Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Bez efektu nowej miotły w Kraśniku, Chełmianka pokonała Spartę, ale nie zachwyciła

W niedzielę na ławce Stali Kraśnik zadebiutował Szymon Szydełko, który kilka dni temu zastąpił Daniela Purzyckiego. Efekt nowej miotły jednak nie zadziałał. Niebiesko-żółci przegrali z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 0:1, chociaż trzeba przyznać, że powalczyli.
Bez efektu nowej miotły w Kraśniku, Chełmianka pokonała Spartę, ale nie zachwyciła
Stal Kraśnik w ósmym meczu ligowym w tym roku zanotowała ósmą porażkę

Autor: FKS Stal Kraśnik/facebook

To był ósmy mecz ligowy w tym roku i ósma porażka Stali. W pierwszej połowie KSZO był częściej przy piłce, ale kompletnie nic z tego nie wynikało. W zasadzie, trudno było stwierdzić, która z drużyn walczy o awans, a która pałęta się w ogonie tabeli.

Trochę więcej wydarzyło się w drugiej odsłonie spotkania. Kraśniczanie wyszli z szatni z dobrym nastawieniem i szybko mieli swoje okazje. W 47 minucie Sascha Martinez oddał niezły strzał z dystansu. Piłkę zdołał jednak odbić Bartosz Klebaniuk. Za chwilę w polu karnym dobrze znalazł się Danny Babor jednak uderzył bardzo niecelnie.

Gospodarze obiecująco rozpoczęli drugą część, ale tuż po kwadransie stracili gola. Maksym Horzhui na lewym skrzydle świetnie ograł Mikołaja Zawistowskiego, a po chwili „zewniakiem” podał na dalszy słupek do Mateusza Majewskiego, który głową wpakował futbolówkę do siatki. Jeden błysk wystarczył, żeby drużyna z Ostrowca Świętokrzyskiego objęła prowadzenie.

Kolejne fragmenty? W 71 minucie mógł odpowiedzieć Vladyslav Buhai. Jego strzał z powietrza odbił jednak Klebaniuk. Stal starała się o wyrównanie do samego końca, ale nie była w stanie wypracować sobie już żadnej dogodnej sytuacji. Rywale zmarnowali za to kilka niezłych kontr. Ostatecznie zrobili jednak swoje, bo wywalczyli pełną pulę i znowu tracą do Avii Świdnik tylko dwa punkty.

Stal Kraśnik – KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski 0:1 (0:0)

Bramka: Majewski (61).

Stal: E. Topór – Zawistowski, Duarte, Czerech, Marcinkowski, Dombouya, Martinez, Łukawski (71 Peciak), Król, Babor (60 Tonin), Buhai (83 Mordasiewicz).

Szybkie gole Chełmianki

Chełmianka zrobiła swoje w starciu z beniaminkiem. Drużyna Ireneusza Pietrzykowskiego pokonała ostatnią w tabeli Spartę Kazimierza Wielka 2:0. Kibice biało-zielonych na pewno liczyli jednak na bardziej efektowne zwycięstwo. Tym bardziej, że już po 18 minutach było 2:0. Wynik otworzył Jakub Kuzdra, a szybko poprawił go Piotr Cichocki.

Niestety, na tym goście zakończyli strzelanie. W pierwszej połowie mieli jeszcze swoje szanse, ale im dalej w las, tym ich gra wyglądała zdecydowanie gorzej.

– Jedyny pozytyw tego meczu, to trzy punkty. Powiedziałem w szatni zawodnikom, że taki występ nam nie przystoi. Jesteśmy na takim poziomie, jeżeli chodzi o funkcjonowanie klubu, że jak przyjeżdżamy do drużyny, która ma swoje problemy, to nie możemy zaprezentować kilku akcji w pierwszej połowie, a potem dostosować się do przeciwnika. Na pewno to spotkanie to był taki moment, że będziemy musieli wyciągnąć z tego zdecydowanie więcej. Nie wypada tak grać – mówił po końcowym gwizdku Ireneusz Pietrzykowski, trener ekipy z Chełma.

Jego podopieczni dzięki niedzielnej wygranej znowu zbliżyli się do lidera. Obecnie pierwsza Avia Świdnik ma pięć punktów więcej. KSZO wyprzedza za to Chełmiankę o trzy „oczka”.

Sparta Kazimierza Wielka – Chełmianka 0:2 (0:2)

Bramki: Kuzdra (5), P. Cichocki (18).

Chełmianka: Wilk – P. Cichocki, M. cichocki, Rutkowski, Kuzdra, Grączewski (74 Wiatrak), Mydlarz, Maszkowski (46 Jabłoński), Abate (74 Kiebzak), Tomczyk (46 Okoniewski), Banaszewski (67 Kobiałka).

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama