Spotkanie rozegrane zostało na boisku ze sztuczną nawierzchnią, w Chełmie, przy ul. Ceramicznej.
- Wszyscy wiemy, że zima dała nam się ostatnio we znaki. Zagraliśmy na dobrej nawierzchni, a nie na zniszczonych boiskach, które obecnie w zdecydowanej większości klubów przypominają „kartofliska” - tłumaczy szkoleniowiec Astry Artur Dąbrowski.
Obie drużyny miały takie same warunki gry. Długo utrzymywał się bezbramkowy wynik. Miejscowych na prowadzenie wyprowadził Władysław Oryszczuk. Piłkarze wjechał z piłką w pole karne i z lewej strony. Pierwsza odsłona zakończyła się wygraną miejscowych 1:0.
Po godzinie gry mistrzowie jesieni wygrywali już 2:0. Z rzutu wolnego precyzyjnie przymierzył Krystian Nowakowski. Piłka odbiła się od lewego słupka bramki SPS Eko Różanka. Do futbolówki zdążył Damian Patoka, który posłał ją obok rozpaczliwie interweniującego bramkarza gości z Różanki. Astra wygrywała już 2:0.
Mecz zakończył się wygraną zespołu z Leśniowic 3:0.
- Do 30 minuty nie było dobrze w naszym wykonaniu. W tym okresie byliśmy bardzo spięci. Dopiero strzelony gol przez Oryszczuka sprawił, że emocje i presja opadły. Po przerwie nasza gra już wyglądała lepiej. Było nieźle - mówi trener Dąbrowski.
W zimowej przerwie do Astry dołączyli Ilja Radkiewicz, środkowy obrońca oraz dwaj młodzieżowcy: boczny pomocnik Fabian Stalka i grający w środku pomocy Kacper Kuliński.
- Postawiliśmy na jakość, a nie na ilość. Kilku zawodnikom pozwoliliśmy szukać nowych klubów. Naszym celem jest wygranie rozgrywek. Co do awansu, to jest jeszcze długa droga. Najpierw chcemy wygrywać każde kolejne spotkanie - mówi trener Dąbrowski. -
- Kto wie jak potoczyłoby się to spotkanie, gdybyśmy w pierwszej połowie wykorzystali dogodne okazje. Dwie miał Wojtek Lejko, który chyba zerwał więzadła i musiał opuścić plac gry. Jego brak był widoczny w dalszej części meczu. W drugiej połowie Astra już była od nas lepsza, wygrała zasłużenie - tłumaczy grający szkoleniowiec SPS Eko Patryk Błaszczuk.
Astra Leśniowice - SPS Eko Różanka 3:0 (1:0)
Bramki: Oryszczuk (30), Patoka (60), Ostapenko (71).
Astra: Jabłoński - Kudlai, Nowakowski (68 Cole), Radkevich, Rakowski (80 Jurga), S. Dąbrowski (46 Panas), Kopczyński (70 Sobolewski), Oryszczuk, Ostapenko, Stalka (46 Kuliński), Patoka (60 Bereda).
Różanka: Blachani - Bliźniuk (80 Mikulski), Błaszczuk, Piotrowski (72 Tołpyho), Sztejno, Kuczyński (70 Staszewski), Staszczak, Lejko (17 Lushchynskyi), Mahdysh, Perdun, Knap.
Kłos Gmina Chełm rozpoczął rundę rewanżową od pewnej wygranej ze Spartą Rejowiec Fabryczny. Gospodarze zwyciężyli 3:1. Wynik spotkania otworzył zawodnik przyjezdnych Andriy Melnyk, który zapisał się w meczowym protokole jako zdobywca bramki samobójczej, w 51 minucie. Szybko podwyższył Patryk Gierczak.
W pierwszej połowie rezerwy Chełmiaki prowadziły z Vitrum Wola Uhruska 2:0. Ostatecznie, i to dość szczęśliwie, wygrali 4:3. Dość powiedzieć, że zwycięskiego gola strzelili już w doliczonym czasie gry.
