Ślepa brawura i skrajna nieodpowiedzialność
Sobotnie zdarzenie w Żukowie mogło zakończyć się tragicznie. 42-letnia kobieta siedząca za kierownicą Skody najechała na tył Hyundaia, którym podróżował 38-letni mężczyzna wraz z dziećmi. Na szczęście żaden z pasażerów poszkodowanego auta nie doznał poważnych obrażeń.
Policjanci przybyli na miejsce, od razu wyczuli od sprawczyni kolizji silną woń alkoholu. Badanie alkomatem tylko potwierdziło ich przypuszczenia. Wykazało ono niemal 1,5 promila w organizmie. Prawdziwe zaskoczenie przyniosło dopiero to co zobaczyli w policyjnych bazach danych. Okazało się, że kobieta nie tylko nie posiada uprawnień, ale ciążą na niej dwa aktywne zakazy prowadzenia pojazdów obowiązujące aż do 2030 roku – oba orzeczone za wcześniejszą jazdę na podwójnym gazie.
Do trzech razy sztuka? Prokurator decyduje
Pijana recydywistka została natychmiast zatrzymana i trafiła do policyjnego aresztu, gdzie trzeźwiała przez cały weekend. Po złożeniu wyjaśnień została oddana pod dozór policji. Za złamanie sądowych zakazów oraz ponowne kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grożą jej surowe konsekwencje karne, w tym wieloletnie więzienie.
Funkcjonariusze po raz kolejny przypominają, że na drodze nie ma miejsca na pobłażliwość dla pijanych kierowców.
„Nieostrożność, brak rozwagi, niedostosowanie prędkości do panujących warunków, brawura i alkohol to najczęstsze przyczyny wielu tragicznych w skutkach zdarzeń drogowych. Za kierownicę wsiadajmy zawsze trzeźwi” – apeluje podinspektor Bożena Szymańska.

Komentarze