Takich scen w naszym kraju nie było już dawno. Czy to gangsterskie porachunki? W biały dzień, tuż przed godz. 10, na ul. Królowej Jadwigi w Białej Podlaskiej, ktoś wyciągnął broń i oddał kilka strzałów w stronę swojej ofiary, innego mężczyzny. Ten zginął na miejscu. - Ustalamy tożsamość ofiary - podano w policyjnym komunikacie.
Obecnie w całym mieście trwa policyjna obława. Komendant miejskiej policji w Białej Podlaskiej ogłosił alarm dla wszystkich policjantów. Wystawione zostały posterunki blokadowe na ulicach wylotowych z miasta, trwają kontrole pojazdów oraz penetracja terenu. Sprawcy strzelaniny szuka obecnie cała bialska policja. Zabójcy grozi dożywocie.
Wszyscy, którzy byli świadkami tego zdarzenia, mają informacje o sprawie, proszeni są o kontakt z numerem alarmowym 112 lub dyżurnym KMP w Białej Podlaskiej pod nr 47 814-12-10.
W związku z zagrożeniem, wszystkie szkoły podstawowe w Białej Podlaskiej wysłały do rodziców uczniów komunikat z prośbą o to, by swoje dzieci po lekcjach odebrali osobiście. - Chodzi tylko o to, żeby dzieci same nie wracały dzisiaj po lekcjach do domów - usłyszeliśmy w sekretariacie Szkoły Podstawowej nr 3 im. M. Konopnickiej. Na razie nie ma żadnych decyzji o przerwaniu lekcji, czy ich skróceniu.
W podejmowanych przez policję działaniach pomagają inne służby. W intensywnych poszukiwaniach zabójcy biorze udział m.in. straż miejska, której pracownicy śledzą zapisy z bialskiego monitoringu.
Do mieszkańców Białej Podlaskiej za pośrednictwem facebooka zwrócił się prezydenta miasta, Michał Litwiniuk.
- W związku z dzisiejszym zdarzeniem o charakterze kryminalnym, do którego doszło na terenie naszego miasta informujemy, że podjęliśmy działania zabezpieczające: żłobki, przedszkola i szkoły. Skierowaliśmy niezwłocznie do placówek patrole straży miejskiej, które wspierają działania służb. Nasze placówki pracują w codziennym trybie, ale pozostają zamknięte dla osób trzecich i są patrolowane przez straż miejską. Rodzice uczniów niepełnoletnich otrzymali za pośrednictwem dziennika elektronicznego informację o tym, że dzieci po zajęciach należy osobiście odebrać ze szkoły. (...) - Prosimy o niepowielanie niezweryfikowanych informacji pojawiających się w mediach społecznościowych, które mogą potęgować niepokój i utrudniać działania prowadzone przez funkcjonariuszy - napisał prezydent.
W internecie od dwóch godzin krążą pogłoski dotyczące zatrzymania podejrzanego, ale jak dotąd nie potwierdza tego ani bialska policja, ani prokuratura. Policyjne radiowozy oraz akcję zatrzymania mężczyzny widziano na ul. Sitnickiej przy konsulacie Białorusi w Białej Podlaskiej. Na razie nie wiemy jednak, czy miało to związek z opisywanym zdarzeniem. Rzecznik KMP w Białej Podlaskiej, z którą rozmawialiśmy tuż przed godz. 14 zapewniła nas, że obława nie została odwołana. Być może w zabójstwo przy ul. Królowej Jadwigi zamieszane były także inne osoby, których poszukiwanie nie zostało zakończone.
- Ustaliśmy tożsamość mężczyzny, który zmarł po strzałach oddanych z broni palnej dziś przed godziną 10:00 na ul. Królowej Jadwigi w Białej Podlaskiej. Ofiara to 44-letni obywatel Rosji - poinformowała kilka minut temu Komenda Wojewódzka Policji w Lublinie.
- Cały czas policjanci z wspierani przez policjantów z KWP w Lublinie wykonują czynności zmierzające do ustalenia i zatrzymania sprawcy. Jednocześnie informujemy, że na terenie powiatu bialskiego nie doszło do innych zdarzeń z wykorzystaniem broni. Prosimy o korzystanie tylko ze sprawdzonych źródeł informacji i niepowielanie nieprawdziwych wiadomości - dodano w ostatnim komunikacie.
Z komunikatu wynika, że obława nakierowana na schwytanie osoby odpowiedzialnej za zabójstwo trwa. Nie podano przy tym żadnych informacji mówiących o tym, co wydarzyło się na ul. Sitnickiej, gdzie widziano akcję zatrzymania mężczyzny. O tym, że podejrzany jest już w rękach służb na X podał Polsat News. Na razie nie mamy żadnego oficjalnego potwierdzenia ze strony służb.
Białoruski portal opozycyjny Nexta podaje, że zabity w Białej Podlaskiej to Siemion Skrepecki, rosyjski artysta malarz i satyryk, który wyśmiewał rosyjskich polityków i wojskowych. Do Polski dostał się przez ośrodek dla uchodźców, a po jego opuszczeniu zamieszkał w naszym kraju wraz z rodziną.
- W ataku mogło brać udział kilka osób. Taksówkarz, który ich podwoził, został zatrzymany w pobliżu białoruskiego konsulatu w mieście. Wcześniej brał udział w akcji pod ambasadą Rosji w Berlinie. Artysta pojawił się tam w łapciach, z rosyjską flagą przywiązaną do spodni oraz z obrazem przedstawiającym Stalina „karmiącego” Putina. Tworzył też satyryczne prace, w których wyśmiewał Kadyrowa, Putina i rosyjskich urzędników - pisze portal Nexta.

Komentarze