Pomysł rokrocznego przyznawania tytułu Europejskiej Stolicy Kultury różnym miastom Starego Kontynentu powstał w 1985 roku. Pierwsze były Ateny. Druga Florencja. Następnie Amsterdam, Berlin, Paryż, Glasgow, Dublin, Madryt, Antwerpia, Lizbona, Kopenhaga i ponad sześćdziesiąt innych tętniących życiem metropolii. W tym dwa usytuowane w Polsce. W 2000 roku był to Kraków, w 2016 roku – Wrocław.
W 2029 roku Europejską Stolicą Kultury – równocześnie ze szwedzką Kiruną - zostanie Lublin, który wygrał rywalizację z następującymi polskimi konkurentami: Bielskiem-Białą, Katowicami i Kołobrzegiem.
Władze Lublina złożyły stustronicową aplikację, która powstała przy udziale mieszkańców, artystów, społeczników, animatorów i aktywistów. Hasło przewodnie? RE:UNION.
Kluczowe dla ostatecznej decyzji było spełnienie ogólnie zarysowanych, ideowych wymogów stawianych przez Unię Europejską: prezentowanie bogactwa i zróżnicowania kulturowego kontynentu, wzmacnianie poczucia międzynarodowej wspólnoty, integracji i współpracy przy jednoczesnym prowadzeniu działań kulturalnych promujących tradycyjną odrębność miasta i regionu.
56 milionów dla Lublina
17 kwietnia 2026 roku w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego doszło do podpisania umowy o współprowadzeniu przez ten resort instytucji Europejska Stolica Kultury Lublin 2029.
- Europejska Stolica Kultury „przejęła” dziś Ministerstwo Kultury. Trudno powiedzieć, czy powinnam być tym bardziej przerażona, czy zachwycona. Wybieram jednak zachwyt. W 2029 roku cała Europa będzie patrzeć na polskie miasto, które stanie się powodem do dumy dla nas wszystkich. To ogromny zaszczyt nie tylko dla Lublina, ale i dla całej Polski. Chciałabym jeszcze raz pogratulować panu prezydentowi i całemu zespołowi przygotowującemu aplikację. Była ona niezwykle wymagająca, ale jednocześnie znakomita - uśmiechała się minister Cienkowska.
Szefowa MKiDN przypomniała, że do konkursu zgłosiło się aż dwanaście miast, ale to Lublin spośród nich zaprezentował zdecydowanie najpełniejszy projekt. Cienkowska rozwijała hasło przewodnie „RE:UNION” jako odwołanie do idei spotkania, troski, diagnozy i refleksji nad miastem, a także nawiązanie do tradycji Unia polsko-litewskiej.
- Celem Lublina jest budowanie silnych więzi i autentycznych relacji między mieszkańcami, niezależnie od ich wyznania czy pochodzenia. To zaproszenie do dialogu, do poszukiwania nowej wspólnotowości i współpracy w różnych obszarach życia. Lublin chce być przestrzenią łączącą sztukę, naukę, sport i biznes, szczególnie w kontekście współpracy z krajami Europy Wschodniej. Miasto dobrze rozumie ideę odbudowy relacji, zwłaszcza z Ukrainą i Białorusią, co już zaowocowało wieloma wspólnymi projektami, także w kontekście trwającej wojny - mówiła minister kultury i dziedzictwa narodowego.
- Wybór Lublina to ogromna szansa dla miasta i regionu: dla rozwoju turystyki, promocji kulturalnej, społecznej, gospodarczej i obecności międzynarodowej. Celem Europejskiej Stolicy Kultury jest ochrona i promowanie bogactwa różnorodności kultury w całej Europie przy jednoczesnym zwiększaniu poczucia przynależności obywateli do wspólnej przestrzeni kulturowej. Podpisujemy umowy na czasowe prowadzenie nowej instytucji kultury - Europejska Stolica Kultury 2029. To wspólne przedsięwzięcie rządu i samorządu, chcemy promować Lublin i Polskę. Między 2026 a 2031 rokiem przekażemy Lublinowi na realizację programu kulturalnego kwotę ponad 56 milionów złotych - przekazała Marta Cienkowska.
Radość Żuka
Z 56 milionów złotych dla kulturalnego Lublina cieszył się prezydent Krzysztof Żuk.
- Dla nas to wielka chwila. Kilkanaście lat temu uwierzyliśmy, że kultura łączy ludzi przy poszanowaniu różnorodności, która stanowi naszą wartość i często odwołuje się do naszej pięknej, choć często dramatycznej historii. Idea Europejskiej Stolicy Kultury polega na tym, aby działania kulturalne nie kończyły się wraz z rocznym budżetem, lecz przeradzały się w długofalową współpracę między samorządem a rządem. Dzięki temu możemy planować rozwój w perspektywie wielu lat, a to jest rozwiązanie, którego bardzo potrzebujemy - puentował prezydent Lublina.













Komentarze