Górnik Łęczna - Śląsk Wrocław 0:4 (0:2)
Bramki: Banaszak (33-karny), K. Kurowski (45+3), Matsenko (49). Budziłek (52-samobójcza).
Gornik: Budziłek - Szabaciuk, Gucek, Hołownia - Biedrzycki, Deja, Akhmedov (56 Tkacz), Myszor (56 Kryeziu), Orlik (70 Paryzek), Nowogoński (56 Ogaga), Spacil (74 Wolsztyński).
Śląsk: Szromnik - Rosiak, Matsenko (79 Ciućka), Dijaković, Yriarte (61 Jambor), Malec, K. Kurowski (79 Klimek), Mokrzycki, Samiec-Talar, Marjanac (61 Wojtczak), Banaszak (86 Markowski).
Sędziuje: Paweł Pskit (Zgierz).
--------------------------------
KONIEC MECZU. Wicelider okazał się zdecydowanie za mocny dla Górnika. Śląsk wygrał w pełni zasłużenie, a Górnik dzisiaj okazał się kompletnie bezradny, bo przez 90 minut nie oddał ani jednego celnego strzału.
90' Sędzia doliczył do drugiej połowy jedną minutę
87' Wrzutka Dei z rzutu rożnego na Gucka, który uderzył nogą nad bramką
86' Zmiana w Śląsku Markowski za Banaszaka
85' Strzał Mokrzyckiego, który trafił w swojego klubowego kolegę i od bramki Budziłek
84' Strzał Jambora z dużymi kłopotami broni Budziłek!
82' Wrzutka w pole karne Śląska i strzał Paryzka nad poprzeczką.
80' Do końca meczu 10 minut. Śląsk nie forsuje tempa, a piłkarze Górnika czekają już tylko chyba na ostatni gwizdek
79' Matsenko i Kurowski opuszczają boisko. W ich miejsce Klimek i Ciućka
78' Żółta kartka dla Gucka za faul na Banaszaku
74' Zmiana w Górniku: Wolsztyński za Spacila
73' Znów było groźnie pod bramką Górnika, ale strzał jednego z gości skutecznie zablokowany
71' Zmiana w Górniku. Paryzek w miejsce Orlika
70' Niecelny strzał Banaszaka
66' Spacil wpadł w pole karne z lewej strony ściął lekko do środka i oddał niecelny strzał w kierunku bramki Śląska!
64' Zamieszanie w polu karnym Śląska i zablokowany strzał Szabaciuka. Przy tej akcji źle stopę na murawie postawił Orlik, który chyba nie da rady kontynuować gry
61' Zmiany u gości. Yriarte i Marjanac opuszczają boisko, a wchodzą Jambor i Wojtczak
58' Żółta kartka dla Malca za faul na Spacilu.
56' Potrójna zmiana w Górniku: Tkacz, Ogaga i Kryeziu za Myszora, Nowogońskiego i Akhmedova
55' Strzał Orlika nad poprzeczką
52' GOOOOOOOOOOOOL DLA ŚLĄSKA! To już jest chyba nokaut. Mokrzycki uderzył z rzutu wolnego z ponad 25 metrów. Piłka skozłowała przed Budziłkiem, który popełnił błąd, a następnie wpadła do siatki!
49' GOOOOOOOOOOOOOOOL DLA ŚLĄSKA! Wydawało się, że akcja rozgrywana w dość sennym tempie. Podanie do Banaszaka z prawej strony, który nie zdołał oddać strzału. Na piłkę nabiegł Matsenko i z bliska wpakował ją do siatki!
46' Druga połowa rozpoczęta!
45+5' KONIEC PIERWSZEJ POŁOWY. Śląsk miał nieco szczęścia przy wywalczeniu rzutu karnego, ale później kontrolował już w pełni przebieg spotkania. Po golu do szatni wrocławianie są na najlepszej drodze do kolejnej wygranej. Górnik po przerwie musi zagrać zupełnie inaczej jeśli chce wywalczyć dzisiaj choćby jeden punkt
45+3' GOOOOOOOOOOOOOOOL DLA ŚLĄSKA! Kurowski położył na murawie najpierw Orlika, a potem Myszora i oddał kapitalny i precyzyjny strzał z 16 metrów. Budziłek mógł tylko odprowadzić piłkę wzrokiem!
45+2' Sędzia przedłużył pierwszą połowę o dodatkowe pięć minut
45+1' Dośrodkowanie z prawej strony dobrze piąstkuje Budziłek
42' Żółta kartka dla Nowogońskiego za faul na Dijakoviciu. Obaj piłkarze potrzebowali pomocy medycznej
40' Pięć minut do końca spotkania. Śląsk po objęciu prowadzenia nie forsuje tempa. Górnik wciąż bez celnego strzału na bramkę wicelidera
36' Strzał Rosiaka z rzutu wolnego w sam środek bramki
34' Żółta kartka dla Dei za dyskusję z sędzią
33' GOOOOOOOOOL DLA ŚLĄSKA! Przemysław Banaszak pewnie trafia do siatki, a po zdobyciu gola "przeprasza" kibiców Górnika za to trafienie
32' Biedrzycki w niegroźnej sytuacji przypadkowi, ale i ewidentnie zagrywa piłkę ręką i będzie rzut karny dla gości!
31' Deja fauluje Mokrzyckiego na środku boiska
30' Pół godziny gry za nami. Na razie atmosfera na trybunach zdecydowanie przewyższa piłkarski poziom tego spotkania
27' Faul Banaszaka na Hołowni i żółta kartka dla piłkarza Śląska
26' Cięta wrzutka pod linię końcową. Biedrzycki zdołał utrzymać piłkę w boisku, następnie Spacil zgrał do Orlika, który uderzył nad poprzeczką!
24' Kolejna szansa gości. Tym razem obok słupka strzał oddał Yriarte
23' Odpowiedź Śląska! Kurowski uderzył sprzed pola karnego, ale niecelnie
19' Mogło być 1:0! Myszor zgrał piłkę do Orlika, który uderzył z około 12 metrów z woleja, a strzał ofiarnie zablokował jeden z piłkarzy ze Wrocławia!
16' Gramy dalej
Kolejna przerwa w grze ze względu na zadymienie. Piłkarze zeszli do linii bocznej w okolicach swoich ławek rezerwowych
14' Orlik miękko zagrał w pole karne do Spacila, a chwilę później piłka trafiła w poprzeczkę. Sędzia przerwał jednak grę, bo zawodnik zielono-czarnych był na wyraźnym spalonym
13' Wrzutka w pole karne na Spacila, ale Słowak nie dał rady jej opanować
10' Krótko rozegrana akcja i dośrodkowanie Biedrzyckiego, ale piłkę wybili obrońcy Śląska
Mamy chwilę przerwy w grze ze względu na zadymienie boiska na połowie Górnika
8' Biedrzycki faulowany przez Rosiaka przy linii bocznej
6' Kurowski wbiegł z lewej strony w pole karne i zagrał na 11 metr do Banaszaka. Ten jednak nie zdołał przyjąć dobrze piłki!
3' Rajd Samca-Talara, który wpadł w pole karne Górnika, ale tam nieco się pogubił i w efekcie stracił piłkę
1' Gramy! Przy piłce Śląsk
--------------------------------
Piłkarze obu drużyn wychodzą na boisko
Zawodnicy zeszli do szatni, ostatnie chwile wyczekiwania i zaczynamy
- Każdy przeciwnik jest inny. Ze Zniczem goniliśmy wynik, a dziś musimy wejść w mecz dynamicznie i agresywnie. To, że zaczęliśmy punktować jest kwestią głównie czasu. Poznajemy się coraz lepiej, a zawodnicy coraz lepiej rozumieją taktykę. Czym możemy zaskoczyć Śląsk? Tym, żeby strzelić im jedną bramkę więcej - powiedział przed meczem na antenie TVP Sport Jurij Szatałow, trener Górnika.
Na boisku w Łęcznej trwa rozgrzewka.
Zakończył się właśnie pierwszy mecz 31. kolejki. Puszcza Niepołomice pokonała u siebie Znicz Pruszków 1:0. To bardzo dobre wieści dla kibiców Górnika
Znamy już składy obu zespołów. Kibiców Górnika może cieszyć powrót do gry Kamila Orlika. Matrwi natomiast brak Pawła Jaroszyńskiego czyli szefa defensywy zielono-czarnych
--------------------------------
Górnik i Śląsk grali ze sobą do tej pory aż 18 razy. Co ciekawe bilans dla obu zespołów jest taki sam. Siedem meczów wygrywali wrocławianie, a siedem razy górą był Górnik. Do tej statystyki trzeba dorzucić jeszcze cztery remisy.
W rundzie jesiennej ze zdobycia trzech punktów cieszył się Śląsk, który wygrał u siebie 3:1 po golu Przemysława Banaszaka i dublecie Piotra Samca-Talara. Honorową bramkę dla Łęcznian strzelił w doliczonym czasie gry bezpośrednio z rzutu wolnego Adam Deja.
W dzisiejszym meczu żaden z Górników nie musi pauzować za nadmiar żółtych kartek, a do składu wraca Branislav Spacil, który pauzował w dwóch ostatnich meczach ze względu na 12. żółtą kartkę w sezonie. Jak wygląda sytuacja w obozie rywala przed dzisiejszym meczem?
– Marc Llinares dalej jest kontuzjowany. Prawdopodobnie zacznie trenować po meczu, w poniedziałek albo we wtorek. Jego nieobecność to niełatwa sytuacja, ale musimy szukać jak najlepszego rozwiązania. Patryk Sokołowski wrócił do indywidualnego treningu. Jednak nie sądzę, że zagra jeszcze w tym sezonie, choć nigdy nie wiadomo. Za kartki pauzuje z kolei Lamine Ba, a reszta zespołu jest gotowa do gry - powiedział na przedmeczowej konferencji prasowej Ante Simundza, trener Śląska.
Zawodnikami Śląska od tego sezonu są dwaj byli piłkarze Górnika: Przemysław Banaszak i Damian Warchoł. Jednak w piątek w Łęcznej na boisku zobaczymy tylko jednego z nich.
– Przyjazd do Łęcznej to dla Banaszaka dodatkowa motywacja, bo zagra ze swoim byłym zespołem. Dla nas to spory plus. Z drugiej strony przeciwnicy pewnie też będą na nim skoncentrowani. Warchoł ma mały problem zdrowotny i w tym tygodniu trenował indywidualnie. Dopiero w czwartek będzie po raz pierwszy w tym tygodniu na zajęciach z zespołem więc nie pojedzie do Łęcznej - mowił Simundza.
Czego spodziewają się piłkarze i sztab Śląska ze strony Górnika?
– Są dobrzy w szybkim wyprowadzaniu akcji i stałych fragmentach gry. Jeśli będą mieli przestrzeń, a my nie będziemy agresywni, to mogą nam sprawić problemy. Uważam jednak, że docelowo będą grali w niskim bloku defensywnym i będą chcieli szybko przenosić piłkę do ataku.
Przed piątkowym meczem porozmawialiśmy z Sergiuszem Prusakiem, klubową legendą i obecnym trenerem bramkarzy Górnika. Co ciekawe w piątek popularny "Serek" obchdzi urodziny. Czy mecz ze Śląskiem będzie dla Łęcznian teoretycznie łatwiejszy niż ostatnie starcie z walczącym o utrzymanie Zniczem Pruszków?

– Myślę, że ekipy z wyższych miejsc chcą grać bardziej otwarty futbol i przeciwko nim gra nam się zdecydowanie lepiej. Jednak chcąc się utrzymać nie możemy patrzeć na to z kim gramy. W obecnej sytuacji musimy punktować z każdym i to jest dla nas najważniejsze. Teraz czeka nas mecz ze Śląskiem Wrocław, a więc bardzo mocnym zespołem. Gramy jednak u siebie, chcemy poprawić nasz dorobek punktowy, a zobaczymy jak to finalnie będzie – mówił Prusak.
Zapytaliśmy także o powrót do Łęcznej wspomnianego już Banaszaka
– Znamy doskonale jego atuty i wiemy co potrafi. Jest to bardzo bramkostrzelny napastnik, ale my też znamy swoją wartość. Na pewno pomoże nam to, że gramy u nas, a kibice będą nas wspierać. W każdym meczu są z nami, ale z tego co mi wiadomo, w piątek będzie ich jeszcze więcej. Chcemy więc zagrać dla nich i całej tutejszej społeczności, bo moim zdaniem zasługujemy na to, by pozostać w Betclic I Lidze – ocenił trener bramkarzy Górnika.
Wiele wskazuje na to, że na dzisiejszym meczu może paść rekord frekwencji na stadionie w Łęcznej. W czwartek klub poinformował, że sprzedano ponad 3,5 tysiąca biletów. Na około dwie i pół godziny przed pierwszym gwizdkiem wejściówek sprzedano już ponad cztery tysiące więc piłkarze Jurija Szatałowa mogą liczyć na gorący doping swoich fanów.

– Kiedy słyszy się okrzyki „GKS, GKS” to po plecach przechodzą ciarki. Jest to bardzo budujące. Natomiast przechodząc do tego sezonu graliśmy jesienią ze Stalą Rzeszów. Nie odwdzięczyliśmy się naszym kibicom wynikiem, bo przegraliśmy 0:4, ale kiedy wychodzi się z szatni i na trybunie B widzi się niemal komplet ludzi to jest to bardzo motywujące. Myślę, że tym razem podołamy zadaniu i przeciwko Śląskowi zdobędziemy jakieś punkty. Najlepiej oczywiście trzy. To byłoby coś wspaniałego tym bardziej, że w piątek mam urodziny i byłby to kapitalny prezent – skomentował Prusak.














Komentarze