Poniżej kilka sygnałów, które najczęściej oznaczają, że strona nie pomaga w sprzedaży, tylko ją utrudnia.
Ludzie wchodzą na stronę, ale nie zostawiają kontaktu
Jeśli statystyki strony pokazują, że odwiedzin nie brakuje, ale liczba telefonów, maili czy wypełnionych formularzy od miesięcy stoi w miejscu, to pierwszy poważny sygnał. Ludzie trafiają na stronę, rozglądają się i wychodzą, zanim zdążą zrozumieć, co dokładnie oferujesz i dlaczego mieliby wybrać akurat Ciebie.
Strona ładuje się długo, zwłaszcza na telefonie
Większość osób dziś przegląda internet na smartfonie, często w biegu, w autobusie albo w przerwie na kawę. Jeśli strona wczytuje się kilka sekund, spora część tych osób po prostu wróci do wyników wyszukiwania i sprawdzi kogoś innego. Nikt nie czeka dziś długo na wczytanie się prostej strony firmowej.
Konkurencja wygląda nowocześniej, a Twoja strona stoi w miejscu

Widzieliśmy to już wielokrotnie: firma z branży usługowej traciła w ciągu roku coraz więcej zapytań, mimo że jej oferta się nie zmieniła, a stało się to dokładnie w czasie, gdy dwaj główni konkurenci odświeżyli swoje strony. Klienci porównują nie tylko cenę i ofertę, ale też to, jak firma wygląda w internecie, nawet jeśli robią to nieświadomie.
Boisz się cokolwiek zmienić na stronie
Jeśli każda drobna zmiana, nowe zdjęcie, dopisanie usługi, zmiana ceny, wymaga wezwania informatyka i tygodnia czekania, to znak, że strona została zbudowana w sposób, który dziś Cię ogranicza. Dobrze zaprojektowana strona pozwala samodzielnie wprowadzać drobne poprawki bez pomocy z zewnątrz.
Strona nie mówi jasno, co można u Ciebie zamówić
Czasem problem nie leży w wyglądzie, tylko w tym, że po wejściu na stronę trudno w kilka sekund zrozumieć, co dokładnie oferujesz i co zrobić, żeby to zamówić czy zapytać o cenę. Jeśli trzeba klikać przez kilka podstron, żeby znaleźć numer telefonu albo formularz, część odwiedzających po prostu się poddaje.
Oferta się zmieniła, a strona nadal mówi to, co dwa lata temu
Firmy się rozwijają, dochodzą nowe usługi, znikają stare, zmienia się grupa klientów. Jeśli strona wciąż opisuje ofertę sprzed dwóch czy trzech lat, nowi klienci dostają nieaktualny obraz tego, czym dziś się zajmujesz.
Redesign nie zawsze oznacza budowę wszystkiego od nowa
Warto rozwiać jedno nieporozumienie. Redesign strony nie musi oznaczać wyrzucenia wszystkiego i zaczynania od zera. Czasem wystarczy nowy układ strony głównej, szybsza wersja mobilna albo uproszczenie ścieżki do kontaktu, żeby zauważyć wyraźną różnicę.
Dotyczy to zarówno zwykłych stron firmowych, jak i sklepów internetowych, przy czym w tym drugim przypadku każda sekunda opóźnienia i każdy niejasny krok w zakupach bezpośrednio kosztuje sprzedaż. Dlatego rozważając tworzenie sklepów internetowych szczególną uwagę zwraca się na to, żeby droga od wejścia na stronę do złożenia zamówienia była możliwie krótka i prosta.
Innym razem lepszym rozwiązaniem faktycznie jest zaprojektowanie strony od podstaw, zwłaszcza jeśli obecna wersja ma na tyle dużo problemów, że łatanie ich pojedynczo zajęłoby więcej czasu niż zbudowanie nowej. Więcej o tym, jak wygląda taki proces, można sprawdzić pod adresem skyagency360.pl/projektowanie-stron-internetowych.
Zanim zdecydujesz
Zamiast długiej listy rzeczy do sprawdzenia, warto zadać sobie dwa proste pytania. Czy w ciągu ostatniego roku liczba zapytań z Twojej strony rosła, czy raczej stała w miejscu? I czy sam chciałbyś kupić coś w sklepie, który wygląda i działa tak, jak Twoja strona? Jeśli odpowiedź na pierwsze pytanie brzmi "stała w miejscu", a na drugie "niekoniecznie", to prawdopodobnie właśnie znalazłeś powód, dla którego czytasz ten artykuł. Sky Agency każdą taką rozmowę zaczyna od sprawdzenia, co dokładnie dziś nie działa, zanim zaproponuje, co zmienić.


Komentarze