Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

"Przezorny zawsze ubezpieczony". Lublinianie zastrzegają PESEL po wycieku danych z MyDr

Po ujawnieniu informacji o możliwym wycieku danych z systemów MyDr wiele osób zaczęło szukać sposobów na dodatkowe zabezpieczenie swojej tożsamości. Od poniedziałku lubelskie urzędy odnotowują wzrost zainteresowań tą opcją.
Budynek Urzędu Gminy Wólka
Urząd Gminy Wólka, gdzie również odnotowano większe zainteresowanie zastrzeżeniem numerów PESEL.

Autor: DW

W ubiegłym tygodniu Ministerstwo Cyfryzacji poinformowało, że doszło do wycieku danych personalnych, a sama baza skradzionych informacji ma wagę 2 TB. 

Wiceminister Gawkowski mówił o „niebywałym i bardzo dużym incydencie w zakresie bezpieczeństwa polskiej infosfery”. Jak przekazał, z firmy wykradziono 2 TB danych, czyli około 19 mln rekordów zawierających różnego rodzaju dane, które można ze sobą łączyć.

Po tej informacji w urzędach miast i gmin zaczęli pojawiać się mieszkańcy zaniepokojeni sytuacją. Większość petentów pojawiła się po to by zastrzec numer PESEL. Zgodnie z ustawą o ewidencji ludności zastrzeżenia numeru PESEL mogą dokonać osoby pełnoletnie za pośrednictwem aplikacji mObywatel, bankowości elektronicznej, profilu zaufanego lub osobiście, składając wniosek w dowolnym Biurze Obsługi Mieszkańców na stanowisku ewidencji ludności.

- Odnotowaliśmy wzrost zainteresowania zastrzeżeniem PESEL - powiedziała nam w rozmowie telefonicznej urzędniczka z Urzędu Gminy Wólka. 

Podobnie jest w Lublinie. Mieszkańcy pojawiają się w Biurach Obsługi Mieszkańców. 

- Odnotowaliśmy wzrost liczby mieszkańców, którzy zdecydowali się na zastrzeżenie numeru PESEL w Biurach Obsługi Mieszkańców - mówi Beata Pietryczuk z lubelskiego Ratusza. - Z usług BOM-u można skorzystać bez wcześniejszej rezerwacji. Istnieje również możliwość umówienia wizyty na konkretny termin za pośrednictwem systemu rezerwacji wizyt⁠, co pozwala na sprawną obsługę i ograniczenie czasu oczekiwania.

W BOM-ie przy ul. Wieniawskiej codziennie można spotkać dużo osób. Jednak we wtorek duża część przyszła w celu zastrzeżenia numeru PESEL. 

- Jak to mówią przezorny zawsze ubezpieczony. Nie biorę kredytu, więc nie będę musiała ponownie biegać - mówi pani Leokadia, którą spotykamy przed Urzędem Miasta. 

- Wnuk coś mi mówił o mObywatel. Ja tam na tej nowej technologii się nie znam. Osobiście większa pewność że to zostało zrobione - mówi pan Zenon. 

- Na początku nie chciałam zastrzec numeru PESEL, bo myślałam że nie będę mogła zarejestrować się do lekarza lub wziąć sprzętu na raty. Do lekarza mogę się zapisać, a jak będę chciała wziąć kredyt, to czasowo wyłączę zastrzeżenie - mówi pani Marta. - Może w międzyczasie założę sobie mObywatela i nie będę musiała przychodzić do urzędu. Zawsze to jakaś motywacja.

Co daje zastrzeżenie PESEL?

Zastrzeżenie numeru PESEL ma przede wszystkim chronić przed finansowymi skutkami kradzieży tożsamości. Z zastrzeżonym numerem nie można m.in. zaciągnąć kredytu lub pożyczki, sprzedać nieruchomości czy wyrobić duplikatu karty SIM. Od 1 czerwca 2024 roku banki i inne instytucje finansowe mają obowiązek sprawdzać, czy numer PESEL jest zastrzeżony m.in. przed udzieleniem kredytu lub pożyczki

Nie oznacza to jednak, że po zastrzeżeniu numeru PESEL trzeba będzie odwoływać ochronę przed każdą zwykłą czynnością. Nadal można korzystać z opieki zdrowotnej, zarejestrować się do lekarza, wykupić receptę, załatwiać sprawy urzędowe, korzystać z profilu zaufanego czy podróżować. Można też wykonywać czynności związane z pracą i korzystać z podstawowych usług.

Zastrzeżenie można również w każdej chwili cofnąć. Jest to potrzebne np. wtedy, gdy chcemy wziąć kredyt lub kupić coś na raty. Można zrobić to czasowo i ustawić automatyczne ponowne zastrzeżenie albo cofnąć ochronę bezterminowo. Po zmianie statusu trzeba odczekać 30 minut przed kolejną zmianą.

Automatycznie numer PESEL jest zastrzegany w trzech przypadkach: 

  • unieważnienia dowodu osobistego z powodu jego utraty, 
  • wprowadzenia do Rejestru Dowodów Osobistych informacji o podejrzeniu kradzieży tożsamości, 
  • zgonu.

W aplikacji mObywatel można również sprawdzić historię zastrzeżeń oraz zobaczyć, jakie firmy i instytucje weryfikowały status naszego numeru PESEL. Obywatel, którego dane dotyczą, może zawnioskować o wydanie zaświadczenia o historii zastrzeżeń swojego numeru PESEL. Za wydanie zaświadczenia pobierana jest opłata skarbowa w wysokości 17 zł.

MyDr nadal ustala zakres incydentu

Tymczasem firma MyDr podkreśla, że postępowanie wyjaśniające w sprawie incydentu nadal trwa. Jak przekazała, zespoły bezpieczeństwa, inżynierii i infrastruktury, wspierane przez zewnętrznych ekspertów, analizują dokładny charakter zdarzenia, sposób potencjalnego nieuprawnionego dostępu oraz jego zakres.

Firma jest obecnie na końcowym etapie ustalania, które dane i których klientów oraz pacjentów mógł dotyczyć incydent. MyDr zapowiada, że po potwierdzeniu ustaleń będzie kontaktować się bezpośrednio z osobami, których sprawa dotyczy.

– Pozostajemy zaangażowani w proaktywne i transparentne przekazywanie aktualizacji oraz praktycznych informacji w miarę ich pozyskiwania – przekazała firma.

MyDr deklaruje również współpracę z organami ścigania, instytucjami rządowymi oraz właściwymi organami. Firma zapewnia, że jej systemy są obecnie w pełni operacyjne i bezpieczne w użytkowaniu. Jak podano, partnerzy zajmujący się cyberbezpieczeństwem monitorują również dark web i do tej pory nie stwierdzili, aby dane MyDr zostały tam upublicznione.

Spółka zapowiada także wsparcie dla klientów, których może dotyczyć incydent. Ma ono obejmować m.in. wskazówki dotyczące zgłoszeń do Urzędu Ochrony Danych Osobowych, materiały pomocne przy informowaniu pacjentów oraz instrukcje wyjaśniające, jakie działania należy podjąć i w jakim terminie.

Na razie pozostaje więc kluczowe pytanie: czyje i jakie dane znalazły się wśród informacji, do których uzyskano dostęp. Ministerstwo Cyfryzacji zapowiada udostępnienie informacji pozwalających obywatelom sprawdzić, czy ich dane znalazły się w wykradzionej bazie. Gdy taka możliwość zostanie udostępniona, obywatele będą mogli za pomocą platformy BezpieczneDane sprawdzić, czy ich dane znalazły się w wykradzionej bazie. Do czasu ostatecznego ustalenia zakresu incydentu jednym z najprostszych działań ochronnych pozostaje zastrzeżenie numeru PESEL.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama