Przede wszystkim rozpoczął się Tour de Pologne, w którym największy zespół z naszego regionu ma swojego przedstawiciela. Jest nim Radosław Frątczak, który już na pierwszym etapie wiodącym z Gdyni do Koszalina pokazał się z fantastycznej strony. Frątczak znalazł się w ucieczce dnia i przez 200 km pięknie walczył ze ścigającym go peletonem. Frątczak wygrał premię lotną w Kartuzach oraz premie specjalne w Kołczygłowach i Kępicach. Niestety, ale ostatecznie został dogoniony przez peleton, który w Koszalinie sam rozstrzygnął sprawę zwycięstwa. Wygrał Włoch Jonathan Milan wyprzedzając Francuza Paula Magniera i Brytyjczyka Noah Hobbsa. Frątczak wpadł na metę z blisko trzyminutową strata, ale w klasyfikacji najaktywniejszych jest na drugim miejscu. – Uciekałem przez ponad 200 km i jestem bardzo „wyjechany”. Nawet nie patrzyłem na moje tętno – powiedział na antenie TVP Sport Radosław Frątczak.
Świetne informacje napłynęły także z Pruszkowa, gdzie odbywały się mistrzostwa Polski w kolarstwie torowym. Wspaniałym wynikiem popisał się Mateusz Rudyk, który wygrał rywalizację w sprincie oraz keirinie. Mistrzem Polski w wyścigu punktowym został z kolei Alan Banaszek. Z kolei w madisonie Banaszek i Kacper Majewski wywalczyli srebrny medal. Banaszek był także drugi w omnium i trzeci w scratchu.

Komentarze