Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Hetman Zamość pokonał Tomasovię, awans tuż-tuż

Hetman Zamość jest już o kroczek od awansu do III ligi. Drużyna trenera Łukasza Gieresza pokonała w niedzielę Tomasovię 3:1, a na dwie kolejki przed końcem sezonu wyprzedza drugi Lewart o pięć punktów.
Hetman Zamość pokonał Tomasovię, awans tuż-tuż

Autor: Kamil Gac/Hetman Zamość

Tomasovia miała dwie dobre okazje w pierwszych sześciu minutach, a tymczasem to goście wyszli na prowadzenie. Igor Szczygieł przechwycił piłkę jeszcze na swojej połowie, a po chwili błyskawicznie zagrał prostopadle do Dominika Skiby, który w sytuacji sam na sam pokonał bramkarza rywali. 

Po kwadransie powinno być 0:2. Skiba wywalczył rzut wolny tuż przed szesnastką. A ze stojącej piłki prawie idealnie uderzył Yaroslav Yampol. Prawie, bo zamiast do siatki, przymierzył w poprzeczkę. Dobitka Mikołaja Kosiora poszybowała za to nad bramką.

W 25 minucie gospodarzy wyrównali. Przemysław Orzechowski wahał się czy daleko wyrzucić piłkę z autu w pole karne rywali. W końcu to zrobił, a tam walka w powietrzu, bardzo dobre zagranie głową Romana Karasiuka i na koniec taka niby przewrotka Bartłomieja Pleskacza dała ekipie z Tomaszowa Lubelskiego remis.

Kilkadziesiąt sekund później Szymon Dziura sam jechał na bramkarza rywali, ale goniło go dwóch rywali. Mocno go naciskali i gracz niebiesko-białych bardziej podał piłkę bramkarzowi niż strzelił.

Od tego momentu spotkanie było wyrównane. Po przerwie dominowali już przyjezdni. I szybko odzyskali prowadzenie. W 51 minucie Kamil Bartoś zagrał prostopadłą piłkę w pole karne, Yampol piętką wystawił futbolówkę do Skiby, a ten znowu zrobił swoje i pokonał bramkarza Tomasovii po raz drugi.

Od 73 minuty Tomasovia musiała radzić sobie w dziesiątkę. Patryk Słotwiński zatrzymał kontrę Daniela Eze faulem i obejrzał za to przewinienie drugą żółtą kartkę. Yampol nieźle huknął z rzutu wolnego, ale niecelnie. Niedługo później hat-tricka powinien skompletować Skiba. Kamil Posielski bardzo rozsądnie przerzucił grę na prawe skrzydło. Eze wycofał piłkę do Yampola, ale ten mocno wstrzelił ją na dalszy słupek, gdzie centymetrów zabrakło, aby napastnik Hetmana na wślizgu sięgnął futbolówki.

W 83 minucie ekipa z Zamościa przypieczętowała zwycięstwo. Z bardzo dobrej strony pokazał się Eze, który odważnie „wjechał” między dwóch rywali, tuż pod bramką minął jeszcze jednego, a na koniec oddał kiepski strzał. Szczęśliwie piłka odbiła się jednak od Wiktora Łuczkowskiego i wylądowała w siatce.

Tomasovia Tomaszów Lubelski – Hetman Zamość 1:3 (1:1)

Bramki: Pleskacz (25) – Skiba (10, 51), Łuczkowski (83-samobójcza).

Tomasovia: Ahalarov – Pleskacz (76 Cristyan), Łuczkowski, Karasiuk (84 Wojtasiuk), Orzechowski, Słotwiński, Leszczyński (58 Smoła), Mishchenko (84 Bobko), Dziura (66 Żerucha), M. Szuta (77 Czuryło), D. Szuta (89 Piwko).

Hetman: Kot – Myszka, D. Dobromilski, Serdiuk, Wołoch, Bartoś, Szczygieł (90+1 Gierała), Yampol (89 Tomasiak), Posielski (86 Ceci), Skiba (83 Mroczek), Kosior (46 Eze).

Czerwona kartka: Słotwiński (73 min, Tomasovia, za drugą żółtą).

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama