Victoria Parczew w pełni wykorzystała sprzyjające warunki. W derbach powiatu parczewskiego pokonała na wyjeździe LKS Agrotex Milanów 1:0.
- Nie był to łatwy mecz, jak to derby. Było to spotkanie walki - przekonuje Jarosław Lewczuk, kierownik Victorii.
Oba zespoły wypracowały sobie okazje do strzelenia goli. Po jednym ze strzałów piłka odbiła się od poprzeczki, a dobitka Kacpra Waniowskiego z główki minęła światło bramki gospodarzy.
Jedyna bramka w spotkaniu padła w 61 minucie. Piłkę dogrywał Michał Gryczuk, a strzałem z dystansu popisał się Kacper Waniowski. Futbolówka odbiła się od poprzeczki i wpadła do bramki.
- Było to trudne spotkanie. Należało nam się to zwycięstwo - mówi Lewczuk.
Wygrana na wyjeździe z LKS to już piąte zwycięstwo w rundzie rewanżowej. Victoria zgromadziła komplet 15 punktów. Podopieczni Patryka Szymali od 15 marca wygrali kolejno: z Sokołem Adamów 2:1, Unią Krzywda 5:0, Bizonem Jeleniec 4:1, Lutnią Piszczac 5:2 i zespołem z Milanowa.
- Chcemy wygrywać z każdym kolejnym przeciwnikiem. O IV lidze na razie nic nie mówimy - tłumaczy kierownik Victorii.
Po końcowym gwizdku gospodarze nie mieli powodu do zadowolenia.
- Stworzyliśmy więcej okazji niż przeciwnik. Co najmniej cztery z nich powinny zakończyć się bramkami. Na przeszkodzie stanęła nasza słaba skuteczność oraz bardzo dobra postawa bramkarza Vivtorii. Dla nas on spokojnie powinien zostać MVP tego spotkania - tłumaczy kierownik LKS Agrotex Milanów Marek Burzec.
Miejscowi liczyli na podział punktów.
- Było to spotkanie dobrze rozegrane pod względem taktycznym. Rozegraliśmy dobry mecz. Remis byłby bardziej sprawiedliwym wynikiem - twierdzi Burzec.
Wygrywając z LKS Victoria wykorzystała potknięcie lidera Podlasia II Biała Podlaska, który przegrał na wyjeździe z Lutnią Piszczac aż 1:5.
- Można powiedzieć, że Lutnia nam pomogła - mówi Lewczuk.
LKS Agrotex Milanów - Victoria Parczew 0:1 (0:1)
Bramka: K. Waniowski (61).
LKS Agrotex: Kruczek - Gil, Kolęda, Pawlak (87 Nowacki), Zmorzyński, Romaniuk, Pawlina (63 Radaszkiewicz), Niziołek, Kamiński (70 Stefański), Kravchenko (62 Ostapiuk), Mazurek.
Victoria: Ludwinowski - Bednarczyk, Syryjczyk, Praszczak, Osieleniec (78 Sapała), Koczkodaj (80 M. Semeniuk), E. Waniowski (78 Domański), Krzewski, Gryczuk, Chomiuk (90 Piszcz), K. Waniowski (65 Bryguła).
ŁKS Łazy punktuje w walce o utrzymanie. Drużyna prowadzona przez Piotra Wałachowskiego wygrała trzeci mecz wiosną. Tym razem nie miała problemów z pokonaniem przed własną publicznością outsidera Kujawiaka Stanin. Gospodarze wygrali 3:0, a mogli jeszcze wyżej.
- Do strzelania pierwszego gola grało nam się ciężko. Później już poszło. Mogliśmy odnieść bardziej okazałe zwycięstwo, raziliśmy jednak nieskutecznością. Trzy razy trafiliśmy w słupek, mieliśmy też dużo klarownych okazji. Z drugiej strony trzeba pochwalić bardzo dobrze spisującego się bramkarza gości - mówi Piotr Wałachowski, szkoleniowiec ŁKS Łazy.
W pięciu meczach rundy rewanżowej walczący o utrzymanie zespół z Łazów uzbierał już 10 punktów. Na taki dorobek, oprócz wygranej z Kujawiakiem, złożyły się również wyjazdowe zwycięstwa z KS Drelów (2:1) i Gromem Kąkolewnica (3:2), remis 1:1 z Unią Żabików oraz porażka 1:2 z Orłem Czemierniki. Dwa ostatnie mecze ŁKS rozegrał w roli gospodarza.
