W ekipie beniaminka lubelskiej klasy okręgowej wcale z tego faktu się nie cieszą, chociaż dystans do prowadzącego KS Cisowianka Drzewce zmniejszył się do zaledwie punktu. – Ale my już stęskniliśmy się za ligowym graniem. Oczywiście, że cieszymy się z faktu, że zbliżyliśmy się do lidera, ale wolelibyśmy grać. Zimę mieliśmy bardzo spokojną. Jedynym transferem do klubu było pozyskanie Michała Bickiego. Nie grozi nam spadek, więc nie musimy wykonywać nerwowych ruchów. W każdym meczu będziemy grać o zwycięstwo, a w czerwcu zobaczymy, co nam da taka postawa – mówi Marcin Rożek, opiekun Powiślaka.
Obecnie ścisłą czołówkę lubelskiej klasy okręgowej stanowią trzy zespoły – będący na najniższym stopniu podium Powiślak oraz wyprzedzające go o punkt KS Cisowianka Drzewce i Stal Poniatowa. Kto z tego grona jest faworytem?
Najbardziej przygotowani pod względem infrastrukturalnym wydaje się być Stal, która dysponuje pięknym stadionem i niezłym składem. Wyniki zimowych sparingów jednak nie były przesadnie imponujące, a uwagę zwraca zwłaszcza porażka 2:6 z KS Cisowianka Drzewce.
To właśnie ekipa Grzegorza Komora wydaje się być najpoważniejszym rywalem Stali, która wprawdzie zimowe granie sparingowe zaczęła dość niepewnie, to później się wyraźnie rozkręciła i gromiła kolejnych przeciwników. - Nie czuję presji związanej z walką o awans. Za stary jestem i za dużo już meczów przeżyłem jako zawodnik i trener. Ale dreszczyk emocji już tak. Jestem z tego pokolenia, co szanuje wszystkich, ale nienawidzę przegrywać. Dla mnie nie jesteśmy faworytem. Mamy ograniczenia motoryczne ze względu na wiek, nie gramy u siebie meczy ligowych, jesteśmy uzależnieni od możliwości organizacyjno finansowych klubu. Ale czy się położymy? Na pewno nie. Nie z tymi zawodnikami – mówi klubowym mediom społecznościowym Grzegorz Komor.
Czy ktoś może zagrozić jeszcze czołowej trójce? W roli czarnego konia upatrywany jest POM Iskra Piotrowice, który w ostatnich latach lepiej grał wiosną niż jesienią. Jeżeli ten trend zostanie utrzymany, to właśnie POM może wywalczyć pierwsze miejsce w lubelskiej klasie okręgowej. Przypomnijmy też, że druga lokata również daje możliwość walki o awans, ale ta droga wówczas będzie wiodła przez baraże z wicemistrzami z innych „okręgówek”.














Komentarze