Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Nasz felieton

W tym roku lepiej już nie chorować

Tradycyjnie, na święta, życzę Państwu dużo zdrowia. Dużo i jeszcze dużo więcej, bo może być nam potrzebne bardziej niż do tej pory. Narodowy Fundusz Zdrowia postanowił bowiem zaoszczędzić na nas ok. 800 mln zł i zaproponował obniżenie płatności za nadwykonania m.in. kolonoskopii, gastroskopii, tomografii i rezonansu. Co to oznacza dla pacjentów? Że zrobienie tych badań w tym roku może graniczyć z cudem.
W tym roku lepiej już nie chorować
Nasza felietonistka Magdalena Bożko-Miedzwiecka

Autor: DW

– I co jaj mam powiedzieć naszym pacjentom? – pyta retorycznie Piotr Matej, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Lublinie oraz p.o. dyrektora Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej – dwóch największych specjalistycznych placówek medycznych w naszym województwie. Bezradnie rozkłada ręce, gdy redaktor Aleksander Brudziński z TVP Lublin pyta go o plany NFZ dotyczące finansowych cięć. Nie ma na to wpływu, może tylko wyrazić swoją opinię. A ta jest jednoznaczna: To stoi w sprzeczności z Polityką Zdrowotną Państwa, w tym z Narodową Strategią Onkologiczną.

– Taki kierunek jest sprzeczny z nowoczesnym modelem systemu ochrony zdrowia, którego fundament stanowi profilaktyka, wczesna diagnostyka i opieka ambulatoryjna. Mówiąc wprost, proponowane w projekcie zarządzenia rozwiązania nie poprawiają stabilności systemu lecz zwiększają jego długofalowe koszty oraz pogarszają bezpieczeństwo zdrowotne pacjentów – podsumowuje dyrektor Piotr Matej w rozmowie z Joanną Niećko dla portalu Lublin24.

Jeśli słyszę takie słowa od szefa dwóch tak potężnych i ważnych placówek medycznych to zaczynam się bać. I w żaden sposób nie uspokajają mnie zapewnienia Ministerstwo Zdrowia o bezpieczeństwie pacjentów i wyłączeniach m.in. dzieci i pacjentów onkologicznych z kartą DILO. To zwykłe zaciemnianie tematu, gdyż nie ma wątpliwości, że powszechny dostęp do diagnostyki zostanie ograniczony. Dla Narodowego Funduszu Zdrowia oznacza to oszczędności, dla pacjentów wyłącznie straty. I dla nas to nie będą straty liczone, tak jak oszczędności funduszu, w złotówkach. To będą straty na miarę zdrowia i życia. Nie do odrobienia, nie do oszacowania. Te straty nie mają ceny. 

NFZ ogłosił, że planuje ograniczenie finansowania czterech badań diagnostycznych: kolonoskopii, gastroskopii, tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego wykonanych ponad limit. Obecnie za badania wykonane ponad wartość kontraktu Fundusz płaci 100 proc., a po zmianach miałoby to być 40 proc.

Na reakcję Naczelnej Izby Lekarskiej nie trzeba było długo czekać. Rzecznik NIL Jakub Kosikowski powiedział w rozmowie z Portalem Samorządowym, że poradnie i pracownie diagnostyczne już od kwietnia zapowiadają ograniczenie przyjęć pacjentów. Dodał, że w przypadku poradni specjalistycznych zgłoszenia te pochodzą z woj. mazowieckiego i lubelskiego, w tym z dużej pracowni wykonującej tomografię komputerową i rezonans magnetyczny w Lublinie.

A przecież ludzie nie przestaną nagle chorować. Lekarze nie przestaną kierować pacjentów na badania. Bo szybka diagnostyka to większe szanse na wyleczenie. Szanse na życie. 

– Natychmiast zaroi się na SOR-ach – mówi mi anonimowo jeden z lubelskich lekarzy. – Doskonale znamy ten scenariusz i ten schemat. Jeśli pacjent nie ma szansy na tomograf w rozsądnym terminie zgłasza się na oddział ratunkowy. To sparaliżuje działalność SOR-ów, które i tak pracują w trybie „bojowym”. Wydłużą się kolejki, oczekiwanie na przyjęcie. To będą same straty. I dla pacjentów i dla szpitali. 

Rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej przewiduje jeszcze bardziej mroczne scenariusze. – Obawiamy się wzrostu tego, co kiedyś było niechlubną częścią medycyny, czyli załatwiania po znajomości, telefonów od dyrektorów i polityków, że tego i tego trzeba przyjąć na diagnostykę. W sytuacji limitowania pierwszeństwo będą mieli albo ci, którzy mają pieniądze, albo znajomości. 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama