Uroczystości rozpoczęły się od mszy świętej w intencji Obrońców Lublina w kościele pw. Niepokalanego Serca Maryi i Św. Franciszka przy al. Kraśnickiej. Nabożeństwo poprzedził występ artystyczny przygotowany przez uczniów Zespołu Szkół Elektronicznych w Lublinie. Następnie uczestnicy przeszli pod Pomnik Obrońców Lublina we wrześniu 1939 roku przy ul. Zana. Tam odśpiewano hymn państwowy, odczytano apel pamięci i złożono wieńce.
Historia obrony Lublina jest mniej obecna w powszechnej pamięci niż wiele innych wydarzeń kampanii wrześniowej, choć dla mieszkańców miasta był to czas dramatycznej próby.
Jak przypomina Ośrodek „Brama Grodzka – Teatr NN”, 14 września 1939 roku Lublin opuścił gen. Tadeusz Piskor wraz ze sztabem. Niedługo później wyjechały także sztaby dowódcy Okręgu Korpusu II i komendanta garnizonu. Ostatnie jednostki lotnicze otrzymały rozkaz opuszczenia Lubelszczyzny. Miasto zostało więc w dużej mierze zdane na własne siły. Dowództwo obrony Lublina objął płk Piotr Bartak. Do dyspozycji miał około dwóch tysięcy ludzi – głównie ochotników oraz żołnierzy rozbitych wcześniej jednostek. W mieście powstał Komitet Cywilno-Wojskowy, który rozpoczął organizowanie obrony. Ochotnicy byli rekrutowani, kopano rowy przeciwlotnicze, zabezpieczano opuszczone mienie. Przygotowywano również linie obronne w rejonie szosy kraśnickiej, koszar 8. Pułku Piechoty Legionów oraz Bobolanum.
Zacięte walki pod Lublinem
16 września pod Konopnicą doszło do potyczki z niemieckim oddziałem rozpoznawczym. Oddział zwiadowczy wysłany z Lublina pod dowództwem mjr. Juliusza Dudzińskiego zaskoczył niemieckich cyklistów, zmuszając ich do odwrotu i biorąc trzech jeńców. Dzień później niemieckie wojska dotarły pod Lublin. Rozpoczął się ostrzał artyleryjski i naloty. Bomby i pociski spadały również na zabudowę miasta. Zniszczeniu lub poważnemu uszkodzeniu uległy między innymi budynki na Starym Mieście, katedra, magistrat, Brama Krakowska, kompleks KUL, hotel Victoria czy pałac Potockich. Najcięższe walki toczyły się w rejonie koszar, Bobolanum i KUL-u. W czasie walk polegli dowódcy dwóch głównych batalionów obrony Lublina – mjr Juliusz Dudziński i mjr Stanisław Horwatt.
W nocy z 17 na 18 września, wobec ogromnej przewagi niemieckich wojsk, obrońcy wycofali się w kierunku wschodnim. Następnego ranka Niemcy wkroczyli do miasta.
Wrześniowe bombardowania przyniosły Lublinowi ogromne straty. Według danych przywoływanych przez Ośrodek „Brama Grodzka – Teatr NN”, podczas działań wojennych zginęło około 600 osób. Zniszczonych zostało 294 budynki, w tym 268 mieszkalnych. W wyniku zniszczenia ponad dwóch tysięcy mieszkań około 6,5 tys. osób straciło dach nad głową.
Dziś o tamtych wydarzeniach przypominają miejsca pamięci i coroczne uroczystości.
Nowa ulica upamiętnia obrońcę Lublina
Tegoroczne obchody miały jeszcze jeden symboliczny akcent. Na osiedlu Nowy Felin odsłonięto tablicę z nazwą ulicy Płk. Władysława Rokickiego. Rokicki, który żył w latach 1917–2018, brał udział w obronie Polski we wrześniu 1939 roku, a podczas okupacji działał w konspiracji. Po wojnie był prezesem Zarządu Głównego Stowarzyszenia Żołnierzy Batalionów Chłopskich w Lublinie. To właśnie z jego inicjatywy powstał pomnik poświęcony Obrońcom Lublina 1939 roku przy ul. Zana.

Komentarze