Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

„To trzeba czuć” – o decyzjach mieszkaniowych i kredytach

Jak wygląda proces przygotowania do kredytu hipotecznego i od czego naprawdę zależy zdolność kredytowa? Dla wielu osób zakup mieszkania to jedno z najbardziej stresujących wyzwań finansowych w życiu. Aleksandra Likos, znana jako „Pani Hipoteka”, podkreśla jednak, że odpowiednio przeprowadzony proces - od analizy możliwości finansowych po wybór nieruchomości - może ten stres znacząco ograniczyć i uporządkować całą decyzję.
„To trzeba czuć” – o decyzjach mieszkaniowych i kredytach

Autor: nadesłane

Domyślam się, że osoby, które do pani przychodzą, często nie mają w ogóle pojęcia, jak się zabrać za zakup nieruchomości. 

Takie osoby trafiają do mnie chyba najczęściej. Mówią: „Chciałbym swoje mieszkanie, ale jak? Co z kredytem? Dostanę go?” I tak trafia do mnie ktoś z łańcuszka poleceń osób, z którymi już współpracowałam.

Po przeprowadzonych konsultacjach, osoba z przestraszonej i niepewnej, staje się odważna i pewna swoich decyzji, ponieważ krok po kroku tłumaczę: jak wygląda proces kredytu hipotecznego, na czym on polega, ile trwa, jak szukać mieszkań, czy wybrać rynek pierwotny, czy wtórny, w danej sytuacji.

Sprawdzam też zdolność kredytową –  jak wygląda przy danych dochodach, co można zrobić, żeby ją poprawić oraz jaka będzie rata przy określonej kwocie kredytu. Omawiamy również wkład własny –  czy większy, czy mniejszy – nadpłaty kredytu i wiele innych kwestii. Jest naprawdę multum tematów, które poruszamy na konsultacjach.

Wydaje się to naprawdę skomplikowane. 

Tak, ale właśnie takie konsultacje i rozmowy są bardzo ważne  bo często samo podejście do kredytu hipotecznego jest związane z ustaloną wcześniej przeze mnie strategią działania. Naprawdę sporadyczne są sytuacje, gdzie na jednym spotkaniu ktoś mówi: „dobra, bierzemy to mieszkanie i ten kredyt”.

Bardzo często ludzie jeszcze nie wiedzą, czy chcą budować dom, czy kupować. Myślą o działce, może jednak o mieszkaniu. A jeśli mają mieszkanie po rodzicach, to może remont. Wątpliwości jest naprawdę wiele. Bywa też tak, że w trakcie rozmowy klienci zupełnie zmieniają swoje preferencje. 

Jest pani w stanie doradzić, która opcja byłaby najlepsza dla danej osoby lub rodziny?

Naturalnie, ale to przede wszystkim zależy od potrzeb. Zawsze powtarzam: to trzeba czuć. Jeśli ktoś wchodzi do mieszkania i ma takie uczucie, że „to jest to”, to znaczy, że mamy właściwy wybór. Ja później zrobię wszystko, żeby taki kredyt uzyskać, ale decyzja musi należeć do klienta.

Co innego, gdy kupujemy nieruchomość pod wynajem – wtedy liczy się kalkulacja. A co innego, gdy to ma być dom dla nas, urządzony dokładnie tak, jak chcemy. 

Myślę, że warto też korzystać z pomocy biur nieruchomości. Agenci wkładają ogrom pracy w znalezienie odpowiedniej nieruchomości, pomagają, tłumaczą, jeżdżą na miejsca i prezentują oferty. To działa bardzo szeroko.

Kto korzysta z pani pomocy? 

Osoby w wieku od 22 do 65 lat.

W wieku 65 lat można jeszcze dostać kredyt?

Można. Współpracowałam ostatnio z panią 60+, która kupiła mieszkanie. Kwestie kredytu zorganizowałyśmy spektakularnie szybko. 

Zastanawiam się, na ile to ryzykowne. I nie chodzi tylko o wiek. 

Żyjemy w dość specyficznych czasach. Z jednej strony jest niepokój o sytuację gospodarczą i stosunki międzynarodowe, z drugiej, myślę, że już się do tego przyzwyczailiśmy. Pandemia, wojny, inne konflikty – dużo się dzieje.

Oswoiliśmy się z tym i po prostu robimy swoje, bo gdzieś trzeba mieszkać i żyć. Koszt miesięczny wynajmu mieszkania często jest droższyod kredytu hipotecznego. A sam kredyt nie wiąże nas z bankiem „na zawsze” –  w większości przypadków można go zmieniać, refinansować, dostosowywać.

Kredyt to styl życia?

Tak się mówi, że 30 lat to długo, ale w tym czasie przecież można zmieniać swoje życie. Można sprzedać mieszkanie, wynajmować je. Pamiętajmy, że nie jesteśmy związani kredytem na całe życie.

Jeśli ktoś chce zmienić styl życia, przeprowadzić się i robić coś zupełnie innego, może wynająć nieruchomość albo ją sprzedać. Nawet z kredytem.

To nie jest więc tak, że jesteśmy „uwiązani”. Kredyt można elastycznie obsługiwać i dostosowywać.

Czyli kredyt nie wiąże nas z jednym bankiem na wiele lat?

To częste nieporozumienie. Kredyt można refinansować. Jeśli pojawi się lepsza oferta w innym banku, można przenieść zobowiązanie.

Dlatego warto co jakiś czas sprawdzać warunki i oprocentowanie. Klienci często nie wiedzą, że można zmienić bank i obniżyć ratę.

