Przed niedzielnym meczem szkoleniowiec Motoru zastrzegał, że jego zespół musi być skuteczniejszy zarówno w swoim polu karnym, jak i rywala, aby sięgnąć po upragnione trzy punkty. Lublinianie od pierwszego gwizdka sędziego szukali swoich okazji pod bramką rywala i w 13 minucie powinni prowadzić. Wówczas dośrodkowanie z lewej strony dobrze „zebrał” Karol Czubak i zagrał piłkę do Jaquesa Ndiaye. Senegalczyk powinien był trafić do siatki, ale oddał lekki strzał w boczną siatkę.
Doskonała okazja dla gospodarzy mogła się zemścić w 23 minucie kiedy Bartosz Nowak podał do Ilji Szkurina. Napastnik GKS ograł w polu karnym Yacine Bourhane’a i oddał strzał, który trafił w słupek. Dwie minuty później Nowak będąc przed polem karnym Motoru oddał strzał, piłka odbiła się od Marka Bartosa i spadła pod nogi Mateusza Wdowiaka, który z ostrego kąta uderzył w boczną siatkę. W odpowiedzi w 36 minucie z ostrego kąta strzelał Czubak, ale piłka przeleciała wzdłuż linii bramkowej.
Druga połowa mogła zacząć się dla Motoru znakomicie. W 49 minucie Ndiaye po indywidualnej akcji wpadł w pole karne Katowiczan i oddał strzał. Gabriel Kobylak odbił piłkę, a z dobitką z najbliższej odległości pospieszył Czubak. Radość gospodarzy nie trwała jednak długo, bo po analizie VAR okazało się, że kapitan Motoru był na minimalnym spalonym i gola anulowano.
Po godzinie gry piłka znalazła się w siatce żółto-biało-niebieskich. GKS przeprowadził składną zespołową akcję, zakończoną mocnym strzałem Szkurina po podaniu od Nowaka. Znów mieliśmy jednak chwilę niepewności i po kolejnej analizie VAR bramka dla gości nie została uznana. Cztery minuty później Motor miał kolejną świetną szansę na objęcie prowadzenie, ale strzał Christophera Simona w sobie tylko wiadomy sposób na słupek zbił Kobylak.
Motor nie rezygnował i w końcówce spotkania zdobył upragnione prowadzenie. Po kontrataku prawym skrzydłem przedarł się Ndiaye i świetnym podaniem zewnętrzną częścią stopy „obsłużył” Czubaka, który z bliska wpakował piłkę do siatki. Po tej akcji kibice znowu musieli wstrzymać oddech, ale tym razem kapitan Motoru nie był na spalonym i zapewnił Lublinianom pierwszą wygraną w tym sezonie.
W następnej kolejce zespół trenera Mariusza Misiury zagra na wyjeździe z Koroną Kielce. Mecz zaplanowano na sobotę 22 sierpnia o godzinie 14.45.
Motor Lublin – GKS Katowice 1:0 (0:0)
Bramka: Czubak (86).
Motor: Popa – Santos (78 Lukoszek), Bereszyński, Bartos, Luberecki - Ndiaye (90 Haxha), Bourhane, Simon, Łęgowski (90 Meyer), Ronaldo (66 Aiko) – Czubak (90, 90. Dominik Gregorski).
Katowice: Kobylak – Jirka (71 Wasielewski), Czerwiński (46 Resta), Jędrych, Klemenz, Wdowiak (71 Galan) – Wędrychowski (46 Bartlewicz), Łukasiak, Wolski, Nowak (89 Markovic) – Szkurin.
żółte kartki: Simon, Bereszyński, Bartos – Wędrychowski, Klemenz.
sędziował: Patryk Gryckiewicz (Toruń).
widzów: 13 016.


Komentarze