Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Jurij Szatałow (Górnik Łęczna): Pozdrawiam sędziego, który doskonale zna przepisy

Górnik Łęczna przegrał na wyjeździe z Polonią Warszawa 1:2 i na dwie kolejki przed końcem sezonu nie poprawił swojej sytuacji w ligowej tabeli. Porażka w stolicy na pewno zabolała trenera Jurija Szatałowa, który w końcówce spotkania otrzymał nawet czerwoną kartkę. Jak spotkanie podsumowali trenerzy obu ekip?
Jurij Szatałow (Górnik Łęczna): Pozdrawiam sędziego, który doskonale zna przepisy

Jurij Szatałow, trener Górnika

 – Jestem trochę zmartwiony podejściem zespołu do pierwszej połowy. Nie wiem, czy jest to związane ze stresem dotyczącym walki o utrzymanie, ale kompletnie nie graliśmy tak, jak sobie to planowaliśmy. Natomiast w drugiej połowie, gdy już nie mieliśmy nic do stracenia, to nasza gra wyglądała odrobinę lepiej. Mogliśmy się pokusić o jeszcze jedną bramkę. Natomiast rywalizowaliśmy z mocną drużyną i nie było o to łatwo.

 – Wpływ na to spotkanie miał fakt, że obecnie nie mogę skorzystać z dziewięciu kontuzjowanych zawodników. Ci piłkarze przebywają u maserów i u lekarzy. Natomiast wymuszona zmiana Adama Dei nieco przyczyniła się do innego obrazu gry, który sobie zakładaliśmy. Musieliśmy co prawda szybko zmienić koncepcję, ale wprowadzenie Egzona Kryeziu do wyjściowego składu nie stworzyło nam dużych problemów.

 – Chciałbym pozdrowić sędziego głównego, który doskonale zna przepisy.

Mariusz Pawlak, trener Polonii

 – W pierwszej połowie zagraliśmy lepiej niż w drugiej. Szukaliśmy gry przez środek i strzałów z dystansu. Wiedzieliśmy jednak, że będzie nam trudno dostać się pod bramkę Górnika, który dobrze broni w obronie niskiej. Dobrze reagowaliśmy na to, co działo się w fazie przejściowej.

 – Po przerwie Górnik częściej przedostawał się pod pole karne. My posiadaliśmy piłkę, ale brakowało nam skuteczności. Wówczas moglibyśmy ten mecz zamknąć szybciej. Chwała zawodnikom za to, że strzelili drugiego gola, bo dzięki temu wygraliśmy to spotkanie. Straconego gola nie widziałem, ale wiem, że taka sytuacja nie powinna nam się zdarzyć. Cieszy nas zwycięstwo i gratulację dla zespołu. 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama