W poprzedniej kolejce Wieczysta strzeliła w Łęcznej trzy gole, a mogła jeszcze jednego więcej. Jednak przy stanie 0:0 Łukasz Budziłek obronił rzut karny.
– Zdecydowanie zamieniłbym obronę tej jedenastki na chociaż jeden punkt. Drużyna jest w tym momencie dla mnie najważniejsza – skomentował po spotkaniu z ekipą z Krakowa bramkarz Górnika.
Po domowej porażce Górnik musi szukać punktów na obcym terenie. W najbliższą sobotę zielono-czarni zagrają w Rzeszowie z tamtejszą Stalą.
– Musimy zostawić tę porażkę za sobą, bo do końca sezonu nie pozostało wiele czasu, a wciąż brakuje nam punktów. Najlepiej będzie pomyśleć o tym, że za chwilę gramy w Rzeszowie i robić wszystko, aby odnieść zwycięstwo w najbliższym starciu – dodaje Budziłek.
O wygraną w stolicy Podkarpacia nie będzie łatwo. Stal zajmuje obecnie 10. miejsce w tabeli, a na swoim boisku może pochwalić się bilansem sześciu zwycięstw, trzech remisów i trzech porażek. Podopieczni trenera Jurija Szatałowa nie mają jednak wyjścia i muszą szukać punktów w każdym kolejnym meczu, bo wciąż znajdują się w strefie spadkowej.
Nadchodzący mecz będzie ważny nie tylko dla piłkarzy, ale również dla kibiców obu zespołów. Fani Stali i Górnika mówiąc łagodnie nie przepadają za sobą dlatego zawodnicy powinni mieć dodatkową motywację przed pierwszym gwizdkiem. Być może w Rzeszowie zabraknie Adama Dei, który w poprzedniej kolejce doznał urazy pleców i na pomeczowej konferencji trener Szatałow nie był w stanie powiedzieć czy kapitan łęcznian szybko wróci do treningów, czy jego przerwa może potrwać dłużej. Dobrą informacją jest to, że przed meczem w Rzeszowie żaden z zawodników nie będzie musiał pauzować za żółte kartki.
Początek sobotniego meczu pomiędzy Stalą, a Górnikiem zaplanowano na godzinę 19.30. Mecz będzie można obejrzeć na antenie TVP 3 Regionalna w formie Betclic multiligi (wraz z dwoma innymi spotkaniami) lub w internecie pod adresem sport.tvp.pl.














Komentarze