Warto podkreślić, że Powiślak niczego w tym meczu nie pozostawił przypadkowi. Był znakomicie dysponowany w każdej formacji i kompletnie rozbił przeciwników. Strzelanie rozpoczął już w 6 min. Rzut wolny wykonywany z 35 m zakończył się dośrodkowaniem Kamila Przychodzienia i pięknym szczupakiem w wykonaniu Pavlo Semeniuka. Defensywa gości została kompletnie zmylona, a w tym stałym fragmencie było widać wiele godzin ćwiczeń.
Przy golu na 2:0 tylu lat praktyki nie było widać. Można było zauważyć jednak doświadczenie Jakuba Figury, który w polu karnym nawinął jednego obrońcę i obił piłkę o rękę Pawła Pikuły. Z rzutu karnego nie pomylił się Artur Sułek.
Kolejne gole padły po zmianie stron. Najpierw w 49 min kolejną dobrą centrę z rzutu rożnego w pole karne posłał Przychodzień. Wywołała ona mnóstwo zamieszania pod bramką Stali, a piłka ostatecznie wylądowała pod nogami Bartłomieja Kiełczewskiego, który z najbliższej odległości wepchnął ją do bramki. Wynik natomiast ustalił Semeniuk. Ukrainiec wykorzystał świetne podanie Kiełczewskiego.
Swój moment w tym meczu miał także Mikołaj Ogórek. Bramkarz Powiślaka w 65 min w fantastycznym stylu obronił rzut karny wykonywany przez Sebastiana Pydę.
Po tym zwycięstwie Powiślak może już szykować się na mecz kolejnej kolejki z KS Cisowianką Drzewce. To spotkanie będzie miało olbrzymią wagę, bo może wywindować beniaminka na pozycję lidera. Porażka jednak może sprawić, że wyprzedzi go zespół Avii II Świdnik.
Powiślak Końskowola – Stal Poniatowa 4:0 (2:0)
Bramki: Semeniuk (6, 52), Sułek (16 z karnego), Kiełczewski (49).
Powiślak: Ogórek – Próchniak, Wójcik, Kozak, Przychodzień, Sułek, Zachaj, Kiełczewski, Szczepański, Figura, Semeniuk.
Stal: Rybarczyk - Pikuła, Murat, Pyda, Kucharczyk (62 P. Wójcik), Smolik (46 Shtekh), Poleszak (62 Walkiewicz), Gąsiorowski (62 Gorczyca), Sowiński (62 Król), Tkaczyk (62 Śnieżyński), Parada (46 Sarna).
Widzów: 200.

Komentarze