We wtorkowy wieczór Tomasiak przesądziła o korzystnym otwarciu eliminacji mistrzostw świata, które za rok zostaną rozegrane w Brazylii. Biało-Czerwone w Gdańsku mierzyły się z Holandią i to Pomarańczowe były faworytkami tej konfrontacji. Zespół Niny Patalon jednak pokazał bardzo odważny futbol i od początku starał się narzucić swoje warunki gry. To dało efekt już w 24 min, kiedy po zagraniu Tomasiak piłka trafiła do Ewy Pajor. Jedna z liderek Barcelony pięknie przymierzyła pod poprzeczkę i dała gospodyniom prowadzenie. Korzystnego rezultatu nie udało się utrzymać do końca pierwszej połowy, bo tuż przed jej końcem w zamieszaniu podbramkowym do siatki trafiła Veerle Buurman.
Druga połowa lepiej rozpoczęła się dla przyjezdnych, które szybko wyszły na prowadzenie – składną akcję wykończyła Jill Roord. Biało-Czerwone jednak przyszykowały odpowiedź na to trafienie. Nastąpiła ona w 84 min, a po raz kolejny bohaterką kluczowej akcji była Tomasiak. Piłkarka Górnika Łęczna przejęła piłkę w środku pola, oddała ją do Pajor i pobiegła w pole karne. Piłkarka Barcelony obsłużyła łęczniankę fantastycznym podaniem. Tomasiak dobrze opanowała piłkę, minęła bramkarkę rywalek i doprowadziła do remisu.
Biało-Czerwone w swojej grupie eliminacyjnej mają jeszcze Francję i Irlandię. I właśnie reprezentacja Trójkolorowych będzie kolejnym przeciwnikiem Polek. Ten mecz odbędzie się już w sobotę.














Komentarze