Mateusz Stolarski (Motor Lublin)
– Myślę, że to był dobry mecz dla kibiców, ponieważ obie drużyny chciały grać w piłkę i kreować akcje ofensywne poprzez szybkie ataki i grę wertykalną, bezpośrednio między linie. Radomiak był dobrze przygotowany taktycznie, szczególnie ciekawie wychodził spod pressingu w pierwszej połowie. Trochę nie domykaliśmy między naszymi ofensywnymi zawodnikami, przez to mogli grać między linie. Chcę pochwalić swój zespół, bo te drugie połowy zaczynają dobrze wyglądać. Z Górnikiem czy Radomiakiem były one lepsze. Dobra reakcja po stracie bramki na 1:1. Stworzyliśmy dwie-trzy okazje. Może trochę lepiej powinniśmy zakończyć jedną-dwie kontry. Ogólnie całkiem niezły mecz w naszym wykonaniu. Straciliśmy gola po naszym błędzie, który jest wpisany w grę Motoru. Czasem tak zdobywasz gole, jak z Lechem, czasem tracisz. Tutaj nie chcieliśmy grać na krótko, bo nasi środkowi pomocnicy zostali wysoko. Ivan powinien transportować piłkę na dziewiątkę, z automatu chciał zagrać do Sampera, stąd wpadła ta bramka. Ivan nie jeden mecz Motorowi wybronił, teraz zdarzył się błąd, który kosztował nas dwa punkty. Jesteśmy niezadowoleni, że nie strzeliliśmy na 2:1, ale zdajemy sobie sprawę, że graliśmy przeciwko solidnie przygotowanemu zespołowi, który też miał swoje sytuacje. Bierzemy ten punkt, nie przegrywamy szóstego meczu z rzędu, mamy w tym czasie cztery zwycięstwa, więc należy być optymistą przed kolejnymi meczami.
Bruno Baltazar (Radomiak)
– Wiedzieliśmy, że to będzie trudny mecz dla nas. Motor ma za sobą dobry okres, w którym wygrali cztery z pięciu meczów. Widać było, że są bardzo pewni siebie. Mateusz Stolarski robi fantastyczną robotę z tym zespołem, to solidny zespół, który ma swój specyficzny styl grania. Mieliśmy jednak swój plan na to spotkanie. Mają mocnych zawodników na skrzydłach i w ataku, chcieliśmy kontrolować ich akcje taktycznie. Nie możemy tracić goli w takich sytuacjach, dwa na jeden na naszą korzyść. Potem dobrze zareagowaliśmy, po kilku korektach w drugiej połowie mocno zaczęliśmy. Szybko wyrównaliśmy. Atakowaliśmy i mieliśmy swoje sytuacje i próbowaliśmy zdobyć drugiego gola. W ostatnich 10 minutach straciliśmy kontrolę nad tym spotkaniem. Jest to związane z momentem, w którym są oba zespoły. Motor ma spokój w tabeli, a my po ostatnim okresie jesteśmy w trudniejszej sytuacji. Nie jesteśmy zadowoleni, bo liczyliśmy na trzy punkty. Mamy jeden i musimy dalej ciężko pracować.














Komentarze