika do historii. Żeliwna kula armatnia, spoczywająca przez setki lat w rzecznej toni, może okazać się milczącym świadkiem burzliwych wydarzeń z czasów Konfederacji Barskiej, wojen napoleońskich czy Powstania Listopadowego.
Brama Lwowska, aleja kasztanowa, pałace, synagogi i dawne stajnie – lubelskie zabytki zyskują nowe życie i uznanie w całej Polsce. Sześć obiektów z województwa lubelskiego znalazło się na liście nominowanych w tegorocznym konkursie „Zabytek Zadbany”, który od pięciu dekad promuje najlepsze praktyki opieki nad dziedzictwem kulturowym.
Kolejny raz znaleziska archeologiczne zostały docenione w ogólnopolskim konkursie. Każdy może dołożyć swoją cegiełkę do tego by mogły zwyciężyć.
Jak mówią, ziemia skrywa wiele tajemnic. Na ciekawe znalezisko archeologiczne podczas prac budowlanych natrafiono tuż obok lubelskiego deptaka.