Wisła Płock – Motor Lublin 0:2 (0:2)
Bramki: Wolski (7), Czubak (31).
Wisła: Burek - Haglind-Sangre, Kamiński (46 Lecoeuche) , Mijusković, Rogelj, Pomorski (46 Djalo), Pacheco (24 Tavares), Nowak, Gallapeni, Sekulski, Jurić (46 Niarchos).
Motor: Tratnik - Stolarski, Bartos, Najemski, Luberecki, Samper, Wolski, Rodrigues, Ndiaye, Czubak, van Hoeven.
Żółte kartki: Haglind-Sangre, Rogelj - Czubak, Najemski.
Sędziuje: Paweł Raczkowski (Warszawa).
Widzów:
Rezerwowi:
Wisła: Pruszkowski, Custrović, Niarchos, Lecoeuche, Kun, Hiszpański, Djalo, Sarapata, Bakhno, Salvador, Hamulić, Tavares.
Motor: Kukulski, Wójcik, Matthys, Ede, Meyer, Łabojko, Karasek, Scalet, Santos, Ronaldo, Król, Dadashov.
---------------------------------------
61' Czubak drugi raz świetnie opanował piłkę, na prawym skrzydle za chwilę dostał ją Ndiaye, ale w przypadku Senegalczyka opanowanie futbolówki szwankowało. Strata i faul w ataku.
59' Wrzutka z wolnego, wrzutka ze skrzydła, ale w końcu łapie Tratnik.
58' Wisła przy piłce, ale kompletnie nic z tego nie wynika.
57' Stolarski znowu na murawie.
55' Djalo w pole karne, ale dokładnie tam, gdzie nikogo nie było.
54' Niezłą akcję Wisły beznadziejnym strzałem kończy Haglind-Sangre.
51' Stolarski kontra Djalo, ten pierwszy zwija się z bólu.
49' Teraz rożny dla Motoru, na początku drugiej połowy bardziej zanosi się na trzeciego gola dla gości, a nie na kontaktowe trafienie dla Wisły.
49' Kolejny aut, znowu Ndiaye, ale tym razem nic z tego.
47' Van Hoeven wrzuca, piłka ląduje na górnej siatce.
46' Rodrigues zablokowany, aut, więc Ndiaye.
46' Gramy po przerwie, u gospodarzy potrójna zmiana.
Statystyki do przerwy: Posiadanie piłki dla Wisły 55 - 45, strzały też dla Wisły 12 - 11, ale w celnych 1 - 4. Współczynnik goli oczekiwanych 0,91 - 1,02
45+4' Koniec pierwszej połowy, zasłużone prowadzenie Motoru, który był wyraźnie lepszy.
45+3' Kolejna dobra wrzutka Wolskiego, zamieszanie pod bramką Burka, ostatecznie piłka obok słupka.
45+2' Najpierw aut Ndiaye, za chwilę nieporozumienie między bramkarzem, a obrońcą i Haglind-Sangre wybija na rzut rożny.
45' Pierwsza połowa potrwa 3 minuty dłużej.
45' Odpowiedź Motoru. Van Hoeven do Rodriguesa na lewym skrzydle, ale wrzutka w ręce Burka.
44' Kolejna groźna akcja ekipy z Płocka. Wszystko kiepską wrzutką do nikogo kończy jednak Nowak.
43' Kamiński prościutko w mur.
42' Wolny dla gospodarzy. Kartka dla Najemskiego. Nie za faul, a za dyskusje.
39' Kartki dla Czubaka i Sangre.
38' Starcie na środku boiska, faul dla Wisły, Wolski nie oddał od razu piłki i jeden z rywali powalił go na ziemię. Mały kocioł na środku boiska.
37' Gospodarze reklamowali jeszcze zagranie ręką Sampera, ale nie ma o tym mowy, gramy dalej.
