Kiepska seria na finiszu rozgrywek spowodowała, że piłkarze trenera Mateusza Stolarskiego zamiast marzyć o europejskich pucharach musieli martwić się o ligowy byt. Na szczęście drużyna z Lublina w odpowiednim momencie przełamała złą passę. Po pięciu meczach bez zwycięstwa, rozbiła w Płocku tamtejszą Wisłę aż 4:0.
W sobotę Motor podejmie Cracovię, która od dłuższego czasu jest w dołku. „Pasy” w tabeli uwzględniającej wyniki jedynie z 2026 roku zajmują przedostatnie miejsce z dorobkiem 13 punktów. Gorszy pod tym względem jest tylko zdegradowany już Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Co więcej, ekipa z Krakowa strzeliła w tym czasie najmniej goli ze wszystkich drużyn PKO BP Ekstraklasy – zaledwie 10.
Od 20 kwietnia Cracovia ma nowego trenera. Bartosz Grzelak jeszcze nie doczekał się premierowego zwycięstwa. Trzy spotkania pod jego wodzą to trzy remisy (z Pogonią, Zagłębiem i ostatnio Radomiakiem). Jego drużyna strasznie męczy się w ataku, co najlepiej było widać w starciu z „Miedziowymi”. Rywale przez ponad godzinę grali w liczebnym osłabieniu, a mimo to kreowanie sytuacji przychodziło „Pasom” z wielkim trudem. Jeżeli w końcówce sezonu Mateusz Klich i jego koledzy się nie poprawią, to obudzą się w Betclic I lidze.
– Widać, że trener Grzelak chce wprowadzić intensywny styl poruszania się zawodników. Najpierw bez piłki podchodzą dość wysoko. Z Radomiakiem starała się pressować już od bramki rywali. Można tą intensywność zobaczyć także z piłką. Skrajni stoperzy wykonują dużo obiegów, czesto w pole karne, wahadłowi też wchodzą jako trzeci-czwarty zawodnik do pola karnego. Spodziewam się meczu szybkiego i takiego, gdzie motoryka i sposób poruszania się będzie bardzo intensywny. To taka szwedzka szkoła, w której trener Grzelak się wychował i stosował w swoich poprzednich klubach, szczególnie w AIK Solna – wyjaśnia trener Stolarski.
– Powiem szczerze, że przed Płockiem mieliśmy taką sytuację, że ten mecz dość dużo ważył. Skupiliśmy się na tym, żeby ten mecz nie decydował o niczym w kontekście spadku. Mógł zrobić naszą sytuację znacznie trudniejszą, ale starałem się, żeby drużyna nie odczuwała w tygodniu rangi wyniku tego spotkania, tylko, żeby skupiła się na tych zależnościach, które wcześniej dawały nam sukces. Cracovia potrzebuje zwycięstwa i myślę, że będzie moment, że będą musieli ruszyć i zdobyć bramkę – dodaje opiekun Motoru.
W ekipie gości nie zagrają pauzujący za kartki: Gustav Henriksson, Mateusz Praszelik oraz Martin Minczew. Z tego samego powodu trener Stolarski nie będzie miał do dyspozycji Arkadiusza Najemskiego.














Komentarze