- 10 punktów w pięciu meczach, to dobry wynik. Szczególnie, że bramki na wagę kompletu punktów w spotkaniach z Drelowem i Gromem, zdobywaliśmy w 90 minutach. Bardzo cieszymy się z dotychczasowego dorobku. Patrząc na rywali na początku rundy, tych punktów mogliśmy mieć mniej. Tymczasem jest 10 i to dobry prognostyk na drodze do utrzymania. W następnej kolejce gramy bardzo ważne spotkanie z Absolwentem Domaszewnica - tłumaczy trener Wałachowski.
Po ostatniej porażce w Parczewie z Victorią 2:5, w weekend Lutnia Piszczac powróciła do wygrywania. W spotkaniu z liderem zaaplikowała pięć goli, do przerwy prowadziła 2:0.
- Przed świętami i meczem w Parczewie byliśmy po spotkaniu pucharowym. Przeciwko Victorii odczuliśmy trudy tamtego i wcześniejszego meczu. Stąd, po trzech wygranych z rzędu, trafiła nam się porażka w Parczewie. Dlatego po świętach dałem zawodnikom dodatkowy dzień wolnego. Jak widać, dało to efekt. W spotkaniu z liderem trochę cierpieliśmy, nie graliśmy bowiem tego, co gramy zawsze. Nie utrzymywaliśmy się przy piłce, wybijaliśmy z rytmu rezerwy Podlasia. Graliśmy z kontry, byliśmy bardzo skuteczni. Nasza postawa w defensywie okazała się kluczem do zwycięstwa - mówi trener Lutni Mateusz Kacik.
- Jesteśmy smutni z wysokiej porażki, bardzo nas boli. Niestety, ale tak bywa piłka. Trzeba oddać przeciwnikowi, że zagrał dobre spotkanie, wypunktował nas, zaprezentował wysoką skuteczność. Wygrał zasłużenie. W spotkaniu za tydzień, w meczu z LKS Milanów na własnym boisku, będziemy chcieli się zrehabilitować się i wrócić na zwycięską ścieżkę - mówi szkoleniowiec Podlasia II Biała Podlaska Jakub Dobosz.
Az-Bud Komarówka Podlaska nie miał problemów z odniesieniem cennego zwycięstwa nad Absolwentem Domaszewnica. Goście wygrali 5:1, po pierwszej połowie wygrywali 2:0. Wygrywając podopieczni trenera Arkadiusza Kota utrzymali kontakt z czołówką.
- Do czasu strzelenia dwóch goli gospodarze odpierali nasze ataki i nie łatwo było narzucić styl. Był to mecz na przełamanie po dwóch kolejnych porażkach: z Lutnią Piszczac i LKS Milanów. Przed nami dwa bardzo ważne spotkania: z Victorią Parczew i Podlasiem II Biała Podlaska. Albo nadal będziemy liczyć się w walce o czołówkę albo, w przypadku porażek, wypadniemy z gry - mówi grający szkoleniowiec Az-Bud Komarówka Podlaska Arkadiusz Kot.
Po porażce w unijnych derbach z imienniczką Krzywdy (0:1) w przedświąteczną sobotę, Unia Żabików zainkasowała komplet punktów. Drużyna prowadzona przez Artura Dadasiewicza pokonała na wyjeździe Bizona Jeleniec 2:0.
- To był ciężki mecz. W pierwszej połowie Bizon miał wie groźne okazje, w których dobrze spisał się nasz bramkarz Krzysztof Stężała. Jeszcze przy 1:0 gospodarze trafili w poprzeczkę. Mogliśmy wygrać wyżej. Przed tygodniem w derbach nie mieliśmy szczęścia, w meczu z Bizonem już dopisało nam szczęście - mówi szkoleniowiec Unii Żabików Artur Dadasiewicz.
- Nie mieliśmy szczęścia, nic nie chciało wpaść do bramki. Michał Botwina trafił w poprzeczkę. Dwa nasze błędy przesądziły o porażce - mówi kierownik Bizona Mariusz Ciołek.
KS Drelów miał powody do zadowolenia po wysokim zwycięstwie nad Unią Krzywda. Gospodarze nie dość, że stracili komplet punktów, to jeszcze kończyli spotkanie w osłabieniu po czerwonej kartce dla Bartosza Mroczka.
- Tak naprawdę to sami sobie zafundowaliśmy bramki zdobyte przez gospodarzy na 1:2 i na 2:2 i zrobiło się nerwowo w przerwie, w szatni. W drugiej połowie już przypieczętowaliśmy naszą przewagę - mówi trener KS Drelów Przemysław Sałański.
Red Sielczyk dopisał do dorobku cenne trzy punkty.
- Nie był to mecz do jednej bramki, Grom też ma ciekawych zawodników swoim składzie. Po strzeleniu gola na 1:0 dorzuciliśmy dwa kolejne. Przy 3:0 mecz już był trochę szarpany. Z przebiegu spotkania zasłużyliśmy na zwycięstwo - mówi Przemysław Skrodziuk, trener Red Sielczyk.
Orzeł Czemierniki wygrał czwarty mecz z rzędu. Tym razem przywiózł komplet punktów z terenu Sokoła Adamów zwyciężając 4:1.
- Dominowaliśmy i wygraliśmy zasłużenie. Stan boiska nie pozwalał na prowadzenie szybkiej gry. Byliśmy lepsi - ocenia trener Orła Konrad Łabęcki.
- Nasza gra nie wygląda tak jak byśmy tego chcieli. Na uwagę zasługuje fakt, że goście mieli takie same stroje jak nasze. Nasze komplety są czarne. Dlatego piłkarze Orła grali w treningowych kamizelkach. Na pewno będziemy pisać w tej sprawie do związku w Białej Podlaskiej - mówi Andrzej Zarzycki, szkoleniowiec Sokoła Adamów.
Pozostałe wyniki 20. kolejki:
ŁKS Łazy - Kujawiak Stanin 3:0 (Grzelak 48, Szustek 65, 85)
Lutnia Piszczac - Podlasie II Biała Podlaska 5:1 (Wiraszka 12, Kuczyński 45, Materek 49, Storto 73, Lipiński 84 - Sawczuk z karnego 81)
Absolwent Domaszewnica - Az-Bud Komarówka Podlaska 1:5 (P. Nurzyński 65 - Zieniuk 21, 46, Korol 33, Paczuski 57, Kania 76)
Bizon Jeleniec - Unia Żabików 0:2 (Cybul 57, 88)
Czerwone kartki: Krystian Garbacik (Żabików) w 80 min, za faul; Oliwier Sokołowski (Bizon) w 80 min, za faul
Unia Krzywda - KS Drelów 2:6 (Hryciuk 34, A. Białach 45 + 2 - Wojtczuk 14, Hołownia 31, Krasucki 52, z karnego 56, 86, Paczuski 63)
Czerwona kartka: Bartosz Mroczek (Krzywda) w 66 min, za drugą żółtą
Red Sielczyk - Grom Kąkolewnica 3:0 (Bartosiak 29, z karnego 39, Lewczuk 49)
Sokół Adamów - Orzeł Czemierniki 1:4 (Baran z karnego 76 - Bożym 23, 73, Kołtuniewicz 65, Kuźma 90)
1. Podlasie II 20 47 80-28
2. Victoria 20 45 70-29
3. Lutnia 20 43 66-32
4. Az-Bud 20 41 70-33
5. Drelów 20 38 66-24
6. Orzeł 20 38 54-39
7. Milanów 20 34 56-31
8. Sielczyk 20 32 35-36
9. Żabików 20 26 29-41
10. Sokół 20 22 22-42
11. Krzywda 20 21 23-61
12. Absolwent 20 19 31-44
13. Grom 20 19 25-44
14. Łazy 20 15 28-58
15. Bizon 20 15 29-62
16. Kujawiak 20 3 9-89
18 kwietnia: Grom - Sokół * Łazy - Absolwent * Victoria - Az-Bud.
19 kwietnia: Kujawiak - Sielczyk * Podlasie II - Milanów * Drelów - Bizon * Żabików - Lutnia * Orzeł - Krzywda.














Komentarze