Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Motor II Lublin znowu zagra w Lubartowie, jakie cele mają rezerwy na wiosnę?

Motor II Lublin rozpoczął wiosnę od remisu w Lubartowie. Drużyna Kamila Witkowskiego urwała punkt wiceliderowi, a szkoleniowiec przyznaje, że powinna wygrać. W sobotę żółto-biało-niebiescy znowu wybiorą się do Lubartowa, gdzie tym razem zagrają w roli gospodarzy. Ich rywalem będzie Tanew Majdan Stary (godz. 14).
Motor II Lublin znowu zagra w Lubartowie, jakie cele mają rezerwy na wiosnę?
Motor II Lublin udanie rozpoczął rundę wiosenną

Autor: DW

Tanew to drużyna z drugiego bieguna tabeli. Beniaminek jest przedostatni, a do tej pory wywalczył tylko siedem punktów. Na inaugurację rundy rewanżowej przegrał u siebie ze Startem Krasnystaw 0:1.

Motor II pokazał się z dużo lepszej strony w swoim pierwszym spotkaniu.

– Nasz remis z Lewartem był szczęśliwy dla rywali. Powiem nieskromnie, że straciliśmy w tym meczu dwa punkty. Mieliśmy tyle sytuacji, że powinniśmy wygrać. Młodzież zagrała odważnie, bez kompleksów i zasłużyła na zwycięstwo. Trzeba jednak szanować remis wywalczony na boisku wicelidera tabeli – wyjaśnia Kamil Witkowski.

W lecie jego zespół chciał włączyć się do walki o awans, ale został błyskawicznie zweryfikowany. Jakie cele „dwójka” ma na wiosnę?

Po prostu dalej rozwijać drużynę oraz zawodników indywidualnie. A do tego zająć, jak najlepszą lokatę w lidze. Zdajemy sobie sprawę, w jakim miejscu jesteśmy. Raczej ten sezon wygra Hetman lub Lewart. My chcemy rozwijać chłopaków i dostarczyć ich do pierwszej drużyny. Ewentualnie, jak klub będzie chciał, to powalczyć o coś więcej. Moje ambicje są takie, że ja bym chciał – zapewnia opiekun Motoru II.

W pierwszej wiosennej kolejce szkoleniowiec miał do dyspozycji kilku graczy z pierwszej drużyny. Na boisku pojawili się: bramkarz Patryk Kukulski, a także zawodnicy z pola: Florian Haxha i Franciszek Lewandowski. Trudno jednak powiedzieć, że regularnie trener Witkowski będzie mógł liczyć na posiłki z „jedynki”.

– Pierwszy zespół jest najważniejszy, od niego wszystko zależy, więc zobaczymy, jak to się potoczy. Szkoda, że pojawiło nam się w zespole trochę kontuzji, zwłaszcza w ataku. Żałujemy urazów Michała Palucha i Mikołaja Jankowskiego. Oba wydają się poważne, ten drugi rundę wiosenną ma z głowy – przyznaje opiekun ekipy z Lublina.

Dobre wieści dotyczą za to Jana Sobczuka. Były bramkarz Janowianki Janów Lubelski, który świetnie spisywał się w IV lidze wrócił do Motoru, ale doznał bardzo poważnej kontuzji kolana. Teraz wraca do gry. Przed tygodniem pojawił się na ławce rezerwowych.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama