Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Trupy z szafy PiS. Znani działacze z Łęcznej poparli Morawieckiego i dostali dyscyplinarkę

Krzysztof Niewiadomski i Karol Niewiadomski, radni powiatu łęczyńskiego, prywatnie ojciec i syn, otrzymali postanowienia o wszczęciu postępowań dyscyplinarnych od kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości. W ostatnich miesiącach nie tylko poparli stowarzyszenie Rozwój Plus i jego lidera Mateusza Morawieckiego, ale też czuli się wypychani z partii przez innych działaczy lubelskich struktur PiS.
Trupy z szafy PiS. Znani działacze z Łęcznej poparli Morawieckiego i dostali dyscyplinarkę

Źródło: Karol Niewiadomski/Facebook

Krzysztof Niewiadomski do PiS wstąpił w 2006 roku. Był pierwszym członkiem partii założonej przez braci Kaczyńskich na terenie powiatu łęczyńskiego. W latach 2018-2024 pełnił tam funkcję starosty. Po wyborach samorządowych w 2024 roku władzę przejęli politycy Koalicji Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego, a w roli starosty Niewiadomskiego na półtora roku zastąpił Daniel Słowik. Gdy jednak powiatowi radni KO i PSL się skłócili, skorzystał na tym PiS, który znowu mógł obsadzić swojego starostę. 

Tylko że już nie padło na Niewiadomskiego, a na Łukasza Reszkę. I w strukturach PiS na terenie powiatu łęczyńskiego momentalnie doszło do rozłamu. Niewiadomski i Reszka kilkukrotnie publicznie się ścierali. Temu pierwszemu w wojence z nowym starostą asystuje syn Karol Niewiadomski. 

Obaj są radnymi powiatu łęczyńskiego i uważają, że to oni od miesięcy są źle traktowani przez część kolegów z partyjnego oddziału na Lubelszczyźnie. Również dlatego, że krytykują działania starosty Reszki. Choć to przecież... nominat PiS. Młodszy Niewiadomski przed rozpoczęciem czerwcowej sesji absolutoryjnej publikował w mediach społecznościowych SMS-y, które wszystkim łęczyńskim radnym PiS przesłał przewodniczący rady Mariusz Fijałkowski. 

- Czy radny powinien głosować zgodnie z własnym sumieniem i oceną sytuacji? Czy zgodnie z odgórną rekomendacją polityczną? – pytał retorycznie radny Karol Niewiadomski.

Poszli za Morawieckim

Lipiec 2026 roku był miesiącem wielkiego rozłamu w Prawie i Sprawiedliwości. Prawie czterdzieścioro posłów, trzech europarlamentarzystów i jeden senator dołączyli do stowarzyszenia Rozwój Plus, którego liderem jest były premier Mateusz Morawiecki. Kierownictwo PiS nakazało im podpisanie deklaracji lojalnościowych. Niemal żaden członek Rozwoju Plus się na to nie zdecydował. Prezes Jarosław Kaczyński ogłosił więc początkowo, że wszyscy „rozłamowcy” zostają wyrzuceni z partii. Z tego ruchu Kaczyński się jednak wycofał, a los stronników Morawieckiego przekazał w ręce rzecznika dyscyplinarnego ugrupowania Karola Karskiego. 

29 lipca Morawiecki odpowiedział założeniem niezależnego klubu parlamentarnego Rozwój Plus. Należy do niego dwóch posłów i dwie posłanki z Lubelszczyzny: Sławomir Skwarek, Sylwester Tułajew, Anna Baluch i Monika Pawłowska. 

Z naszych informacji wynika, że stowarzyszenie Rozwój Plus mniej lub bardziej otwarcie popiera również wielu dotychczasowych działaczy lubelskich struktur PiS. Podobnie zresztą dzieje się w całej Polsce. Do grupy samorządowców, którzy nie ukrywają swojej sympatii dla nowopowstającej ekipy byłego premiera Morawieckiego, należą radni Krzysztof i Karol Niewiadomscy.

Wewnętrzne sprawy

Z wpisów młodszego z radnych Niewiadomskich na Facebooku wynika, że poparcie dla Rozwoju Plus i dynamika przetasowań politycznych w radzie powiatu łęczyńskiego sprawiają, że zarówno on, jak i jego ojciec czują się wypychani z Prawa i Sprawiedliwości.

- Nie zamierzam nikogo obrażać ani prowadzić publicznych sporów. Nie będę też wyciągał wewnętrznych spraw. Są jednak momenty, kiedy trzeba jasno powiedzieć, po której stronie się stoi. Nie wycofuję ani jednego słowa. Chcę należeć do stowarzyszenia Rozwój Plus i nie zamierzam zmieniać swojej decyzji. Uważam, że jest to środowisko ludzi, którzy chcą kontynuować dorobek rządów premiera Mateusza Morawieckiego. Dorobek, którego nie wolno zmarnować. Moja lojalność nie jest lojalnością wobec stanowisk ani chwilowych decyzji. Jest lojalnością wobec wartości oraz ludzi, którzy przez lata udowodnili, że potrafią skutecznie pracować dla Polski. Dlatego pozostaję po stronie premiera Mateusz Morawiecki – pisze Karol Niewiadomski.

Przypomina, że do PiS wstąpił piętnaście lat temu.

- Wielu osób, które dziś mają największy wpływ na funkcjonowanie partii na różnych szczeblach, wtedy w niej po prostu nie było. Zapisywałem się do PiS, który jednoczył ludzi wokół wspólnych wartości, odpowiedzialności i służby Polsce. Taki PiS chciałbym widzieć również teraz. Nie wierzę, że siłę buduje się poprzez dzielenie ludzi. Wierzę, że buduje się ją poprzez dialog, wzajemny szacunek i wspólny cel. Tylko w ten sposób można odbudować zaufanie i wygrać przyszłość. Nie zmienię swoich przekonań. Nadal będę wspierał premiera Mateusza Morawieckiego. Nadal chcę działać w Rozwoju Plus. I nadal będę mówił to, co uważam za słuszne. Bo lojalność wobec wartości jest dla mnie ważniejsza niż polityczna koniunktura – stwierdza radny powiatu łęczyńskiego. 

Nigdy przeciwko PiS

- Przeczytałem stanowisko pana Marka Wojciechowskiego, sekretarza zarządu okręgowego nr 6 – Lublin w PiS, w którym pisze, że nikt nikogo nie wypycha z Prawa i Sprawiedliwości. Ja mam zupełnie inne doświadczenia. Od wyborów samorządowych w 2024 roku wraz z moim tatą, Krzysztofem Niewiadomskim, byliśmy stopniowo odsuwani od normalnego funkcjonowania w strukturach. Coraz mniej informacji. Coraz mniej kontaktu. Coraz mniej możliwości zaangażowania. W mojej ocenie był to długotrwały proces, a nie pojedynczy incydent. W 2024 roku mieszkańcy nam zaufali. Osiągnęliśmy jedne z najlepszych wyników wyborczych w powiecie łęczyńskim. I właśnie od tego momentu, zamiast współpracy, zaczęło się coś, czego do dziś nie potrafię zrozumieć. Dlatego trudno mi zgodzić się ze stwierdzeniem, że nikt nikogo nie wypycha. Można tego nie nazywać w ten sposób, ale każdy potrafi ocenić, czym jest wielomiesięczne odsuwanie od współpracy, brak dialogu i traktowanie ludzi tak, jakby przestali istnieć – przekonuje radny Niewiadomski.

Twierdzi, że nigdy nie działał przeciwko PiS.

- Nigdy nie działałem też przeciwko Polsce. Nigdy nie przestałem szanować prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Jednocześnie nie zamierzam udawać, że nic się nie wydarzyło. Lojalność wobec premiera Mateusza Morawieckiego i udział w inicjatywach programowych nie powinny przekreślać wielu lat pracy dla wspólnej sprawy. Partia jest silna wtedy, gdy potrafi rozmawiać z ludźmi, którzy mają własne zdanie. Nie wtedy, gdy odwraca się od tych, którzy przez lata budowali jej siłę i zdobywali zaufanie mieszkańców – złości się działacz z powiatu łęczyńskiego. 

Stopniowo odsuwani

Pod koniec lipca radni Niewiadomscy otrzymali informację o wszczęciu postępowań dyscyplinarnych przez rzecznika dyscyplinarnego ugrupowania Karola Karskiego w związku z podejrzeniem naruszenia artykułu 39 statutu PiS. Artykuł ten brzmi następująco: „Członek PiS ponosi odpowiedzialność dyscyplinarną w razie nieprzestrzegania postanowień statutu, niestosowania się do decyzji władz PiS, postępowania sprzecznego z programem PiS, prowadzenia działalności stanowiącej zagrożenie dla interesów PiS”.

