Piątkowe południe w Chełmie przerwał niepokojący widok. Nad ulicą Fabryczną i terenami w pobliżu cementowni uniósł się gęsty, czarny dym, który było widać nawet z odległych części miasta.
Szybko okazało się, że doszło do pożaru w firmie zajmującej się przetwarzaniem opon.
Dziesięć zastępów w akcji
Na miejsce natychmiast skierowano 10 zastępów straży pożarnej. Strażakom udało się opanować ogień i zapobiec jego rozprzestrzenieniu, jednak akcja wciąż trwa.
To nie jest zwykłe dogaszanie. Ratownicy prowadzą intensywne działania, które mogą potrwać jeszcze wiele godzin.
Konieczne jest dokładne przelanie pogorzeliska oraz stałe monitorowanie miejsca zdarzenia, aby uniknąć ponownego zapłonu.
Reakcja władz i sztab kryzysowy
Sytuacja była na tyle poważna, że natychmiast uruchomiono procedury kryzysowe. Informacja trafiła do odpowiednich zespołów zarządzania, a prezydent miasta zdecydował się na bezpośrednią interwencję.
– Podjąłem decyzję o zwołaniu sztabu kryzysowego – poinformował prezydent Chełma Jakub Banaszek.
Na miejscu sytuację monitorują zarówno służby ratunkowe, jak i przedstawiciele władz samorządowych.
Miasto wydało komunikat
Po posiedzeniu sztabu kryzysowego miasto przekazało kluczowe ustalenia:
– Spłonęły dwa magazyny na terenie firmy zajmującej się recyklingiem opon. W magazynach znajdował się granulat oponowy. Strażacy opanowali pożar i teraz trwa jego dogaszanie. Na miejscu pojawiła się także specjalistyczna grupa chemiczna Państwowej Straży Pożarnej – przekazano na oficjalnym profilu w mediach społecznościowych Miasto Chełm.
Służby wciąż na bieżąco monitorują sytuację.














Komentarze