Avia po niemal 30 latach znowu zagra na poziomie centralnym. A to powód do świętowania. Feta zaczęła się oczywiście po końcowym gwizdku spotkania w Połańcu, które podopieczni trenera Wojciecha Szaconia wygrali 3:2. Trwać będzie także dzisiaj, o godz. 18 drużyna spotka się ze swoimi kibicami na Placu Konstytucji.
– Te 21 lat w trzeciej lidze należy rozbić na kilka okresów. Dopiero od 2017 roku, gdy klub przejęło miasto, możemy mówić o budowie silniej organizacji. Natomiast wcześniejsze lata i tak trzeba docenić za okres sportowej stabilizacji. Wiele klubów w regionie z zazdrością patrzyło na nasze występy w 3 lidze – mówi Marcin Dmowski, burmistrz Świdnika.
Dodaje też, że oczkiem w głowie klubu jest młodzież.
– Prawdziwą dumą Avii jest bowiem ten ponad tysiąc dzieci, które trenują w Akademii Piłki Nożnej i Siatkówki oraz w sekcjach pływackiej, tenisowej oraz bokserskiej. Sukces pierwszej drużyny jest natomiast ważny z tego względu, że są oni wzorem do naśladowania i prawdziwymi ambasadorami naszego klubu i miasta. Ich występ, chociażby w ćwierćfinale Pucharu Polski sprawił, że o Avii mówiło się w całej Polsce. Awans na ligowy szczebel ogólnopolski jest również potwierdzeniem profesjonalizacji klubu jako organizacji – wyjaśnia burmistrz Dmowski.
Sezon 25/26 w Świdniku mogą uznać za bardzo udany. Awans to jedno. Druga sprawa, to STS Puchar Polski, w którym trzecioligowiec dotarł aż do ćwierćfinału. Zresztą nawet na tym szczeblu rozgrywek potrafił napędzić stracha ekstraklasowemu Rakowowi Częstochowa. „Medaliki” wygrały w Świdniku dopiero po dogrywce.
– Dzisiaj możemy się cieszyć, bo spełniliśmy marzenia wielu wiernych i lojalnych kibiców Avii Świdnik. Czekali długo, ale dopięliśmy swego. Chcielibyśmy, aby był to sezon przełomu. Nowym impulsem i bodźcem dla całej lokalnej społeczności, aby jeszcze mocniej włączała się w życie klubu. Widzimy potencjał, jak choćby podczas Pucharu Polski czy najważniejszych meczów ligowych, i chcemy stabilizacji, ale na jak najwyższym poziomie zaangażowania. Jednocześnie chcę zapewnić, że czujemy się gotowi na wyzwania związane z grą w II lidze. Podejmujemy działania, które pozwalają nam rozwijać struktury klubu i podnosić standardy na każdym poziomie. O naszej pracy najlepiej świadczy przyznana już licencja na grę w 2 lidze – zaznacza Sebastian Lemieszek, prezes klubu.

Komentarze