- Prowadziliśmy 2:0 i mieliśmy okazję na zamknięcie tego spotkania. Nie wykorzystaliśmy okazji stuprocentowej na 3:0. Bardzo szybko dostaliśmy dwa „gongi” na 2:2, a następnie na 2:3. Od 60 do 85 minuty byliśmy mocno w szoku. Tym bardziej, że goście strzelili nam trzy gole grając w osłabieniu jednego zawodnika. Dążyliśmy do remisu. Przy odrobinie szczęścia udało się wygrać ten mecz - tłumaczy Andrzej Krawiec, trener Chełmianki II Chełm.
- Wychodzi na to, że lepiej graliśmy w osłabieniu jednego zawodnika, niż w kompletnym ustawieniu. Strzeliliśmy trzy gole. Szkoda tylko końcówki meczu, bo niepotrzebnie straciliśmy dwie bramki. Szczęście było z rezerwami Chełmianki - mówi Łukasz Drzewiecki, zdobywca dwóch bramek.
W derbach powiatu krasnostawskiego lepszy okazał się Brat Siennica Nadolna. Gospodarze zwyciężyli 5:3, a kibice nie mogli narzekać na brak emocji.
- Gospodarze byli lepiej przygotowani do boiska, na którym odbył się mecz. Grali prostą piłkę. My tego nie robiliśmy. Ponadto, stracone bramki to duże błędy naszej obrony. Na pięć goli, cztery zostały strzelone po naszych błędach - ocenia szkoleniowiec Ruchu Izbica Roman Blonka.
- Byliśmy lepsi od przeciwnika. Nie był to piękny mecz w wykonaniu obu drużyn. Goście strzelili swoje gole po naszych błędach - mówi trener Brata Siennica Nadolna Andrzej Ignaciuk.
Pozostałe wyniki 14. kolejki:
Kłos Gmina Chełm - Sparta Rejowiec Fabryczny 3:1 (samobójcza Melnyk 51, Gierczak 58, Wójcicki 72 - Guz 67)
Unia Rejowiec - Frassati Fajsławice 1:1 (A. Czerwiński 47 - Dunda 87)
Chełmianka II Chełm - Vitrum Wola Uhruska 4:3 (D. Mazurek 15, Kandratsenia z karnego 35, Bis 88, Nafalski 90 + 2 - K. Dąbrowski 63, Drzewicki 64, 73). Czerwona kartka: Marcin Zbarachewicz w 60 min, za drugą żółtą
Brat Siennica Nadolna - Ruch Izbica 5:3 (A. Kister 19, Suduł 49, Szadura 54, Niedrowski 87, Ciechański 89 - P. Lewandowski z karnego 44, Śliwa 61, G. Lewandowski 90 + 1)
GKS Łopiennik - Ogniwo Wierzbica 0:2 (Sitarczuk 85, Pawlak 88)
Włodawianka Włodawa - Hetman Żółkiewka 1:1 (Czuj 19 - Polak samobójcza 5)
1. Astra 14 35 44-14
2. Różanka 14 28 36-19
3. Ruch 14 25 40-35
4. Chełmianka II 14 25 35-20
5. Włodawianka 14 22 28-18
6. Brat 14 22 29-23
7. Kłos 14 19 26-24
8. Rejowiec 14 18 25-25
9. Ogniwo 14 18 26-27
10. Łopiennik 14 15 19-29
11. Frassati 14 13 31-39
12. Vitrum 14 10 20-41
13. Hetman 14 9 18-50
14. Sparta 14 8 18-31
28 marca: Ruch - Sparta (14) * Rejowiec - Kłos (15) * Frassati - Łopiennik (15) * Hetman - Chełmianka II (15) * Vitrum - Astra (15) * Różanka - Brat (15).
29 marca: Ogniwo - Włodawianka (14).














Komentarze