Eko-pionier z ulicy Peowiaków
Nowe urządzenie stanęło w strategicznym i mocno uczęszczanym punkcie miasta – przy hubie komunikacyjnym na ulicy Peowiaków, tuż obok przystanku kolejowego Zamość Starówka. To idealna lokalizacja, dzięki której pasażerowie oraz mieszkańcy idący na spacer mogą przy okazji pozbyć się uciążliwych opakowań.
Co ciekawe, ten nowoczesny krok w przyszłość nie obciążył kieszeni lokalnych podatników. Miasto Zamość za dostarczenie i uruchomienie maszyny nie poniosło żadnych kosztów. Urządzenie trafiło tu na mocy porozumienia z firmą PolKa – Polska Kaucja, a jedynym zadaniem magistratu jest dbanie o to, by systematycznie i na czas opróżniać zbiorniki. Zamość jest pierwszym samorządem w województwie lubelskim, który zdecydował się na takie rozwiązanie, ale w kolejce stoją już następni – kolejnym miastem z takim automatem będzie Krasnystaw.
Potężna wydajność i przelew zamiast papierka
Czym zamojska maszyna różni się od innych automatów, które znamy z marketów? Przede wszystkim technologią wypłaty środków oraz sposobem gospodarowania przestrzenią. Urządzenie przyjmuje wyłącznie butelki PET i puszki ze znaczkiem kaucji, ale robi to w sposób niezwykle ekonomiczny.
– Ten zwrotomat jest w stanie przyjąć nawet do 3 tysięcy butelek. To bardzo wydajna maszyna, ponieważ ona prasuje pojemniki w taki sposób, że efektem jest kostka. Innowacja PolKi to fakt, że zwrot pieniędzy uzyskuje się na kartę, bez konieczności generowania vouchera, z którym trzeba pójść do sklepu – wyjaśnia Kamil Bomber z firmy PolKa – Polska Kaucja.
Wyprostuje nawet... zgniecioną butelkę
Samo korzystanie z recyklomatu jest intuicyjne, a na obudowie umieszczono czytelną, prostą instrukcję obsługi. Projektanci maszyny przewidzieli też sytuację, która do tej pory była zmorą użytkowników starszych zwrotomatów – zgniecione, zniekształcone opakowania, których laser nie potrafi zidentyfikować.
Zamojska maszyna została skonstruowana tak inteligentnie, że nawet zgniecioną butelkę można w niej przywrócić do stanu pierwotnego, co pozwala na bezproblemowe odczytanie kodu i odzyskanie zamrożonej w plastiku kaucji. Pozostaje mieć nadzieję, że mieszkańcy Zamościa szybko polubią nowego, ekologicznego sąsiada, a rzucanie puszek do tradycyjnych koszy odejdzie w zapomnienie.


Komentarze