Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Kontrowersyjny karny, trzy kontuzje i porażka Świdniczanki z Wisłą II Kraków

Coraz trudniejsza sytuacja Świdniczanki. Drużyna Łukasza Jankowskiego rozegrała w sobotę niezły mecz w Krakowie, ale pechowo przegrała z tamtejszą Wisłą II 0:1 po kontrowersyjnym rzucie karnym.
Kontrowersyjny karny, trzy kontuzje i porażka Świdniczanki z Wisłą II Kraków
Drużyna Łukasza Jankowskiego na wiosnę zdobyła tylko punkt

Autor: DW

„Świdnia” jechała pod Wawel bez dwóch ważnych piłkarzy: Bartłomieja Poleszaka i Romana Mykytyna. Mimo to rozegrała dobre zawody. Poza początkiem spotkania była stroną przeważającą. Miała też w pierwszej połowie dwie świetnie sytuacje. Niestety, w obu pudłował Wojciech Białek. Doświadczony napastnik najpierw przegrał pojedynek z bramkarzem rywali. Później po wybiciu piłki do przodu uderzał z ostrego kąta na pustą bramkę. Wracający golkiper rywali nie sięgnął futbolówki, ale na pomoc miejscowym przyszła poprzeczka. „Biała Gwiazda” przed przerwą ostemplowała za to słupek.

Druga połowa była bardziej zamknięta i brakowało groźnych spięć pod obiema bramkami. Kluczowa dla losów spotkania okazała się sytuacja z 79 minuty, kiedy Jakub Szymala sfaulował w narożniku szesnastki Karola Tokarczyka. Pytanie czy przewinienie miało miejsce w polu karnym, czy tuż przed linią? Sędzia uznał, że w, a nie przed i podyktował jedenastkę, którą na gola zamienił Dominik Sarga.

– Mamy duży niedosyt, ponieważ rozegraliśmy dobre spotkanie. Uważam nawet, że najlepsze na wiosnę. Mieliśmy przewagę, ale nie udokumentowaliśmy jej ani jedną bramką. Po przerwie gra była już bardziej szarpana, dominowała walka. Po przypadkowym i kontrowersyjnym karnym przegraliśmy 0:1. Mamy jednak mieszane uczucia, bo uważamy, że zawodnik Wisły II został kopnięty przed linią. Fakt faktem, że powinniśmy się jednak zachować lepiej w tej sytuacji i wcześniej wybić piłkę – ocenia Łukasz Jankowski.

Jakby porażka to było mało, „Świdnia” straciła też trzech zawodników. Bartosz Woder opuścił boisko już w dziewiątej minucie, z powodu kontuzji kostki. W końcówce to samo spotkało Adama Nowaka, który źle spadł na nogę, a dodatkowo, za chwilę wylądował na niej jeden z przeciwników. U „Nowego” zanosi się na poważny uraz. Na pachwinę narzekał jeszcze Michał Sienicki, który również przedwcześnie opuścił murawę.

Ekipa ze Świdnika znalazła się w bardzo trudnej sytuacji, a przed nią chyba dwie ostatnie szanse, żeby jeszcze powalczyć o utrzymanie – domowe mecze ze: Spartą Kazimierza Wielka i Czarnymi Połaniec.

Wisła II Kraków – Świdniczanka 1:0 (0:0)

Bramka: Sarga (80-z karnego).

Świdniczanka: Śliwka – Szatała, Szymala, Sienicki (69 Figiel), Nowak (76 Guzewicz), Tymosiak, Woder (9 Kutyła), Łuczuk, Konojacki, Białek, Dubiel.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama