Trzeba jednak przyznać, że tempo było dalekie od tego prezentowanego podczas rywalizacji oldbojów. Zwiększali je zawodnicy Avii, którzy w większości byli nastolatkami. Z poziomu boiska świetnie kierował nimi Patryk Małecki, który instruował kolegów praktycznie cały czas. Podobną rolę w Cisowiance pełnił Tomasz Brzyski.
– Tomek Brzyski świetnie pracuje na treningach. W tej rundzie wszystkie mecze zagrał na bardzo wysokim poziomie. On się czasami frustruje, bo chciałby, żeby każdy grał z takim zaangażowaniem jak on. Ale przecież mówimy o osobie, która występowała w reprezentacji Polski, a jego koledzy w IV lidze. To dla mnie fenomen motoryki i zaangażowania. W tym wieku tak trenować i grać. To jest wspaniałe, niech gra z nami jak najdłużej – powiedział Grzegorz Komor, trener Cisowianki.’
Po meczu bardziej sfrustrowany był Małecki. Wszystko przez błąd Kacpra Murata. Bramkarz Avii w 23 min w zupełnie niegroźnej sytuacji przepuścił piłkę pod stopą po podaniu Jana Parchety. Po chwili tylko nakrył bluzą bramkarską głowę i długo nie mógł odzyskać pewności siebie. Ten gol zdeterminował boiskowe wydarzenia. Avia miała przewagę w posiadaniu, co jakiś czas stwarzała groźne sytuacje, ale świetnie dysponowany był Bartłomiej Saracen.
A Brzyski odebrał swoją nagrodę za świetny występ w doliczonym czasie gry, kiedy zamienił na gola rzut karny podyktowany za faul Murata na Damianie Kucińskim.
– Musieliśmy dużo się namęczyć. Młody zespół Avii ciężko pracował. Małecki robi różnicę i widać to przy tych młodych chłopakach. Mieliśmy plan na ten mecz i go zrealizowaliśmy. Nie chcemy patrzeć na rywali i w przyszłość. Jak zajmiemy pierwsze miejsce to siądziemy z prezesem i porozmawiamy czy chcemy grać w IV lidze – powiedział "Brzytwa".
– Takie są mecze, że czasem się nie układają. Mieliśmy sporo czasu, aby sobie pomóc. Nie możemy zganiać na to wyniku, to my zagraliśmy słabo. Cisowianka była lepsza, bardziej konkretna i zaangażowana. Nie mam pretensji do Murata. W poprzednich meczach wybronił nam parę sytuacji. Piłka nożna to gra zespołowa i oni z boiska powinni mu pomóc – powiedział Mateusz Książek, opiekun rezerw Avii.
Avia II Świdnik – KS Cisowianka Drzewce 0:2 (0:1)
Bramki: Parcheta (23 samobójcza), Brzyski (90+1 z karnego).
Avia II: Murat – Parcheta, Lenkiewicz, Banasiak (73 Jakubazek), D. Wójcik, Ziętek, Janik, Wąsowicz (57 Bezkorovanyi, Małecki, Izdebski, Pach (71 Żeleźnik).
Cisowianka: Saracen – Brzyski, Rozmus, Baran, Konc, Pięta, Szady, Nowakowicz, Kuciński, Koza (76 Drozd), Oziemczuk (88 Żuchniarz).
Żółte kartki: Izdebski, Murat – Szady, Konc, Rozmus. Czerwona kartka: Izdebski (75 min za dwie żółte). Sędziował: Kowalczyk. Widzów: 100.














Komentarze