W pierwszej połowie biało-zieloni byli częściej przy piłce jednak brakowało konkretów pod bramką rywali. Po 45 minutach powinni prowadzić gospodarze, którzy wypracowali sobie jedną – doskonałą okazję. Szymon Majewski nie trafił jednak praktycznie do pustej bramki. Goście mogli głęboko odetchnąć, a po zmianie stron szybko zabrali się do pracy.
Już w 50 minucie z prawej flanki w pole karne dośrodkował Jakub Kuzdra. Paweł Tomczyk padł w szesnastce, ale piłka dotarła na lewo do Bartłomieja Korbeckiego. „Korbi” uderzył, a bramkarz odbił futbolówkę prosto przed siebie. Tomczyk zdążył się pozbierać z murawy i strzelić na 1:0. Nie minęło 10 minut, a goście już mieli w zapasie dwie bramki.
Tym razem po dalekim wyrzucie z autu najpierw piłkę podbił Radosław Adamski, za chwilę jeszcze Paweł Koncewicz-Żyłka, a w końcu dopadł do niej Krystian Okoniewski. Pozyskany w zimie młodzieżowiec ustalił wynik po strzale efektownymi nożycami.
– Spodziewaliśmy się trudnego meczu. Z trenerem Majakiem mamy relacje wieloletnią i kilka razy już konkurowaliśmy. Siarka mimo przemodelowania składu funkcjonuje nadspodziewanie dobrze. Sposób grania i punkty są na dobrym poziomie. W pierwszej połowie ciężko się było do nich dobrać. Jedna setka dla gospodarzy, na szczęście nie trafili. W drugiej zmieniliśmy ustawienie, a to dało nam dostęp do pressingu. Szybka bramka, poprawienie wyniku i potem nasza kontrola. To był ciężki teren, ale na końcu mamy trzy punkty – cieszy się Ireneusz Pietrzykowski.
Mimo porażki swoich piłkarzy chwalił opiekun gospodarzy – Sławomir Majak.
– Na pewno dobry mecz w naszym wykonaniu. Nie mam zastrzeżeń do zawodników. Pierwsze 10 minut po przerwie zdecydowało o tym, że straciliśmy punkty. Z przebiegu całego meczu byliśmy jednak równorzędnym przeciwnikiem dla drużyny, która aspiruje do awansu do II ligi. Błędy w tym, z czym mamy problemy – stałe fragmenty w ofensywie i defensywie. Zaangażowanie chłopaków, granie, sposób, konsekwencja – z tego możemy być zadowoleni. Porażka nikogo jednak nie cieszy. Nie spuszczamy jednak głów i czekamy na następne mecze – mówi trener Majak.
W następnej kolejce Chełmianka podejmie w derbach Świdniczankę (sobota, 28 marca, godz. 15.30).
Siarka Tarnobrzeg – Chełmianka 0:2 (0:0)
Bramki: Tomczyk (50), Okoniewski (59)
Chełmianka: Wilk – P. Cichocki, M. Cichocki. Koncewicz-Żyłka, Adamski, Mydlarz, Maszkowski (66 Jabłoński), Wojdakowski (46 Kuzdra), Banaszewski (46 Okoniewski), Tomczyk (90 Rutkowski) , Korbecki (75 Kobiałka).














Komentarze