Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Uciekli z poprawczaka i oszukiwali seniorów. Policja rozbiła grupę działającą metodą „na legendę”

Ponad 180 tys. zł stracili seniorzy z województw lubelskiego, mazowieckiego i śląskiego, którzy padli ofiarą oszustów działających metodą „na legendę”. Kryminalni z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie zatrzymali czterech podejrzanych, w tym 31-latka, który miał kierować logistyką całego procederu.
Uciekli z poprawczaka i oszukiwali seniorów. Policja rozbiła grupę działającą metodą „na legendę”

Autor: Policja

Grupa działała według dobrze znanego schematu. Do seniorów dzwonili oszuści podający się za członków rodziny, policjantów lub inne osoby uczestniczące w rzekomym wypadku drogowym. Przekonywali, że bliski spowodował tragiczne zdarzenie i aby uniknąć aresztu, konieczne jest wpłacenie wysokiej kaucji. Następnie pod dom pokrzywdzonych przyjeżdżał tzw. policyjny kurier, który odbierał gotówkę.

– Jedną z ofiar była 85-letnia mieszkanka Zamościa. Kobieta odebrała telefon od osoby podszywającej się pod teściową swojej córki, która płacząc poinformowała o rzekomym wypadku. Chwilę później rozmowę przejął fałszywy policjant, przekonując seniorkę, że jedynym sposobem uniknięcia aresztowania córki jest wpłata 80 tys. zł kaucji. Zmanipulowana kobieta przekazała kurierowi blisko 40 tys. zł. O oszustwie dowiedziała się dopiero następnego dnia, gdy skontaktowała się z prawdziwą córką – mówi nadkomisarz Anna Kamola z lubelskiej policji. 

Podobny scenariusz rozegrał się w powiecie chełmskim. Małżeństwo uwierzyło, że ich syn spowodował śmiertelny wypadek. Po rozmowie z rzekomym policjantem przygotowali gotówkę, którą odebrał podstawiony kurier. Stracili ponad 55 tys. zł. Kolejną ofiarą była mieszkanka Lublina, która przekazała fałszywemu policyjnemu kurierowi 5 tys. zł.

Sprawą zajęli się kryminalni z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, którzy zatrzymali trzech tzw. odbieraków – mieszkańców województwa śląskiego w wieku 18, 18 i 19 lat. Jak ustalili śledczy, wszyscy wcześniej uciekli z zakładu poprawczego i po ucieczce mieli zostać zwerbowani do udziału w przestępstwach. 

Policja

Dwóch 18-latków zatrzymano niemal bezpośrednio po dokonanych oszustwach. Jeden wpadł w ręce policjantów podczas przejazdu taksówką drogą ekspresową S7 między Warszawą a Radomiem. W jego plecaku funkcjonariusze znaleźli część pieniędzy pochodzących z przestępstwa. Drugi został zatrzymany na jednym z Miejsc Obsługi Podróżnych w powiecie puławskim, również podczas przejazdu taksówką na kolejne zlecenie. Trzeciego z młodych mężczyzn zatrzymano na terenie województwa śląskiego przy wsparciu policjantów z Katowic. Funkcjonariusze zabezpieczyli telefony komórkowe oraz karty SIM wykorzystywane podczas przestępczej działalności.

Wkrótce policjanci zatrzymali także 31-letniego mieszkańca województwa śląskiego, który – według śledczych – odpowiadał za organizację całego procederu. 

– Jak wynika z ustaleń, to właśnie on zwerbował 18-latków i 19-latka po ich ucieczce z „poprawczaka”,  zorganizował miejsca ich ukrycia, noclegi, przekazywał telefony, pieniądze oraz instrukcje co do sposobu działania i odbioru pieniędzy od pokrzywdzonych – mówi nadkomisarz Anna Kamola. 

Wszyscy zatrzymani zostali doprowadzeni do prokuratury, gdzie usłyszeli zarzuty oszustwa. Na wniosek śledczych sąd zastosował wobec całej czwórki tymczasowy areszt.

Śledztwo w sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Zamościu. Za oszustwa grozi kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama