Wynik otworzyła Marie-Antoinette Katoto w 20 min. Polki jednak szybko odpowiedziały na to trafienie za sprawą szczęśliwego uderzenia Ewy Pajor. Udział przy tym golu miała również Tomasiak, która zaliczyła jedno z podań budujących bramkową akcję. Francuzki jednak w 40 min za sprawa Katoto wróciły na prowadzenie. A przed przerwą nasze zawodniczki spotkało jeszcze jedno nieszczęście, bo z boiska z czerwoną kartką wyleciała Nadia Krezyman.
Po zmianie stron mecz stał się już jednostronny, zwłaszcza, że w 59 min Sakina Karchaoui strzałem z rzutu karnego podwyższyła prowadzenie miejscowych. Wynik ustaliła w 71 min Kadidiatou Diani.
Tomasiak nie dograła meczu w Dijon do końca, bo w 87 min została zmieniona przez Weronikę Araśniewicz. - To był dla nas bardzo trudny mecz. Rywalki postawiły nam twarde warunki, były niezwykle wymagającym rywalem, tym bardziej gdy gra się w osłabieniu przez całą drugą połowę. W naszej grze pojawiło się zbyt wiele błędów i nieplanowanych zdarzeń. Trzeba jednak pamiętać, jak wielkim wyzwaniem jest rywalizacja z takimi zespołami jak Francja. Musimy jak najlepiej przeanalizować naszą grę, by być przygotowanym w stu procentach do kwietniowych spotkań z Irlandii – powiedziała portalowi laczynaspilka.pl Nina Patalon, selekcjonerka reprezentacji Polski.














Komentarze