Można powiedzieć, że ta decyzja, to była jedynie formalność. Popularny „Jacek” na wiosnę imponuje formą. Nadal jest szybki, dynamiczny, potrafi grać jeden na jeden, a dodatkowo wyraźnie poprawił finalizację swoich akcji. W tym roku strzelił już cztery gole.
W całym sezonie wystąpił jedynie w 14 spotkaniach, bo długo leczył kontuzje. Mimo to jest drugim najlepszym strzelcem drużyny po Karolu Czubaku, z dorobkiem sześciu bramek. W całych poprzednich rozgrywkach Ndiaye zapisał na swoim koncie cztery trafienia (31 występów).
Senegalczyk trafił do Lublina dwa lata temu za około 150 tysięcy euro. Obecnie portal transfermarkt wycenia 22-latka na 700 tysięcy euro. Nie ma jednak mowy, że Motor puści swojego skrzydłowego za taką kwotę. Już w lecie było słychać o zainteresowaniu zagranicznych klubów. Jeżeli zawodnik żółto-biało-niebieskich utrzyma wysoką dyspozycję, to za kilka miesięcy, nawet mimo przedłużenia umowy może być bardzo ciężko zatrzymać go w klubie.
– Motor Lublin skorzystał z opcji przedłużenia kontraktu Mbaye Jacquesa Ndiaye o kolejne dwa lata. Nowa umowa senegalskiego skrzydłowego będzie obowiązywać do 30 czerwca 2028 roku – poinformował w czwartkowy wieczór klub z Lublina.
W najbliższą niedzielę drużyna trenera Mateusza Stolarskiego zagra u siebie z Górnikiem Zabrze. Tym razem zespół nie będzie mógł jednak liczyć na pomoc „Jacka”, który będzie musiał odcierpieć karę za czwartą żółtą kartkę.














Komentarze