Warto być elastycznym. 

Tak, i mieć wiedzę. Często ludzie nie analizują tego, co się dzieje po podpisaniu umowy i po prostu spłacają kredyt, nie zastanawiając się nad alternatywami.

Dlatego tak dużo czasu poświęcam konsultacjom – wszystko po to, żeby państwo mieli świadomość swoich możliwości.

Co najbardziej interesuje klientów na rynku nieruchomości?

Ostatnio zdecydowanie większympowodzeniem cieszy się rynek pierwotny.

Klienci chcą mieszkania nowe, które mogą urządzić od podstaw, po swojemu. Mają wtedy poczucie pełnej kontroli nad projektem i wykończeniem. Dodatkowo dochodzi aspekt rękojmi i bezpieczeństwa. W razie ewentualnych usterek odpowiedzialność spoczywa na deweloperze.

Na rynku wtórnym sytuacja wygląda inaczej. Takie mieszkania często mogą być tańsze, ale mogą wymagać np. generalnego remontu. A to oznacza w praktyce demolkę i wykończenie od podstaw, a to już jest obciążające.

Większość z nas patrzy jednak na ceny. I to one wydają się kluczem. 

Oczywiście, cena zawsze jest kluczowa. Tanio nie jest i raczej taniej nie będzie, bo popyt na kredyty hipoteczne jest obecnie bardzo duży.

W 2026 roku uzyskanie kredytu hipotecznego nie jest problemem? 

Wszystko zależy od indywidualnej sytuacji osoby zainteresowanej hipoteką, jej dochodów. Generalnie osoby, które decydują się na kredyt hipoteczny, zazwyczaj wiedzą, że mogą sobie na niego pozwolić.

Najczęściej są to małżeństwa, a więc też dwa stabilne dochody. Wtedy zdolność kredytowa i realna możliwość spłaty raty są spójne. Klienci zakładają np. ratę na poziomie 2,5–3 tys. zł i do takiej raty dostosują oferty mieszkań jakich poszukują, żeby nie dostać kredytu, trzeba mieć naprawdę poważne problemy - na przykład negatywną historię w BIK lub zaległości z bieżących spłatach. Banki dokładnie też analizują zabezpieczenie kredytu czyli nieruchomość.  Dlatego wszystko sprawdzam przed złożeniem wniosku kredytowego. Bo to, że ktoś ma zdolność, to tylko połowa sukcesu - druga, to bezpieczeństwo związane z samą nieruchomością.

Czyli wiele czynników się na to składa. 

Tak. Sukces kredytu hipotecznego to proces wymagający pracy i przygotowania – zarówno po stronie klienta, jak i eksperta finansowego.

A ma pani jakieś zaskakujące historie z tym związane?

Teraz jest spokojniej, choć zdarzają się trudne sytuacje, szczególnie gdy banki są przeciążone wnioskami. Terminy w umowach deweloperskich potrafią generować stres i emocje.

Dla mnie każdy kredyt hipoteczny, który procesuję, jest wyjątkowy bo wiem, że przyczyniam się do spełnienia czyichś marzeń.

Banki utrudniają przyznawanie kredytów?

Nie... Jeśli bank otrzymuje komplet dokumentów, nie ma problemów systemowych, proces przebiega sprawnie. Teraz rzeczywiście terminy są dłuższe, ponieważ w ostatnim czasie faktycznie napływ nowych wniosków był dużo większy. 

Ale kredyty są nadal przyznawane. Decyzje pozytywne cały czas zapadają.

A jak pani widzi przyszłość rynku nieruchomości?

Trudno ją przewidzieć. Wszystko zależy od sytuacji gospodarczej i międzynarodowej.

Oczywiście klienci mają obawy, część osób się wstrzymuje, co jest naturalne. Ale jednocześnie rynek cały czas się rozwija.

Takie wydarzenia jak Giełda Mieszkań są bardzo pomocne, bo pozwalają w jednym miejscu porównać oferty, zobaczyć inwestycje i podjąć decyzję. W dzisiejszym tempie życia trudno samodzielnie analizować wszystkie opcje.

Czy na takich wydarzeniach jest duże zainteresowanie?

Tak, zdecydowanie i przychodzą całe rodziny. Osobiście też informuję klientów z wyprzedzeniem, o takim wydarzeniu bo wielu z nich szuka mieszkania właśnie w takim momencie.

Dodatkowo pojawiają się promocje deweloperskie, rabaty i specjalne oferty przygotowane na takie wydarzenia.

Na miejscu można też od razu uzyskać podstawową informację o zdolności kredytowej, dokumentach i możliwościach finansowania.

To bardzo ułatwia podjęcie decyzji –  szczególnie osobom, które już wybrały mieszkanie i zastanawiają się, co dalej.

Pani Hipoteka

Oferuję bezpłatne konsultacje i na co dzień pomagam moim Klientom znaleźć najkorzystniejsze rozwiązania finansowe. Wspieram na każdym etapie, od pierwszej analizy zdolności kredytowej, aż po moment odbioru kluczy.

Do każdej osoby podchodzę indywidualnie, szukając rozwiązań dopasowanych do jej sytuacji oraz realnego komfortu spłaty. Zależy mi na budowaniu relacji opartej na zaufaniu, tak aby decyzja o zakupie była spokojna i w pełni świadoma. Towarzyszę moim Klientom aż do chwili, w której odbierają klucze i mają pewność, że dokonali najlepszego wyboru. Zapraszam 18–19 kwietnia do Galerii Gala w Lublinie.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama