4000 złotych za recydywę i pożegnanie z prawem jazdy
Niechlubny rekord nieodpowiedzialności podczas wtorkowej akcji pobił 34-letni kierowca Volkswagena. Mężczyzna pędził przez teren zabudowany z prędkością 111 km/h, przekraczając dopuszczalny limit o ponad 60 km/h. Jak się szybko okazało, nie była to jego pierwsza tak niebezpieczna szarża.
Z racji tego, że 34-latek dopuścił się wykroczenia w warunkach recydywy, przepisy okazały się dla niego wyjątkowo surowe. Dostał mandat w wysokości 4000 zł, zestaw punktów karnych, a jego dokument prawa jazdy natychmiast trafił do depozytu.
Wraz z nim uprawnienia do kierowania pojazdami straciły tego dnia jeszcze dwie osoby, które również zignorowały obszar zabudowany:
- 50-letni kierowca BMW, u którego miernik prędkości wykazał aż 114 km/h,
- 30-letni kierujący Oplem, jadący z prędkością 111 km/h.
Bilans akcji: 37 wyłapanych wykroczeń
Głównym celem działań przeprowadzonych na terenie powiatu krasnostawskiego była poprawa bezpieczeństwa oraz ukrócenie brawury, która od lat stanowi główną przyczynę tragedii na polskich drogach. Podczas kilkunastu godzin mundurowi ujawnili łącznie 37 przypadków przekroczenia dozwolonej prędkości.
Policjanci bezapelacyjnie przestrzegają przed traktowaniem jezdni jak toru wyścigowego.
„Nadmierna prędkość wciąż pozostaje jedną z głównych przyczyn najtragiczniejszych wypadków drogowych. Apelujemy do wszystkich kierowców o przestrzeganie obowiązujących limitów, dostosowywanie prędkości do warunków panujących na drodze oraz zachowanie rozwagi. Kilka minut zaoszczędzonych podczas jazdy nie jest warte narażania życia i zdrowia” – przypomina podkomisarz Anna Chuszcza z krasnostawskiej policji.

Komentarze