Jak ocenia pani pierwsze tygodnie przygotowań?
- Jest to intensywny okres. Zawsze wyróżnia się on tym, że więcej biegamy, więcej czasu spędzamy na siłowni i stadionie. Na pewno nie jest łatwo. Jesteśmy jednak wszystkie razem, a to motywuje do działania.
Co sądzi pani o nowych zawodniczkach?
- Zmiany personalne w klubach to stały element. Uważam jednak, że u nas jest bardzo dobrze. Dogadujemy się na boisku i poza nim. Musimy oczywiście poprawić jeszcze kwestie związane z komunikacją na parkiecie. Wydaje mi się, że wszystkie nowe zawodniczki dobrze wpasowały się w zespół i mam nadzieję, że będą jego wzmocnieniem.
Co nowe zawodniczki wnoszą do zespołu?
- Na pewno wniosły świeżość. Każda z nich jest bardzo dobrą zawodniczką na bardzo wysokim poziomie. Każda z nich może wnieść coś dobrego do zespołu. Mamy dziewczynę z Danii, która charakteryzuje się szybkością. Mamy tez Brazylijkę, która potrafi być bardzo spontaniczna na boisku. One dobrze wkomponowały się w zespół. Pozostaje wkomponować je w naszą grę, by załapały taktykę. Chcemy wykorzystać ich atuty. Myślę, że to się uda.
Za wami już pierwsze treningi w hali…
- Te pierwsze treningi były trudne. Pierwsze kontakty z piłką po długim czasie bez gry nie wyglądały idealnie. Dziś wygląda to już znacznie lepiej. Zaczynamy dogadywać się na boisku. Coraz lepiej wychodzi nam komunikacja. Oby tak dalej.
Są nowe zagrywki czy pozostałyście przy starych?
- Nie chcę zdradzać tajników drużyny. Na pewno będziemy szlifować, to co wychodziło w tamtym sezonie. Będą tez nowości, bo mamy nowe zawodniczki i chcemy wykorzystać ich atuty.
Za prawe skrzydło biało-zielonych w nadchodzącym sezonie odpowiadać będzie pani i Emilia Kowalik. Jakie wrażenie sprawiła nowa rywalka w walce o wyjściową „siódemkę”?
- Nie znałyśmy się wcześniej z Emilką. Szybko jednak złapałyśmy bardzo dobry kontakt. To młoda zawodniczka, ale ma już całkiem spore doświadczenie. Grała w lidze czesko-słowackiej. Jest szybka i skuteczna. Wierzę, że będziemy się dopełniać.
W poprzednich sezonach o miejsce w składzie rywalizowała pani z Magdą Balsam i Adrianną Górną. Kto będzie teraz pierwszym wyborem sztabu i czy jest pani gotowa, by wziąć na siebie większą odpowiedzialność?
- Znam oczekiwania i czuję się gotowa, ale trzeba to pokazać na boisku. O tym, kto będzie pierwszym wyborem, zadecyduje sztab. Ja mogę obiecać, że dam z siebie sto procent.
W piątek rozpoczynacie Memoriał Edwarda Jankowskiego. Czekacie już na ten występ?
- Po to trenujemy, by móc wystąpić i zagrać przed publicznością. Szczególnie przed naszą publicznością. To coś innego niż samo trenowanie. Chcemy zobaczyć, jak to wygląda na boisku na tle innych przeciwników. Wtedy będziemy mogły to dokładniej przeanalizować i zobaczyć, gdzie możemy dokręcić śrubę.
W obsadzie Memoriału są znani przeciwnicy, może poza zespołem z Radomia…
- Znamy naszych rywali. Może poza zespołem z Radomia. To nowa ekipa w naszej Superlidze. Młode zawodniczki, które będą chciały się pokazać. Szczególnie u nas. Myślę, że będzie to dobre granie.
Jednym z uczestników najbliższego turnieju jest Piotrcovia, którą wylosowałyście w eliminacjach do Ligi Europejskiej. Jak zareagowała pani na to losowanie?
- Z jednej strony cieszyłam się, bo znamy tego rywala, a z drugiej strony jest to minus dla polskiej piłki ręcznej. Chciałybyśmy gdzieś wyjechać, zagrać z innym europejskim zespołem, a także pokazać na arenie międzynarodowej nasze miasto, naszą kulturę, nasze granie. Przyznam więc, że mam mieszane odczucia.

Komentarze