36' To powinna być bramka kontaktowa! Świetna szansa gospodarzy, Sekulski dostał podanie w pole karne, poczekał aż wślizgiem pojedzie Bartos, ale jego strzał zablokował Samper. Wisła nadal była przy piłce, Gallapeni też został zablokowany, a Tavares uderzył wysoko nad bramką.
34' Rożny dla Wisły, Rogelj zbiera piłkę przed polem karnym, strzela, ale po rykoszecie od jednego z gospodarzy nie ma kolejnego stałego fragmentu.
31' 0:2! Wolski posłał piłkę w pole karne z rzutu wolnego, a Czubak z łatwością wygrał walkę o pozycję z rywalem i świetnym strzałem głową podwyższa wynik na korzyść Motoru. Fatalnie w tej sytuacji zachował się Haglind-Sangre.
30' Pierwsza próba Wolskiego z narożnika kiepska, druga lepsza, kończy się strzałem Lubereckiego, ale tylko takim do statystyk.
29' Van Hoeven znowu atakował prawym skrzydłem, wywalczył kolejny rzut rożny.
28' Tym razem po wyrzucie z autu Ndiaye Wisła się obroniła.
26' Na murawie także Burek, chwila przerwy i pomoc medyczna dla bramkarza Wisły.
25' Wolski z rożnego, wybija Wisła, ale będzie jeszcze aut.
24' Pacheco nie jest w stanie kontynuować gry, w jego miejsce wchodzi Tavares.
23' Ndiaye miał przed sobą trzech piłkarzy, ale i tak wygrał przebitkę. Na koniec strzał Senegalczyka zablokowany, będzie rożny.
21' Kolejna próba Czubaka. Wrzucał van Hoeven, "Czubi" znowu strzelał głową, ale tym razem zero zagrożenia, piłka wyraźnie nad poprzeczką.
19' Znowu szansa gości. Wrzutka z prawej strony, Czubak kapitalnie uderza głową, ale centymetry obok słupka!
18' Kolejny świetny atak Motoru! Ndiaye pograł z Lubereckim, lewy obrońca "złamał" akcję do środka i uderzył tuż zza szesnastki, szkoda, że niecelny.
17' Zamiast zagrożenia pod bramką Tratnika jest kontra Motoru. Van Hoeven sam szarżuje na bramkę, strzela z ostrego kąta, ale broni Burek. W tym momencie Motor ma już więcej celnych strzałów na bramkę rywali niż w... dwóch ostatnich meczach.
16' Szybki przechwyt Wisły, akcja kończy się faulem i rzutem wolnym dla gospodarzy.
15' Blisko gola na 1:1! Dobra centra, strzał i Motor ratuje się wybiciem sprzed linii bramkowej. Bartos, kiedy wybijał piłkę na uwolnienie trafił jeszcze w rękę Ndiaye. Sędzia od razu pokazał jednak, że nie ma mowy o karnym.
15' Dobra akcja Wisły, będzie rożny.
13' Znowu groźnie pod bramką "Nafciarzy". Rodrigues atakował lewym skrzydłem i raczej próbował dośrodkowac, a wyszedł z tego groźny strzał, bo mimo ostrego kąta piłka poszybowała tuż nad poprzeczką.
12' Luberecki za mocno do Ndiaye w pole karne, aut dla Wisły.
10' Zderzenie w środku pola, po stronie Motoru ucierpiał Rodrigues.
9' Kolejna świetna szansa dla gości! Kamiński gonił Ndiaye, Senegalczyk uderza na bramkę, ale za lekko i bez problemów łapie Burek. Szkoda, bo to była bardzo dobra szansa na drugiego gola.
7' Wisła swojej okazji nie wykorzystała, a Motor był skuteczniejszy, Wolski na 0:1! Wszystko zaczęło się od dalekiego wyrzutu z autu Ndiaye. Czubak nie opanował piłki, Najemski został zablokowany, a piłkę zebrał jeszcze "Wolo", który huknął z kilkunastu metrów do siatki.
