Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Traci budżet, tracą plantatorzy

\"Papierosy są do dupy” - głosił swego czasu plakat kampanii antynikotynowej prowadzonej przez Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej. My również odradzamy palenie. Ale jeżeli ktoś nie może wytrzymać bez papierosów, to powinien kupować te legalnie wyprodukowane, ze znakami akcyzy - przekonują przedstawiciele firm tytoniowych I plantatorów. Wczoraj w Lublinie zapoczątkowano akcję \"Stop przemytowi papierosów”.
Bazar przy ul. Pocztowej, godz. 11.30. Przed wejściem na targ stoi kilka osób zza wschodniej granicy. Sprzedają przemycane papierosy. Prawie dwa razy taniej niż w kioskach. Za chwilę stracą klientów i w ogóle gdzieś znikną. - Dopiero ruszamy, a już sporo ludzi kupuje u nas papierosy - mówi Marcin Kapica, przedstawiciel Zakładów Tytoniowych w Lublinie SA. - Chcemy uświadomić ludzi, ile tracą kupując przemycane papierosy. Akcję prowadzą ZT i plantatorzy tytoniu. - Liczymy też na większą obecność policji i innych służb. W tej walce sam nikt nie wygra - dodaje Marek Maj, prezes ZT. Przez najbliższe dwa tygodnie na czterech bazarach: przy ul. Pocztowej, Wileńskiej, Krańcowej i Pod Zamkiem będą działały specjalne stoiska. Co na nich jest? Papierosy po niskich cenach: - Długie 2,70, krótkie 2,50 zł. Czyli w cenach, w jakich można kupić przemycane. Zrezygnowaliśmy z marży. Ta cena to tylko koszt wytworzenia, akcyza i VAT - wyjaśnia Jan Podkowiak, pracownik działu produkcji ZT, oddelegowany do tej akcji. Oprócz tego stoiska pełne są ulotek informujących o zgubnych skutkach przemytu. - Świetna akcja! Mogę sobie tanio kupić papierosy. Bo te przemycane to różne są i czasami to się trochę boję, co oni tam wrzucają - mówi pan Marek. - Kupowałam przemycane fajki, ale mi nie smakują. Owszem, są tańsze, ale wolę trochę dołożyć i kupić polskie papierosy. Ta akcja to dobry pomysł. Ja tu pracuję i widzę, ile \"Ruskim” tego towaru schodzi. Przywożą fajki i wódkę już o 5 rano i handlują. A policja i Straż Miejska nic nie robi, chociaż wszystko widzą - mówi Janina Turowska, właścicielka bazarowego stoiska. - A ja sobie sam przywożę z Ukrainy. To lepsze i tańsze papierosy. Polskich w ogóle nie kupuję - dodaje sprzedawca z sąsiedniego stoiska. - Badaliśmy jakość przemycanych L&M w naszym laboratorium i stwierdziliśmy zaniżoną jakość tych papierosów w stosunku do obowiązujących norm - twierdzi Anna Grzyb, kierownik działu marketingu w lubelskich ZT. - Po prostu były kiepskie. - To nasza wspólna akcja - dodaje Józef Pluskwa, przewodniczący komisji tytoniowej Lubelskiej Izby Rolniczej. - Na przemycie tracimy wszyscy. Budżet traci pieniądze: według naszych obliczeń to około 3,5 miliarda rocznie. Nie powstają nowe miejsca pracy w przemyśle tytoniowym. My też tracimy. W latach 80. w Polsce uprawiano średnio 100 tys. ton tytoniu rocznie. A w zeszłym roku już tylko 27 tys ton. - To dopiero początek. Powodzenie tej akcji zależy też od współpracy wszystkich odpowiednich służb i wprowadzenia odpowiednich zmian legislacyjnych. Chodzi nam o zakaz możliwości jednorazowego wwozu do kraju 350 sztuk papierosów. Na tej zasadzie działają tzw. mrówki. Ta ilość powinna być ograniczona do jednej paczki - proponuje Marek Maj. - Druga sprawa to podatek akcyzowy. Dążymy do wprowadzenia zapisu o tanich papierosach. Chodzi o produkty, w których polski tytoń stanowi przynajmniej 80 proc. Na takie papierosy powinna być niższa akcyza. Wtedy kosztowałyby 2-2,50 zł. Pojawienie się firmowych stoisk i plakatów promujących akcję \"Stop przemytowi papierosów” wywołało zainteresowanie przechodniów. A jak zareagowali handlarze przemycanymi papierosami? Jeszcze kilka minut przed 12 stali szpalerem przed wejściem na bazar. \"Brooklyny” i \"Monte Carlo” kosztowały u nich 2,50-2,60 zł. Potem nagle znikli. Z powrotem pojawili się przed trzynastą, ale już nie handlowali. Nieco zdezorientowani czekali na rozwój wydarzeń. Nie wiedzieli, czy ktoś będzie ich łapał. - Daj pan spokój... Nie mamy żadnych cigaretów - odpowiadali...
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama