W ciszy pałacowych wnętrz Muzeum Zamoyskich w Kozłówce czas zdaje się płynąć wolniej. Wśród zdobionych regałów biblioteki spoczywa ponad osiem tysięcy woluminów – świadków minionych epok, w tym 620 starodruków. Najstarsze z nich sięgają XVI wieku. Są tu różne wydania „Iliady” Homera, książki religijne, traktaty rolnicze i publikacje o hodowli zwierząt – kolekcje, które odsłaniają szerokie horyzonty intelektualne rodu Zamoyskich.
Te księgi przez lata pozostawały niemal niedostępne. Udostępniane wyłącznie w celach naukowych, pod ścisłym nadzorem konserwatorskim, rzadko trafiały w ręce czytelników.
– Uważam, że jesteśmy w sytuacji, w której to swego rodzaju zaniechanie jest do pokonania – mówi dyrektor muzeum, Andrzej Pruszkowski. – Wkraczamy w etap kultury cyfrowej.
Ten krok nie byłby możliwy bez współpracy z Wojewódzką Biblioteką Publiczną im. Hieronima Łopacińskiego – instytucją o120-letniej tradycji. Biblioteka gromadzi blisko 700 tysięcy woluminów i od lat rozwija cyfrowe formy udostępniania zbiorów. Jej biblioteka cyfrowa, działająca od 2012 roku, zawiera już niemal 38 tysięcy obiektów.
Pierwszy etap cyfryzacji dotyczy Muzeum Zamojskich w Kozłówce. Już teraz zdigitalizowano ponad 12 300 obiektów z tamtejszej biblioteki, w tym najcenniejsze egzemplarze Biblii z drugiej połowy XVIII wieku. W cyfrowym katalogu dostępnych jest obecnie 20 z nich. Ale to dopiero początek. W planach są kolejne instytucje – trwają rozmowy m.in. z Muzeum Wsi Lubelskiej oraz teatrami.
– Od kilkunastu miesięcy realizujemy duży projekt, ale chcemy zrobić jeszcze więcej – podkreśla dyrektor WBP Andrzej Rolla. – Jako instytucje kultury województwa lubelskiego tworzymy jedną rodzinę.
Digitalizacja to nie tylko archiwizacja. To przede wszystkim dostępność. Zbiory, które wcześniej oglądać mogli nieliczni, dziś stają się dostępne przez całą dobę, z każdego miejsca na świecie.
Za tym procesem stoi technologia. W Pracowni Digitalizacji WBP – jednej z najlepiej wyposażonych w Polsce – precyzja ma kluczowe znaczenie. Specjalistyczne skanery, często warte setki tysięcy złotych, pozwalają odwzorować nawet najdelikatniejsze dokumenty. Jednym z nich jest skaner z kołyską w kształcie litery V, który chroni stare księgi przed uszkodzeniem, nie dopuszczając do ich pełnego rozwarcia.
– Koleżanka skanuje właśnie Gazetę Lubelską, czyli też w zasadzie skaner może być wykorzystywany do czasopism, do dokumentów współczesnych, ale oczywiście kupiony został z myślą o tych najważniejszych i najcenniejszych zbiorach – mówi Marlena Radwan, kierownik pracowni.
– Najtrudniejsze w tej pracy jest zeskanowanie dokumentu tak, by go nie zniszczyć. Potrzebujemy do tego przede wszystkim odpowiednich urządzeń, a po drugie pracowników, którzy potrafią obchodzić się z tego typu zbiorami. Którzy wiedzą, w jaki sposób należy rozłożyć książkę, w jaki sposób należy docisnąć szybę. Potrzebne są lata doświadczeń, praktyki – przyznaje Marlena Radwan.
Nie każdy dokument daje się jednak uratować w formie cyfrowej. Szczególnie problematyczne okazują się publikacje z przełomu XIX i XX wieku, drukowane na kwaśnym papierze, który rozpada się przy każdym dotknięciu. Paradoksalnie, to właśnie one należą dziś do najczęściej poszukiwanych przez użytkowników.
Proces digitalizacji wspierany jest przez środki unijne w ramach programu „Fundusze Europejskie dla Lubelskiego 2021–2027” i projektu „Kultura bez ograniczeń”. Dzięki nim pracownia została wyposażona w najnowocześniejsze urządzenia oraz oprogramowanie, w tym system biblioteki cyfrowej, z którego korzysta zaledwie kilka instytucji w Polsce. Nowością jest także kabina do nagrywania audiobooków – kolejny krok w stronę dostępności kultury.
Tym działaniom przyświeca wspólna idea: zachować przeszłość i udostępnić ją współczesnym. Jak podkreśla dyrektor Pruszkowski, część zbiorów ma znaczenie globalne – niektóre egzemplarze nie występują w światowym obiegu bibliotecznym.
– Działając lokalnie, oddziałujemy globalnie – zaznacza.
Ze digitalizowanych zbiorów korzystać mogą badacze, studenci i pasjonaci historii z każdego zakątka świata.













Komentarze