6' Bardzo dobra okazja dla Wisły! Podanie na prawą stronę, a Sekulski dostaje piłkę w pole karne, ale uderza za lekko, a do tego prosto w Tratnika.
5' Czubak na lewym skrzydle, ale zwolnił akcję.
4' Rożny dla Wisły, strzał głowa, ale zero zagrożenia.
2' Rzut wolny dla Motoru na połowie rywali, ale Wolski zamiast wrzucać, podaje na krótko do Sampera.
1' Gramy!
---------------------------------------
Wisła ma obecnie 45 punktów, a Motor 39. W tej sytuacji „Nafciarze” raczej nie muszą się martwić o utrzymanie. Co innego ekipa z Lublina, która nie wygrała już od pięciu kolejek. W trzech ostatnich meczach nie wywalczyła nawet punktu. Trener Mateusz Stolarski przyznaje, że nie wie do końca, jak zagrają rywale.
– Nie jestem w stanie przewidzieć konkretnie wydarzeń na boisku. Bazując na tym, co dotychczas widziałem, można spodziewać się tego, że Wisła będzie bardzo mocno chciała skupić się na kontratakach i stałych fragmentach gry w ofensywie. Wisła wyjaśniła sobie sytuację, jeśli chodzi o miejsce w tabeli pod kątem gry o utrzymanie. Już dawno się utrzymała, a my musimy to zrobić. Ale jedyne, co Wisła może zrobić, to grać w europejskich pucharach i w tym kontekście musi zaatakować, aby osiągać dobre rezultaty i tego dokonać. Dlatego tutaj jest pewna niewiadoma – przyznaje szkoleniowiec Motoru.
I dodaje, co w końcówce sezonu będzie kluczowe dla jego drużyny.
– Trzymać, nie wariować, nie robić zbyt nerwowych i pochopnych ruchów. Po prostu skupić się na robocie. Nie byliśmy tak dobrzy jak ta seria siedmiu meczów bez porażki i nie jesteśmy tak słabi jak ta seria pięciu meczów bez zwycięstwa. Skupiamy się na sobie, staramy się dać z siebie co najlepsze i zapunktować – zapewnia trener Stolarski.
Drużyna Mariusza Misiury też jednak nie zachwyca. Po dwóch wygranych z rzędu przyszły dwie kolejne porażki. W tym czasie zespół z Płocka nie strzelił nawet gola (0:1 u siebie z Radomiakiem i 0:3 w Szczecinie z Pogonią). Na dodatek gospodarze będą musieli pierwszy raz w tym sezonie dokonać zmiany bramkarza w meczu ligowym. Rafał Leszczyński w niedzielę będzie pauzował za kartki.
– U nas jest dużo pokory, cieszę się, że mam takich liderów w drużynie i zdajemy sobie sprawę, jak dużej sprawy dokonaliśmy jako beniaminek. Cały czas zapominamy, jakie nam towarzyszą problemy, Łukasz będzie grał z blokadą, żeby pomóc drużynie. Nie chcę nas usprawiedliwiać, ale my też mamy swoje limity. Jesteśmy na miejscu, na które zasłużyliśmy i damy z siebie wszystko i zobaczymy, na którym zakończymy. Nie chcę, żeby ten fantastyczny sezon był teraz odbierany w taki sposób, że jak wygramy, to znaczy, że nam zależy, a jak przegramy, to że nam nie zależy. Jest w nas złość i chęć wygrywania – mówi na konferencji prasowej Mariusz Misiura.
A jak ocenia rywala z Lublina?
– Tam jest bardzo duża powtarzalność, drużyna bardzo agresywna w pressingu i nastawiona na dużą intensywność w grze. Ma też ciekawe indywidualności w ataku. Myślę, że czeka nas ciekawe widowisko. Obie drużyny będą na siebie dobrze przygotowane, już nie raz ze sobą graliśmy. Ten kto będzie bardziej skuteczny w swoich działaniach, ten wygra – dodaje opiekun Wisły.














Komentarze