Maciej Kuciapa, trener Orlen Oil Motoru
– Spodziewaliśmy się trudnego meczu. Na początku spotkania byliśmy dobrze dopasowani do toru i wygrywaliśmy większość biegów. Cieszą wygrane Martina Vaculika, ale w późniejszej fazie zawodów „coś” nam uciekło i pojawił się problem. Nie mogliśmy trafić z ustawieniami. Solidnie przepracowaliśmy miniony tydzień na naszym torze, ale ciągle czegoś brakowało.
– Pojedziemy na podobny, twardy tor i pod tym kątem będziemy się przygotowywać do tego meczu. To będzie dla nas bardzo ważne spotkanie, bo będzie decydować o wejściu do fazy play-off. Chcemy ten czas przepracować na jakimś innym torze i dobrać sprzęt tak, aby od początku najbliższego meczu jechać na dobrym poziomie.
Jacek Ziółkowski, menedżer Orlen Oil Motoru
– Zwycięstwo jest, ale nie jest ono zbyt okazałe. Jest dużo rzeczy do poprawy jeżeli chodzi o prędkość poszczególnych zawodników. W kilku wyścigach było widać kompletną niemoc sprzętową. Nasi zawodnicy dobrze wychodzili ze startu, ale byli bardzo wolni. Przeciwnik na dystansie nas mijał, a my traciliśmy punkty. Zawodnicy też zdają sobie sprawę, że to nie było to czego my byśmy oczekiwali i oni. Zdajemy sobie sprawę, że jest wiele rzeczy do naprawy. Mamy kilka dni do kolejnego meczu i będziemy chcieli zrobić wszystko, by ta prędkość w Grudziądzu była dużo lepsza.
Fredrik Lindgren
– Dla mnie każdy mecz to w dalszym ciągu duże wyzwanie. W dalszym ciągu zmagam się z dużym bólem, ale nie ma sensu narzekać. Jest jak jest i muszę zacisnąć zęby i robić wszystko, by zdobywać punkty. Robię wszystko, by być maksymalnie przygotowanym na kolejny mecz. Przed nami dużo testów. W Grudziądzu musimy osiągnąć przynajmniej remis.
– Leszno to bardzo mocna drużyna. Wystarczy zobaczyć na ich miejsce w tabeli. Mają już zapewnione miejsce w play-offach. My zrobiliśmy pierwszy krok, ale teraz musimy się skupić na meczu w Grudziądzu – musimy być tam maksymalnie skoncentrowani.
Martin Vaculik
– Cieszę się, że jako drużyna pojechaliśmy dobre zawody i wygraliśmy to spotkanie. To dla nas bardzo ważne. - Pierwsze dwa biegi poszły mi super. W kolejnych dwóch coś się stało – myślę, że to był problem z silnikiem. Dlatego chcemy się temu przyjrzeć, bo nie wierzę, że coś działało w danej chwili, a za kilka minut już nie. Musimy to sprawdzić.
Bartosz Zmarzlik
– Nikomu nie było trzeba tłumaczyć jaką wagę miał ten mecz. Czeka nas jeszcze jedno bardzo ważne spotkanie rundy zasadniczej. Mamy co robić. To jest sport, w dodatku motosport i wszystko jest możliwe.
Komentarze