Do zdarzenia doszło w czwartek (20 sierpnia) w godzinach popołudniowych na drodze gminnej w Bondyrzu. Jak ustalili policjanci, 42-letni mieszkaniec powiatu będzińskiego wybrał się quadem na przejażdżkę, zabierając ze sobą dwójkę małoletnich dzieci.
Wszyscy jechali bez kasków. W pewnym momencie mężczyzna pozwolił siedzącej przed nim 11-latce kierować pojazdem.
Dziewczynka szybko straciła panowanie nad quadem. Pojazd najechał na przydrożną skarpę, przechylił się i przewrócił.
Początkowo wyglądało na to, że nikomu nic poważnego się nie stało. Uczestnicy zdarzenia wrócili do domu. Po pewnym czasie jedna z dziewczynek zaczęła jednak skarżyć się na ból.
Na miejsce wezwano pomoc. Dziewczynka została przetransportowana śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala. Do placówki medycznej trafił również 42-latek oraz druga pasażerka. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Policjanci sprawdzili stan trzeźwości mężczyzny. Badanie wykazało, że był trzeźwy. Funkcjonariusze wyjaśniają teraz dokładne okoliczności i przebieg zdarzenia.
– Quad to nie zabawka. To pojazd mechaniczny, którego obsługa wymaga znajomości przepisów i zachowania szczególnej ostrożności. Obowiązkiem jest używanie w czasie jazdy kasku ochronnego, zarówno przez kierującego, jak i pasażerów. Kask to absolutne minimum – podkreśla podkom. Katarzyna Szewczuk.
Jak dodaje policjantka, w tym przypadku szczególnie ważna jest odpowiedzialność dorosłych.
– Równie ważne jest odpowiedzialne podejście dorosłych, z uwzględnieniem obowiązujących przepisów. To od nich zależy bezpieczeństwo dzieci na drodze oraz poza nią – apeluje podkom. Szewczuk.

Komentarze