Skontaktowaliśmy się z radnymi Krzysztofem Niewiadomskich i Karolem Niewiadomskich, którzy przesłali nam wspólne oświadczenie.

- Od dłuższego czasu odnosimy wrażenie, że jesteśmy stopniowo odsuwani od normalnego funkcjonowania struktur Prawa i Sprawiedliwości. Coraz rzadziej byliśmy informowani o działaniach, pomijano nas przy wielu inicjatywach, a próby wyjaśnienia tej sytuacji nie przyniosły żadnego efektu. Nie chcieliśmy prowadzić sporu w mediach. Najpierw próbowaliśmy rozmawiać. Podejmowaliśmy próby kontaktu z sekretarzem zarządu okręgowego Markiem Wojciechowskim. Chcieliśmy wyjaśnić sytuację i poznać przyczyny takiego traktowania. Niestety nie spotkaliśmy się z wolą dialogu. Podobnie było w przypadku Michała Pelczarskiego i innych osób odpowiedzialnych za funkcjonowanie struktur Prawa i Sprawiedliwości w województwie lubelskim i w powiecie łęczyńskim. Dlatego trudno nam mówić o partnerskiej współpracy. Z naszej perspektywy zabrakło przede wszystkim zwykłej rozmowy i wzajemnego szacunku. Uważamy, że osoby, które przez wiele lat angażowały się w działalność partii, mają prawo oczekiwać uczciwego dialogu, nawet jeśli pojawiają się różnice zdań – przekazują radni Niewiadomscy.

Wykluczanie odważnych

- Nie jest tajemnicą, że otrzymaliśmy sygnały, że nasze zaangażowanie w inicjatywę stowarzyszenia Rozwój Plus nie spotyka się z aprobatą obecnego kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości. Kierunek, jaki w ostatnich miesiącach został obrany zarówno na Lubelszczyźnie, jak i w powiecie łęczyńskim, budzi nasze poważne zastrzeżenia. Nie dlatego, że mamy inne poglądy programowe, ale dlatego, że coraz częściej zamiast rozmowy i współpracy widzimy wykluczanie osób, które mają odwagę zadawać pytania i oczekują działania zgodnego z prawem i przejrzystych zasad. My, niezależnie od tego wszystkiego, będziemy nadal działać zgodnie z prawem, opierać się na faktach i mówić o sprawach, które uważamy za ważne dla mieszkańców i dla przyszłości środowiska, z którym przez wiele lat byliśmy związani – czytamy w przesłanym nam oświadczeniu radnych Niewiadomskich.

Marek Wojciechowski, sekretarz zarządu okręgowego PiS w Lublinie, na wiadomość z prośbą o komentarz odpisał nam, że przebywa na urlopie.

Grill u Morawieckiego

31 lipca członkowie Rozwoju Plus z Mateuszem Morawieckim na czele zorganizowali grilla w Warszawie, podczas którego mieli okazję do spotkania się z potencjalnymi wyborcami. Były premier Polski zapowiedział „wielki marsz przez Polskę”, konwencję zaplanowaną na 15 października i założenie partii.

W grillu Rozwoju Plus uczestniczyli oczywiście parlamentarzyści z Lubelszczyzny: Sylwester Tułajew, Anna Baluch i Sławomir Skwarek. 

Ci oficjalnie wciąż należą do… PiS. Ale tylko „formalnie”, bo o ich i reszty stronników Morawieckiego członkostwie w ugrupowaniu prezesa Kaczyńskiego przesądzająco wypowiedział się już partyjny rzecznik dyscyplinarny Karol Karski.

- Ja uważam, że ich członkostwo w Prawie i Sprawiedliwości w tej chwili jest martwe. To znaczy, ich sprawy będą rozpatrywane indywidualnie, natomiast ich członkostwo w Prawie i Sprawiedliwości w takiej sytuacji nie może się utrzymać - mówił Karski w Tok FM.

Do Warszawy na grilla Morawieckiego i jego ludzi pojechał również łęczyński radny Karol Niewiadomski.

- Popieramy inicjatywę Rozwój Plus premiera Mateusza Morawieckiego, ponieważ uważamy, że polska prawica potrzebuje otwartej dyskusji o swojej przyszłości – przekazał nam w imieniu swoim i ojca.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama